Kategorie
Naturalne rodzicielstwo/ Slow Parenting Rodzicielstwo

Refleksyjne rodzicielstwo – magia dziecięcych próśb

Dzieci z niewinnością i olbrzymim zaufaniem stawiają swoje kroki w świecie, w którym otaczają je dorośli (którzy też kiedyś przecież byli dziećmi). Zdarza się, że z biegiem czasu uczą się odpuszczania i ignorowania własnych potrzeb i przestają prosić, ponieważ nie czują, że są traktowane poważnie.

Rezygnując z podstawowych próśb – jak pisze Shair Orr w książce Cud rodzicielstwa – żądają (walcząc) bądź poddają się (godząc się z zastaną rzeczywistością). Tymczasem wśród podstawowych próśb, które dzieci kierują do dorosłych, zawiera się tak naprawdę kwintesencja życia opartego na prawdzie. Refleksyjne rodzicielstwo pozwala się do tego zbliżyć. 

Uwaga! Reklama do czytania

Cud rodzicielstwa

Piękna i mądra książka o istocie życia – rodzicielstwie.

Odwiedź księgarnię Natuli.pl

Refleksyjne rodzicielstwo, czyli o co tak naprawdę chodzi?

Bycie rodzicem można metaforycznie porównać do wędrówki, którą odbywamy wspólnie z dzieckiem. Część szlaku jest znana i można się w pewnym zakresie do niego przygotować, lecz znaczna część podróży to uczenie się w działaniu. Dziecko, które przychodzi na świat, nie ma przy sobie instrukcji obsługi, więc potrzebuje, by poprzez uważność i wnikliwą obserwację naprawdę je zrozumieć. Poznając własne dziecko, poznajemy też samych siebie. Stajemy przed niebywałą możliwością samorozwoju, jakiej nie da nam żadne szkolenie ani kurs.

Refleksyjne rodzicielstwo umożliwia uczenie się na błędach bez poczucia winy i skupienie na poszukiwaniu optymalnych rozwiązań (w miarę dostępnych zasobów). To dawanie sobie prawa do niewiedzy i podążanie za dzieckiem, z jednoczesnym uwzględnieniem dorosłych potrzeb i poszanowaniem pojawiających się emocji. Refleksyjne rodzicielstwo opiera się na poszukiwaniu, sprawdzaniu, doświadczaniu, jak nam jest w danej sytuacji. Stawia na autentyczny kontakt i bycie w relacji, bez filtra. To unikanie schematów, które odpowiadają wszystkim, oraz uważne sprawdzanie, co odpowiada nam w relacji z dzieckiem i co jest dobre dla dziecka. 

O co tak naprawdę proszą nasze dzieci?

Czy o zabawki na zbliżające się święta? Czy o lody, słodycze i wszelkie dobrodziejstwa tego świata? Jasper Jull twierdzi, że „kiedy zawsze dajemy dzieciom to, czego chcą, wtedy nie dostają one tego, czego naprawdę potrzebują: swoich rodziców”. W ujmujący sposób rozbudowuje tę tezę Shair Orr w swojej książce. Podchodzi on niezwykle refleksyjnie i z ogromną troską, wrażliwością do kwestii dziecięcych próśb, zauważając, że dzieci proszą o to, co jest ich zdaniem naturalne. Tylko my, dorośli, pod wpływem czasu i rozmaitych czynników (w tym np. socjalizacji) przestaliśmy wierzyć, że to jest właśnie ważne. A dziecięce prośby są równocześnie prośbami dorosłych, ponieważ „wszystko, co dzieje się w naszym domu i w sercu, odzwierciedla ukrytą lub jawną rozmowę, która toczy się w naszej rodzinie, właśnie wokół jednej z tych siedmiu próśb” [1].

Uwaga! Reklama do czytania

Wierszyki paluszkowe

Wesołe rymowanki do masażyków

Wierszyki bliskościowe

Przytulaj, głaszcz, obejmuj, bądź zawsze blisko.

Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli

Siedem podstawowych dziecięcych próśb [2]: 

  • Pierwsza: by czuć się zadomowionym we własnym życiu prośba o rodzicielską autentyczność, bezpieczeństwo, bezwarunkową akceptację i przyjmowanie dziecka takim, jakie jest, ze wszystkimi jego emocjami, myślami, zachowaniami, potrzebami itp.
  • Druga: by doświadczać przyjemności, witalności, zabawy, pasji – to prośba o doświadczanie życia i czerpanie z niego pełnymi garściami, bez ograniczeń i przekonań, że coś wypada, a czegoś nie wypada. Prośba o eksplorowanie świata z dziecięcą ciekawością, badanie wszystkiego, co nowe, razem z dorosłymi i jednocześnie przekonanie, że to jest właśnie dobre.
  • Trzecia: by czuć iskrę wyjątkowości – prośba o dostrzeganie niezwykłości każdego dziecka, by miało ono poczucie bycia ważnym dla bliskich, i jednocześnie o dostrzeganie potrzeb i preferencji, które określają je jako człowieka.
  • Czwarta: by czuć wspólnotę w głębokiej bliskości prośba o autentyczne bycie razem, o rodzicielską bliskość i partnerstwo.
  • Piąta: o wolność wypowiedzi aby czuć, że każde słowo jest istotne i ważne, że w rodzinie jest przestrzeń na słuchanie i wyrażanie siebie. To także prośba o spójność tego, co w środku (np. myśli), z tym, co na zewnątrz (np. zachowaniem).
  • Szósta: o wolność myślenia – wyraża potrzebę szerokiego myślenia, poza utartymi schematami, to prośba o akceptację tego, co dziecięce, i nieignorowanie tego, co nowatorskie, niewpisujące się w ogólnie przyjęte kanony. To prośba o otwartość, towarzyszenie i wspieranie w poznawaniu siebie.
  • Siódma: o wolność istnienia wyraża potrzebę bycia akceptowanym i bycia po prostu sobą, prośba o życie z prostotą i łatwością, bez powagi, prośba o postrzeganie wyjątkowości istnienia, swoistego cudu – jakim jest człowiek/dziecko.

Uwaga! Reklama do czytania

Jak zrozumieć małe dziecko

Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka

Zobacz w księgarni Natuli.pl

Czego możemy się nauczyć od własnych dzieci

Refleksyjne rodzicielstwo opiera się na uważności, prawdziwym kontakcie i byciu z dzieckiem „tu i teraz”. Shair Orr pisze, że „[…] punkt widzenia dziecka, które nie zrezygnowało jeszcze ze swej niewinności i pełnej ufności wobec tego życia – jest jedyną perspektywą pozwalającą nam żyć w radości i spełnieniu na tym świecie” [3]. 

Dzieci potrafią nas nauczyć wielu rzeczy, jeśli tylko wykażemy się otwartością i chęcią bycia z nimi w autentycznym kontakcie. Usilnie domagając się zaspokojenia swoich potrzeb, pośrednio zwracają nam uwagę na to, żebyśmy szanowali nasze własne potrzeby, uczucia i prawdziwie wyrażali siebie. Wchodząc w konflikty z rodzeństwem i ciesząc się za chwilę wspólną zabawą, uświadamiają nam, jak często zdarza się nam chować urazę i brać świat oraz samych siebie zbyt poważnie. Okazując nieskrywaną radość na widok pierwszego śniegu, pokazują nam, jak niewiele wystarczy do szczęścia i że tak naprawdę ukryte jest ono w prostych przyjemnościach. Dzieci uczą nas troski o samych siebie oraz szczerości w autentycznym budowaniu relacji.

[1] S. Orr, Cud rodzicielstwa. Co się stanie gdy naprawde zaufasz swojemu dziecku, Natuli, Szczecin 2020, s. 35.

[2] Tamże, s. 36–49.[3] Tamże, s. 55.

Autor/ka: Monika Koziatek

Pedagog, coach, socjoterapeuta i terapeuta I-ego stopnia Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR). Miłośniczka Porozumienia bez Przemocy i rodzicielstwa opartego na przywiązaniu. Realizatorka szkoleń w zakresie kompetencji wychowawczych. Mama Antka i Jeremiego.


Mądry rodzic, bo czyta…

Sprawdź, co dobrego wydaliśmy ostatnio w Natuli.

Czytamy 1000 książek rocznie, by wybrać dla ciebie te najlepsze…

1 odpowiedź na “Refleksyjne rodzicielstwo – magia dziecięcych próśb”

Wspaniały artykuł. Naprawdę tak niewiele potrzeba do szczęścia, w życiu dorosłym często zapominamy, że można cieszyć się naprawdę z małych drobiazgów. Mój trzylatek przypomina mi każdego dnia – jak wyjątkowe są „małe” a zarazem wielkie rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.