| Podróż w foteliku, ale spacer w gondoli! Jak zbyt częste korzystanie z fotelika może wpływać na rozwój dziecka?

Podróż w foteliku, ale spacer w gondoli! Jak zbyt częste korzystanie z fotelika może wpływać na rozwój dziecka?

Wpinanie do wózka fotelika zamiast tradycyjnej gondoli wydaje się bardzo wygodnym rozwiązaniem. Wystarczy wypiąć fotelik z wózka, przypiąć go pasami lub isofixem i już można ruszać w drogę. A po dotarciu na miejsce, jeśli dziecko zasnęło – po prostu przenieść w nim malucha do domu. Fotelik może być też świetnym bujaczkiem. Niektórzy rodzice używają go również jako sposobu na radzenie sobie z refluksem u swoich dzieci.

Warto jednak zastanowić się, czy pozycja, w jakiej dziecko przebywa w foteliku, jest dla niego bezpieczna również poza samochodem, jak długie przebywanie noworodka czy niemowlęcia w foteliku wpłynie na jego rozwój motoryczny, czy fotelik może prowadzić do rozwoju wad postawy i zniekształceń głowy oraz jak nadużywanie fotelika samochodowego wpłynie na sensomotorykę dziecka…

Jak zbyt częste korzystanie z fotelika samochodowego może wpływać na rozwój dziecka:

Fotelik a asymetria ułożeniowa z życia płodowego

Dzieci bardzo często rodzą się z pewnym (najczęściej nieznacznym) stopniem asymetrii ułożeniowej. Oznacza to, że układają one swoje ciało w jeden, preferowany przez siebie sposób, który prawdopodobnie dominował w ich życiu płodowym (zwykle w ostatnich tygodniach ciąży). Na szczęście u zdrowego dziecka, pielęgnowanego w prawidłowy oraz naprzemienny sposób, asymetria z życia płodowego wyrównuje się między drugim a czwartym miesiącem życia. Natomiast maluch, który zbyt dużo czasu spędza w foteliku samochodowym, będzie siedział właśnie w taki preferowany przez siebie sposób – z wygiętym kręgosłupem oraz główką pochyloną na jedną stronę. Niestety, im częściej będzie w nim przebywał (a także w innym dziecięcym sprzęcie, np. leżaczku lub bujaczku), tym mocniej będzie utrwalał takie ułożenie ciała – przypięty pasami, delikatny jeszcze noworodek nie umie sam zmienić tej pozycji. Utrwalona asymetria w konsekwencji może doprowadzić do spowolnienia, a nawet zaburzenia prawidłowego rozwoju motorycznego dziecka, a w późniejszym czasie – do rozwoju wad postawy.

Subtelne asymetrie ułożeniowe najczęściej samoistnie znikają między drugim a czwartym miesiącem życia – kiedy dziecko wzmocni słabsze mięśnie, a rozciągnie te, które były przykurczone. Będzie to jednak możliwe tylko wtedy, gdy zapewnimy niemowlęciu swobodę ruchów (przede wszystkim na płaskim podłożu, m.in. w gondoli), stymulujące otoczenie oraz prawidłową opiekę i pielęgnację, z zachowaniem zasady naprzemienności naszych ruchów.

Fotelik a ograniczenie wrażeń sensomotorycznych

Układ nerwowy uczy się poprzez ruch i działanie. Częste i długie przebywanie małego dziecka w foteliku samochodowym w znacznym stopniu ogranicza jego ruchy [1], przez co nie ma ono możliwości zmiany pozycji, nauki czucia swojego ciała w przestrzeni, rozwoju równowagi, nie ma kontaktu z różnymi rodzajami powierzchni. Innymi słowy, nie ma możliwości dostarczania sobie niezbędnych bodźców poprzez swobodną aktywność. To wszystko powoduje, że spowalnia i zaburza się jego rozwój psychomotoryczny, co może prowadzić do zaburzeń integracji sensorycznej, a w kolejnych latach życia powodować trudności w uczeniu się. Do takich zaburzeń motorycznych zalicza się: zaburzenie napięcia mięśni (ma ono wpływ m.in. na precyzję ruchów rąk, a w późniejszym czasie – na pisanie), trudność w podążaniu wzrokiem wzdłuż linii tekstu (a w konsekwencji – trudności w czytaniu i pisaniu), opóźnienie reakcji odruchowych postawy ciała (sztywne, niezgrabne ruchy dziecka mogą prowadzić m.in. do problemów z utrzymaniem pozycji siedzącej podczas pisania) [2].

Dlatego bardzo ważne jest, aby dostarczać małemu dziecku różnych doznań sensomotorycznych (związanych między innymi z odruchami wczesnodziecięcymi, obrotami, poruszaniem się i czuciem ciała w przestrzeni, koordynacją czy utrzymywaniem równowagi) poprzez zapewnienie mu swobody ruchu, zmian pozycji ciała, a także kontaktu z różnymi fakturami i podłożem o różnej twardości.

Fotelik a ułożeniowy syndrom płaskiej głowy

Główka dziecka zaraz po urodzeniu jest bardzo „miękka”, co umożliwia jej przystosowanie się rozmiaru do rosnącego mózgu. Niestety, łatwo się też odkształca. Kiedy dziecko, które nie potrafi jeszcze sprawnie obracać główki, długo leży w jednej pozycji, istnieje ryzyko, że pojawi się na niej wypłaszczenie w miejscu, w którym opiera się ona o podłoże. Mówimy wtedy o syndromie płaskiej głowy, a ten, nieleczony, może doprowadzić do trwałej asymetrii twarzy, problemów ze wzrokiem i/lub słuchem, a nawet do ucisku na mózg. Jedną z przyczyn rozwoju SPG jest częste i długie leżenie na płaskim podłożu.

W ostatnich latach zwiększyła się liczba diagnozowanych różnych odmian syndromu płaskiej głowy. Prawdopodobnie jest to związane ze wzrostem świadomości rodziców na temat profilaktyki nagłej śmierci łóżeczkowej. Jednym z głównych zaleceń jest tu układanie dziecka w pozycji na plecach, na płaskim i twardym materacu, bez poduszki pod głową. Coraz częściej jako jeden z powodów syndromu płaskiej głowy wymienia się również długie przebywanie dziecka w foteliku samochodowym (ale także w leżaczku, bujaczku itp.). Dzieje się tak, ponieważ podczas leżenia w nim – ze względu na jego wąską budowę – także występuje stały ucisk na główkę malucha, a dodatkowo dziecko przypięte pasami nie ma możliwości zmiany swojej pozycji. Inaczej wygląda to w gondoli, która zapewnia maluchowi dużą swobodę ruchów.

Jak więc nie dopuścić do rozwoju syndromu płaskiej głowy, zachowując zasady profilaktyki zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej:

  • W ciągu dnia, kiedy dziecko nie śpi, jak najczęściej układać je na brzuchu oraz na boku (czy to w czasie zabawy, czy podczas noszenia go na rękach).
  • Ograniczyć do koniecznego minimum czas spędzany przez dziecko w foteliku samochodowym oraz w różnego rodzaju leżaczkach.
  • Na długie spacery wybierać gondolę.
  • Często nosić dziecko na rękach oraz w chuście lub nosidle ergonomicznym.
  • Zmieniać kierunek, w jakim w ciągu dnia kładziemy dziecko w łóżeczku.
  • Pamiętać o zachowaniu naprzemienności ruchów podczas codziennej pielęgnacji dziecka [3].

Fotelik a nieprawidłowy rozwój krzywizn kręgosłupa

Prawidłowy rozwój kręgosłupa jest możliwy tylko dzięki osiągnięciu przez dziecko kolejnych etapów rozwoju, w trakcie których dziecko wzmacnia swoje mięśnie, zwiększa zakres ruchów w stawach, a także uczy się nowych ruchów i przyjmowania nowych pozycji.

  • Fizjologiczne wygięcie szyjnego odcinka kręgosłupa ku przodowi (lordoza szyjna) zaczyna się kształtować w momencie, kiedy niemowlę podczas leżenia na brzuchu zaczyna coraz wyżej dźwigać główkę (około 3 miesiąca życia).
  • Wygięcie piersiowego odcinka kręgosłupa ku tyłowi (kifoza piersiowa) kształtuje się podczas nauki samodzielnego siadu (od 6 do 10 miesiąca życia).
  • Wygięcie lędźwiowego odcinka kręgosłupa ku przodowi (lordoza lędźwiowa) zaczyna się kształtować w wyniku raczkowania (od 6 do 10 miesiąca życia), następnie dalej się pogłębia w wyniku przyjęcia postawy stojącej (od 10 do 14 miesiąca życia) oraz nauki chodu (od 12 do 18 miesiąca życia).

Jeśli dziecko długo przebywa w foteliku samochodowym, leżaczku czy bujaczku, jego kręgosłup stale przyjmuje kształt litery „c”, co spowalnia i zaburza kształtowanie się jego fizjologicznych wygięć. Ograniczenie czasu, który dziecko spędza w pozycji leżenia na brzuchu, sprawia, że jego mięśnie nie wzmacniają się, przez co niemowlę będzie miało trudności w osiągnięciu kolejnych etapów rozwoju. Dodatkowo, dziecko sadzane często w foteliku lub leżaczku widzi więcej niż w pozycji leżenia na plecach. To powoduje, że już nawet 3–4-miesięczne niemowlęta, chwytane za rączki, będą próbowały się podciągać. Często daje to rodzicom mylne wrażenie o ich gotowości do siadania, w związku z czym sadzają je sobie na kolanach, w krzesełku lub na kanapie. Niestety, mięśnie grzbietu oraz brzucha tak małego dziecka są jeszcze za słabe i nie potrafi ono czynnie utrzymać pozycji siedzącej, co powoduje, że „siedzi” w sposób asymetryczny. Długie przebywanie w takiej pozycji może doprowadzić do utrwalenia asymetrii i rozwoju wad postawy.

Fotelik a zespół nagłej śmierci łóżeczkowej

Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej (ang. sudden infant death syndrome – SIDS) jest terminem oznaczającym nagłą, niespodziewaną śmierć zdrowego dziecka, niemającego żadnych wad wrodzonych oraz innych schorzeń. Do tej pory nie poznano bezpośredniej przyczyny SIDS, jednak Amerykańska Akademia Pediatryczna wydała zalecenia, których przestrzeganie w znacznym stopniu minimalizuje ryzyko nagłej śmierci dziecka.

Zalicza się do nich przede wszystkim:

  • układanie dziecka do spania na plecach, na twardym materacu, bez poduszki, ochraniaczy na łóżko oraz maskotek,
  • karmienie piersią,
  • spanie z dzieckiem w jednym pokoju, jednak nie we wspólnym łóżku (zalecenie to odnosi się przede wszystkim do wcześniaków oraz dzieci o niskiej masie urodzeniowej, a także do dzieci urodzonych w terminie i o prawidłowej masie ciała, ale mających mniej niż cztery miesiące),
  • używanie przez dziecko smoczka,
  • unikanie przegrzewania dziecka,
  • niepalenie tytoniu przy dziecku,
  • niepicie alkoholu,
  • niezażywanie narkotyków podczas opieki nad dzieckiem,
  • unikanie stosowania monitorów oddechu (mogą uśpić czujność rodziców) [4].

W ostatnich latach do rekomendacji dodano: niepozostawianie śpiącego dziecka w foteliku samochodowym.

Amerykańska Akademia Pediatryczna zaleca, aby każdy wcześniak (który jest w grupie zwiększonego ryzyka SIDS) w celu oceny przejściowych nieprawidłowości krążeniowo-oddechowych przed wypisaniem ze szpitala był monitorowany przez 90–120 minut (lub przez czas, jaki zajmie podróż do domu) w swoim foteliku samochodowym. Udowodniono, że u niektórych dzieci urodzonych przed terminem podczas przebywania w foteliku samochodowym występuje bezdech, zwolnione tętno (bradykardia) oraz obniżona saturacja [5-8]. Przyczyną tego jest wciąż niedojrzały mechanizm oddychania, zmniejszona objętość oddechowa wynikająca z pozycji, jaką maluch przyjmuje w foteliku samochodowym, a także nieumiejętność utrzymania głowy, a w konsekwencji jej opadanie, co powoduje zwężenie światła górnych dróg oddechowych. Jednak najnowsze badania pokazują, iż w warunkach imitujących jazdę samochodem w foteliku przejściowe nieprawidłowości krążeniowo-oddechowe występują także u niektórych dzieci urodzonych w terminie i o prawidłowej masie [9].

Jak bezpiecznie korzystać z fotelika

Z tego względu bardzo ważne jest, aby fotelika samochodowego używać jedynie w samochodzie, a podczas jazdy kontrolować pozycję dziecka (przede wszystkim ustawienie główki, która może opadać) oraz systematycznie obserwować jego zachowanie.

Fotelik samochodowy jest niezbędnym elementem wyprawki. Jego konstrukcja ma zapewnić dziecku bezpieczeństwo w trakcie jazdy samochodem oraz podczas ewentualnego wypadku. To są jego jedyne zadania. Dlatego należy pamiętać, żeby dziecko nie siedziało w nim dłużej niż dwie godziny dziennie, a w pozostałym czasie miało zapewnioną swobodę ruchu. Kiedy maluch zaśnie, a podróż dobiegnie końca, najlepiej przenieść go z fotelika do łóżka lub łóżeczka. To samo powinniśmy zrobić, jeśli dziecko zaśnie w bujaczku lub leżaczku. Na spacery oraz dłuższe zakupy lepiej wybrać natomiast gondolę. Warto także pamiętać, by podczas długiej podróży robić częste przerwy na nieskrępowaną aktywność dziecka, a następnego dnia ograniczyć do minimum czas spędzony w przez malucha w foteliku, leżaczku czy bujaczku.

Źródła:

  1. C. Jiang i wsp., The Immediate Effect of Positioning Devices on Infant Leg Movement Characteristics, Pediatr Phys Ther, 2016; 28(3): 304–310.
  2. R. Borowiecka, Trudności w uczeniu się a zaburzenia integracji sensorycznej, W: I. Sosin, M. Matraszek (red.): Zeszyt Terapeuty. Edukacja, profilaktyka, terapia: PTD WO, 2008.
  3. F. Lennartsonn i wsp., Teaching Parents How to Prevent Acquired Cranial Asymmetry in Infants, J Pediatr Nurs, 2016; 31(4): 252-261.
  4. American Academy of Pediatrics, SIDS and Other Sleep-Related Infant Deaths: Updated 2016 Recommendations for a Safe Infant Sleeping Environment, Pediatrics, 2016; 138(5): 1-12.
  5. Bull MJ, Stroup KB. Premature infants in car seats, Pediatrics, 1985; 75:336–339.
  6. Willett LD i wsp., Ventilatory changes in convalescent infants positioned in car seats, J Pediatr, 1989; 115:451–455.
  7. Merchant JR i wsp., Respiratory Instability of Term and Near-Term Healthy Newborn Infants in Car Safety Seats, Pediatrics, 2001, 108: 647-652.
  8. Mullen D, Coutts J. Monitoring premature babies in car seats: the car seat challenge, JNN, 2002; 8: 129–131.
  9.  Arya R i wsp., Is the infant car seat challenge useful? A pilot study in a simulated moving vehicle, Arch Dis      Child Fetal Neonatal Ed, 2017; 102: 136–141.

Marta Trzeciak

Magister fizjoterapii, doktorantka na Wydziale Fizjoterapii AWF we Wrocławiu, absolwentka studiów podyplomowych Fizjoterapia w Pediatrii na WSEiT w Poznaniu. W swojej pracy doktorskiej prowadzi badania dotyczące postawy ciała dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Od 2013 roku właścicielka firmy Friendly-Fizjo zajmującej się diagnostyką i leczeniem wad postawy oraz zaburzeń psychoruchowych u dzieci i młodzieży. Instruktor Nordic Walking, pływania oraz pływania osób niepełnosprawnych. Ukończyła liczne kursy rozwijające w zakresie fizjoterapii, m.in. Terapii Integracji Sensorycznej I stopnia, Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne, Masażu Shantala, Kinesiology Tapingu oraz Integracji Odruchów według programu INPP w Chester. Prywatnie – mama wesołego 2,5-latka.
Odwiedź stronę autorki/autora:


Czytaj na dziecisawazne.pl

edukacja alternatywna
“My name is Kazik. I’m 5 years old”, czyli angielski z Helen Doron

wychowanie
Czy warto dawać dziecku obowiązki domowe?

ciąża i poród
Standardy opieki okołoporodowej na rok 2019 w pigułce

rodzina
Foteliki RWF pięciokrotnie zmniejszają ryzyko poważnego urazu lub śmierci dziecka

olini
Olej dla mamy – jak dbać o dobre tłuszcze w okresie ciąży i karmienia piersią?

homeopatia
Jak ustrzec przedszkolaka przed częstym chorowaniem?

wychowanie
Lalka dla chłopca – czyli o wychowaniu empatycznych mężczyzn

Jesper Juul
Juul na poniedziałek, cz. 108 – Pomocy, nasz syn nie daje nam się wyspać!

edukacja alternatywna
O etykietowaniu i jego skutkach w przedszkolu i szkole

Jesper Juul
Złość jest dobra. Fragment książki “Być razem” Jespera Juula