Kategorie
Rodzina

WOŚP – ostatecznie decyzja należy do ciebie…

W ciągu 23 poprzednich finałów, WOŚP udało się zebrać ponad 650 mln złotych. Pieniądze wykorzystano na zakup sprzętu medycznego dla niezliczonej ilości placówek medycznych w Polsce.

Dzięki niemu tysiące dzieci w całym kraju (a od niedawna – również seniorów) ma szansę na lepsze, bardziej skuteczne leczenie, nierzadko ratujące życie. Mimo wszystkich tych osiągnięć fundacja Jerzego Owsiaka od lat spotyka się z ostrą krytyką. Jednym z jej najbardziej zagorzałych przeciwników jest obecnie rządząca partia.

Nie trzeba lubić WOŚP

Po raz pierwszy Wielką Orkiestrę próbowano storpedować, gdy PiS rządził w latach 2005-2007. To właśnie wtedy MEN chciało blokować działania organizacji, a TVP skróciła czas antenowy dla finału imprezy. Za co krytykują Owsiaka nowe władze? Chodzi m.in. o Przystanek Woodstock, światopogląd szerzony przez lidera fundacji i coroczny „festiwal nienawiści” względem Kościoła oraz katolików. Tak przynajmniej twierdzi Krystyna Pawłowicz, posłanka PiS, nazywając przystanek Woodstock (organizowany z pieniędzy zebranych przez fundację) – demoralizującą imprezą służącą tarzaniu się w błocie.

Woodstocku nie trzeba lubić – to fakt. Warto jednak wiedzieć, że impreza organizowana jest z odsetek, nie pieniędzy przekazywanych na leczenie dzieci i osób starszych. Owsiak zapewnia, że wszystkie pieniądze zebrane podczas poszczególnych finałów przeznaczane są na sprzęt medyczny i inną pomoc, bo tak nakazują przepisy prawne. Coroczne sprawozdania finansowe publikowane są na stronie fundacji (wosp.org).

Tak jak Woodstocku, nie trzeba też lubić Jerzego Owsiaka. Osoby o wyrazistych poglądach, która mówi wprost o tym, co myśli i daje się czasem ponieść fali zdenerwowania. Osoby wielokrotnie oskarżanej o finansową niegospodarność i czerpanie korzyści finansowych z funduszy, które Polacy wrzucają do orkiestrowej puszki.

Jak wygląda kwestia majątku fundacji?

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że fundusze Wielkiej Orkiestry w 92 proc. przeznaczane są na pomoc charytatywną. 8 proc. to koszty administracyjne. Przeciętny pracownik zarabia tu średnio 3100 zł (wyliczenia dziennikarza tygodnika “Wprost”). W jej zarządzie zasiadają trzy osoby, które w sumie zarabiają rocznie 150 tys. zł. Owsiak, który jest jednym z członków zarządu, pensji jednak nie pobiera, bo – jak deklaruje – zarabia na firmie produkującej programy telewizyjne, w fundacji działa natomiast wolontaryjnie. Suma podzielona na dwie osoby daje więc 6250 zł zarobku w skali jednego miesiąca.
To, do czego możnaby się przyczepić, to wysokie premie przyznawane pracownikom fundacji (w 2011 roku było to 100 tys. zł, w tym 9,5 tys. zł dla zarządu). Z ostrą krytyką spotkał się także kilka lat temu pomysł zakupu siedziby fundacji za 8 mln zł. W rzeczywistości jednak, nawet biorąc pod uwagę wszystkie te koszty, w sensie biznesowym WOŚP jest jedną z najlepiej zorganizowanych fundacji w kraju.

Decyzja należy do ciebie

Kilka tygodni temu poseł Stanisław Pięta puścił w świat komunikat: „Jeżeli funkcjonariusz publiczny zaangażuje się w hecę WOŚP, niech nazajutrz składa raport o zwolnienie ze służby” . W szerszej rozmowie z serwisem NaTemat.pl swoje stanowisko podtrzymał, sugerując, że skoro PiS ma realne narzędzie, by utrudnić życie organizatorom akcji, powinien z nich skorzystać. Chciałoby się rzec – że każdy ma wybór, jak i czy wesprze fundację Owsiaka. Takie deklaracje jak posła Pięty nie wspierają jednak w podejmowaniu samodzielnych decyzji. Szerzą za to nienawiść w stosunku do ludzi, którzy – bądź co bądź – skutecznie podreperowali polski system opieki zdrowotnej, od lat cierpiący z powodu niedofinansowania.

To, za co możemy dziękować orkiestrze, to wszystkie pojedyncze, uratowane życia, których nikt nie rozliczał z poglądów politycznych, religijnych, przynależności do określonej partii. To również świetnie funkcjonujący, autorski model pomocy, który polega na tym, że pieniądze do potrzebujących placówek nie płyną przez budżet, ani w postaci gotówki, tylko w postaci sprzętu medycznego, niezbędnego do ratowania życia i zdrowia.

Niech podsumowaniem będzie wypowiedź nieżyjącego, wybitnego polskiego kardiochirurga, ministra zdrowia w rządzie PiS z okresu 2005-2007, Zbigniewa Religi: „Bez względu na to, jaka partia jest u władzy, w moim głębokim przekonaniu każdy minister zdrowia powinien wspierać tego typu akcje”. Szkoda, że partyjni koledzy tak szybko zapominają o słowach swoich poprzedników.

23 finał WOŚP już 10 stycznia 2016 roku. Pieniądze z akcji przeznaczone zostaną na zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorów.

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.