Kategorie
Książki Książki dla dzieci

Sielski przewodnik po wspomnieniach i emocjach. „Niuniuś i wiosna”

Oto książka, która pachnie beztroską. Miłością, bliskością i najpiękniejszymi wspomnieniami z dzieciństwa. Chcecie do nich wrócić? Zapraszamy. I koniecznie weźcie ze sobą dzieci, bo to książka przede wszystkim dla nich. „Niuniuś i wiosna” Agi Nuckowski jest już w sprzedaży.

Jeśli lubicie książki w duchu skandynawskim – o Muminkach, Babo, Pippi Pończoszance i Lalo – to ta książka jest dla was. Dużo w niej skandynawskości, choć Niuniuś wcale nie przypomina zwierząt zamieszkujących kraje nordyckie. Ma trzy lata i uwielbia robić dokładnie to samo, co jego rówieśnicy. Nie jest jednak chłopcem, tylko świnką. Ale to niczego nie zmienia.

Uwaga! Reklama do czytania

Niuniuś to ma fajnie

Historia naszego beztroskiego dzieciństwa. POLECAMY!!!

Odwiedź księgarnię Natuli.pl

Nie każda książka dla dzieci musi czegoś uczyć!

Współczesne książki edukacyjne są skarbnicą wiedzy nie tylko dla dzieci, ale też dla nas, rodziców. Dzięki takim publikacjom często sami poznajemy gatunki roślin i zwierząt, o istnieniu których wcześniej nawet nie mieliśmy pojęcia. Wewnętrzny głos podpowiada nam, że takie książki są dużo bardziej wartościowe – bo w końcu, czytając, nie tylko miło spędzamy z dzieckiem czas, ale też edukujemy, odkrywamy nowe słowa, zjawiska, fakty. Jak na takim tle wypada książka, której bohater właściwie niczego konkretnego się nie nauczył? Po prostu bawił się, skakał po kałużach, robił zupę z błota, ale nie dowiedział się przy okazji, jakie tereny zamieszkuje tukotuko pampasowy, nie poznał też żadnego nowego zagadnienia z zakresu fizyki kwantowej. Czy to źle? Nie! Książka może, choć wcale nie musi uczyć. Dziecko też nie musi się cały czas zdobywać nowych umiejętności. Potrzebuje bliskości, bycia „tu i teraz”, doświadczania i zabawy. Zabawy najwięcej.

„Niuniuś i wiosna” Agi Nuckowski – książka, w której jada się zupę z błota

Właśnie taki jest tytułowy bohater najnowszej książki „Niuniuś i wiosna”, która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa Natuli. Bawi się w błocie, obserwuje ptaki, zjeżdża z wielkiej góry ziemi, skacze na trampolinie i robi śmieszne miny. Niemal przez cały czas bawi się na dworze, do domu z kolei wchodzi tylko na chwilę. Uwielbia odkrywać świat powoli, samodzielnie, na własnych zasadach. Czy popełnia przy tym błędy? Jasne! Każdy z nas je popełnia. Pewnego razu na przykład oblewa ropuchę wodą, okropnie ją przy tym złoszcząc, innym razem z kolei nie uprzedza swojej kuzynki, że przygotowana przez niego zupa składa się głównie z… błota. Rodzice nie organizują Niuniusiowi czasu, nie narzucają mu gotowych pomysłów – zamiast tego przewodzą, cały czas są blisko. Nasz uroczy trzylatek wie doskonale, że w każdej chwili może schronić się w ich bezpiecznych ramionach. A to prowadzi nas do wniosku, że książka „Niuniuś i wiosna” to nie tylko pochwała sielskiego życia na wsi i naturalnego, łagodnego rodzicielstwa. To również przewodnik po emocjach.

Czy literatura dziecięca uczy rozpoznawania i nazywania emocji?

Jesteśmy dorośli i doskonale wiemy, jakie uczucia stoją za złością, strachem i smutkiem. Jednak gdy powiemy dziecku, że gdzieś na odległej wsi mieszka mała świnka, która właśnie czuje się zagubiona, będzie to dla niego czymś abstrakcyjnym. A przecież literatura dziecięca z powodzeniem może być punktem wyjścia do rozmów o potrzebach i emocjach! Pamiętajmy, że dzieci potrzebują historii. Ciekawych, napisanych prostym, zrozumiałym dla nich językiem i, przede wszystkim, bogato ilustrowanych. Takich książek jest wiele, a jedna z nich to „Niuniuś i wiosna”. Składają się na nią cztery opowiadania, które pomogą dzieciom rozpoznawać i nazywać emocje. Proste, pełne wyrazów dźwiękonaśladowczych zdania, a do tego niesamowite ilustracje Aleksandry Szwajdy przeniosą nas wszystkich (niezależnie od tego, czy mamy pięć miesięcy, czy jesteśmy grubo po trzydziestce) na piękną wieś, w której wszyscy żyją w zgodzie z naturą. Każdy z nas tego potrzebuje, nie tylko Skandynawowie.

Avatar photo

Autor/ka: Sandra Habrych

Absolwentka filologii polskiej. Autorka, copywriterka SEO, redaktorka i korektorka. Zwolenniczka Rodzicielstwa Bliskości i Porozumienia bez Przemocy. Szczęśliwa żona Bartosza, spełniona mama Grzesia i Piotrusia. Od 2020 roku współpracuje z Wydawnictwem NATULI dzieci są ważne, z powodzeniem łącząc pracę zawodową z macierzyństwem. W wolnych chwilach maluje akwarelami, tańczy i żegluje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.