NOWOŚĆ: Rozwój seksualny dzieci
| Rozwój mowy – co jest symptomem problemu a co normą rozwojową

Rozwój mowy – co jest symptomem problemu a co normą rozwojową

Tak jak ewolucja motoryczna, emocjonalna, społeczna, wzrost czy waga, także mowa ma swoją dynamikę rozwoju. Każde dziecko jest inne. Ma inne uwarunkowania genetyczne, sytuację rodzinną, swoje tempo rozwoju. Aby wiedzieć, czy dziecko rozwija się prawidłowo, warto znać poszczególne etapy rozwoju mowy.

Świadomość norm może działać na nas uspokajająco lub też alarmująco – w zależności od obserwowanych u dziecka symptomów. Pozwoli zrozumieć, że np. trzylatek wcale jeszcze nie musi wyraźnie mówić “rower”, w zupełności może pedałować swoim “jowejem” czy “lowelem”, natomiast pięcioletnie dziecko komunikujące się w sposób zrozumiały tylko dla najbliższego otoczenia to już problem.
W polskiej literaturze logopedycznej przyjmuje się koncepcję kształtowania się mowy Leona Kaczmarka. Ustalił on pięć podstawowych etapów ewaluacji językowej:

  • etap przygotowawczy (3–9 miesiąc życia płodowego),
  • okres melodii (1 rok życia dziecka),
  • okres wyrazu (do ukończenia 2 roku życia),
  • okres zdania (2–3 rok życia),
  • okres swoistej mowy dziecięcej (3–7 rok życia).

W brzuszku mamy

Etap przygotowawczy to czas wykształcania się narządów mowy: organów nadawczych (tj. organizujących informację obszarów myślowych); organów produkujących substancję (ośrodki i drogi nerwowe, nasada, krtań, płuca); organów kontrolujących słuch, wzrok (drogi oraz centralne ośrodki słuchowe i czuciowe); organów odbiorczych  (wzrok, słuch, drogi oraz centralne ośrodki słuchowe i wzrokowe, obszary myślowe).

Pierwszym zjawiskiem, które odbiera dziecko, są zjawiska rytmiczne. Już 4-miesięczny płód odczuwa rytm kolebania w czasie chodu matki. W 4–5 miesiącu zaczyna reagować na bodźce akustyczne, potwierdza to przyspieszenie akcji serca, ogólny niepokój. W tym okresie dziecko rejestruje też głos matki. W 7 miesiącu słyszy bicie jej serca. Na tym etapie nie mamy wielkiego wpływu na proces kształtowania się mowy dziecka.

Pierwszy okres życia – okres melodii

W tym okresie początkowo powinniśmy usłyszeć krzyk i płacz. Są to pierwsze formy komunikacji z otoczeniem. Za ich pomocą niemowlę reaguje na sytuacje dyskomfortu, ćwiczy jednocześnie oddychanie i artykułuje samogłoski a, o, u. Potem powinna nastąpić faza tzw. głużenia (3–6 mies.), dalszego ćwiczenia narządów artykulacyjnych, pojawienia się pierwszych spółgłosek (p, b, m). Zadowolone niemowlę wydaje różne dźwięki a towarzyszą temu nieskoordynowane ruchy ciała i kończyn. Następnie nadchodzi czas na tak lubiane przez rodziców gaworzenie (6–9, 12 miesiąc życia). Dadzą się tu już zaobserwować zamierzone powtórzenia i naśladowanie dźwięków mowy, wrażliwość na dźwięk, bawienie się głosem. Pojawiają pierwsze sylaby (ma, ta, ba, później także ich połączenia: ma-ma, ta-ta, ba-ba), które pomimo wielokrotnego powtarzania nie mają jeszcze konkretnego znaczenia. Niewiele później można usłyszeć pierwsze wyrazy, np. dada, mama, baba, tata. Z końcem pierwszego roku życia dziecko dużo już rozumie, szczególnie wypowiedzi o zabarwieniu emocjonalnym, reaguje na imiona i twarze domowników. Można doświadczyć swoistej interakcji i komunikacji pozawerbalnej. Jest to o tyle ważne, że brak owej interakcji może świadczyć o pojawiających się trudnościach.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję

W tym okresie należy upewnić się, czy nie występują żadne anomalie w budowie twarzy bądź jamy ustnej mogące mieć wpływ na sposób oddychania, funkcje pokarmowe, a w dalszej kolejności rozwój mowy. Chodzi tu między innymi o długość wędzidełka, budowę warg, podniebienia. Nie bez znaczenia jest także ocena napięcia mięśniowego czy symetrii ciała. Takie nieprawidłowości można zaobserwować już na porodówce i najczęściej są wykrywane przez specjalistę logopedę. Bada on wówczas odruchy ssania, połykania, zwracania, kąsania, żucia, odruch żuchwowy, wysuwania języka, otwierania ust, szukania, akustyczno-twarzowy, optyczno-twarzowy. Ocenia sposób pobierania pokarmu oraz koordynację czynności ssania, połykania i oddychania, wrażliwość twarzy na dotyk, reakcje na bodźce słuchowe i wzrokowe. Niemowlę powinno dzięki odruchom zwrócić głowę w kierunku bodźca, wysuwać język z ust, reagować na bodziec dźwiękowy i wzrokowy (mrużenie oczu, mruganie). Każdy z odruchów powinien występować w odpowiednim czasie i wraz z dojrzewaniem układu nerwowego wygasać lub być zastępowany przez odpowiednią, bardziej dojrzałą funkcję.

Podstawowe sygnały, które muszą nas zaniepokoić w tym okresie, to:

  • częste oddychanie ustami,
  • niereagowanie na bodźce dźwiękowe, nieodwracanie głowy w kierunku źródła dźwięku, brak reakcji na polecenia, pytania itp.,
  • niezwracanie uwagi na rozmówcę,
  • wszelkie nieprawidłowości w budowie języka, warg, policzków.

Jeśli coś z wymienionych rzeczy budzi nasze obawy, należy skonsultować to z logopedą.

Okres wyrazu – od 12 do 18 miesiąca (2 roku życia)

Dziecko powinno wymawiać wszystkie samogłoski, poza nosowymi, a ze spółgłosek p, b, m, t, d, n, t, ś, czasem ć. Słowa mogą zawierać pierwszą sylabę lub końcówkę, uproszczenia grup spółgłoskowych. Dziecko rozumie o wiele więcej słów, wyrażeń i zdań, niż jest w stanie samodzielnie wypowiedzieć. Przyjmuje się, że w wieku 18 miesięcy potrafi wypowiedzieć około 50 słów, natomiast rozumie około 100, w tym proste polecenia. Powtarza już też sylaby i słowa wypowiadane przez inną osobę, posługuje się nazwami osób znaczących, przedmiotów i czynności z rytmu dnia. W drugim roku życia można zaobserwować gwałtowny wzrost słownictwa, pojawienie się wypowiedzi dwuwyrazowych, początek odmiany wyrazów (jedynie przez przypadki). W odmianie czasownika najczęściej używana jest 3. os. l. poj. (także w stosunku do siebie, np. Szymon idzie), występują formy 2. os. l. poj. trybu rozkazującego (np. Daj!).

To, co mogłoby niepokoić rodziców na tym etapie, to brak którejś z powyższych umiejętności, ponadto dające się zaobserwować wady zgryzu, trudności z wymową głoski, która w tym czasie powinna być opanowana, wadliwa artykulacja – np. wsuwanie języka między zęby, mowa świszcząca, jąkanie, zacinanie, mowa za szybka lub za wolna, chrapanie dziecka, mowa znacząco różniąca się od mowy rówieśników.

Okres zdania – od 2 do 3 roku życia

Dziecko próbuje już budować dłuższe wypowiedzi. Nie będzie jeszcze w tych zdaniach zaimków, spójników, przyimków, formy wyrazów będą błędnie odmieniane. Niemniej jednak dziecko zaczyna porozumiewać się już zdaniami dwu-, trzywyrazowymi. Bywają to zdania zarówno oznajmujące, rozkazujące, pytające, jak i wykrzyknikowe. Ponadto prawidłowo powinno wymawiać wszystkie samogłoski tak ustne, jak i nosowe, chociaż mogą występować odstępstwa np. zamiana samogłosek : a-o, e-a, i-y oraz zmiękczanie spółgłosek p, b, m f, w odpowiednio jako: pi, bi, mi, fi, wi. Pod koniec tego okresu mogą pojawiają się już czasem głoski: s, z, c, dz, a nawet sz, ż, cż, dż.

Trzylatek może mieć nadal kłopoty z wymówieniem dwuznaków, gdyż narządy mowy nie są jeszcze dostatecznie sprawne. Bywa, że w trudniejszych wyrazach zastępuje wymienione głoski łatwiejszymi i ma jeszcze czas, by wymówić je prawidłowo. Nie musimy od dziecka dwu- lub trzyletniego oczekiwać wypowiedzenia głoski r. Może być ona wymawiana jak j lub l. Ponadto zamiast f może występować h i odwrotnie. Skomplikowane brzmieniowo grupy spółgłoskowe wciąż mogą być upraszczane, zarówno na początku, jak i w środku wyrazu. Dopuszczalny jest brak wyraźnych końcówek. Słuch fonematyczny jest już na tyle wyrobiony, że maluch wie, jak dana głoska powinna brzmieć, choć sam nie potrafi jej prawidłowo wypowiedzieć. Stąd poprawianie innych dzieci typu: “Nie mówi się jiba, a lyba”. Wraz z budową prostych zdań rozpoczyna się niezapomniana dla wszystkich rodziców epoka pytań: jak? dlaciego? po cio? ciemu?

W słowniku dwulatka powinno się już znaleźć około 300 słów. Jeśli jednak nie wykazuje zainteresowania komunikacją werbalną, jest to sygnał, że rozwój mowy nie przebiega prawidłowo. Rodzice, których dwuletnie dziecko mówi zaledwie „mama”, „tata”, „nie”, powinni skonsultować to ze specjalistą.

Okres swoistej mowy dziecięcej – od 3 do 6–7 roku życia

W mowie dziecka czteroletniego utrwalają się głoski: s, z, c, dz. Nie powinno ono już wymawiać ich jak ś, ź, ć, dź. “Ja siam” powinno dać miejsce brzmieniu “Ja sam”. Pod koniec 4 roku życia może, ale nie musi pojawić się głoska r, a około 4–5 roku – głoski sz, ż, cz, dż, choć mogą być jeszcze zamieniane na s, z, c, dz lub ś, ź, ć, dź. Dziecko nadal skraca wyrazy, przestawia głoski, upraszcza grupy spółgłoskowe. Obserwuje się wyraźny wzrost liczby przymiotników i przysłówków, spadek liczby neologizmów dziecięcych i błędów gramatycznych, pojawienie się wyrażeń przyimkowych, określanie relacji przestrzennych.

Mowa dziecka pięcioletniego powinna już być w pełni zrozumiała dla otoczenia. Coraz lepiej radzi ono sobie z głoskami sz, z, cz, dż, choć w mowie spontanicznej mają prawo być jeszcze zniekształcane i wymawiane jak s, z, c, dz.  Bywa, że głoska r pojawia się dopiero na tym etapie. Wciąż mogą być upraszczane grupy spółgłoskowe. Natomiast sześciolatki  powinny mieć już opanowaną prawidłową wymowę, choć zdarzają się trudności przy wypowiadaniu głosek sz, ż, cz, dż, r oraz grup spółgłoskowych.

Rozwój mowy trawa zasadniczo do szóstego roku życia. Wszelkie zaburzenia i wady wymowy u dzieci starszych, a także nieopanowanie umiejętności z danego okresu określane są jako opóźnienie rozwoju mowy. Nie wolno ich ignorować, próbować przeczekać, aż dziecko z nich “wyrośnie”. Należy udać się do logopedy.

Znajomość poszczególnych etapów rozwoju mowy może pomóc rodzicom zorientować się, jak w tej kwestii radzi sobie ich dziecko. Nie warto porównywać swojego dziecka z dzieckiem koleżanki, dziećmi z sąsiedztwa, nawet rodzeństwem. Każde, także w zakresie mowy, ma swoją dynamikę rozwoju i ważniejsze jest, by mieściło się w normie rozwojowej, niż by mówiło w takim tempie jak kolega Józek z piaskownicy. Oczywiście podane okresy są nieco płynne, nie trzeba się niepokoić w dzień urodzin, że dziecko nie przynosi szyszki, tylko syskę. Chodzi o to, aby okres nieprawidłowości nie trwał zbyt długo. I w miarę potrzeby działać.


Małgorzata Leleń-Horoch

Człowiek, kobieta, żona, mama, logopedka, kociara, psiara, łasuch i kawoszka. Uparcie tropi ślady Boga wokół siebie i odnajduje radość, dobro, piękno, pokój. Wszystko co robiła, czego się uczyła, czego doświadczyła, dziś w służbie Szymona i Lenki - jej dzieła finalnego.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Dziecko, które wstydzi się swojego ciała

Juul na poniedziałek, cz. 101 – Czy małe dzieci mogą same decydować o tym, kiedy położą się spać?

Empatyczne przedszkole – czy takie istnieje?

Przejdz do: