Wściekli i skuteczni. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny.
| Wściekli i skuteczni. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny.

Wściekli i skuteczni. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny.

Czym jest Młodzieżowy Strajk Klimatyczny? I jak my-rodzice możemy go wspierać? Ewa Tyralik rozmawia z przedstawicielami Młodzieżowego Ruchu Klimatycznego i rodzicami z grupy Angry Parents.

Co to jest MSK?

Julia Mazurkiewicz: Młodzieżowy Strajk Klimatyczny to młodzieżowy ruch klimatyczny, który narodził się po szczycie w Katowicach, po wezwaniu Grety Thunberg do działania przeciwko zmianom klimatycznym.

Pomysł, by zacząć robić coś z kryzysem klimatycznym powstał na facebookowej grupie jednego z warszawskich liceów. W podobnym czasie w innych warszawskich liceach zaczęły organizować się grupy zainteresowane tym tematem i chętne do działania. Później odbyły się międzyszkolne spotkania i połączyliśmy siły, by razem coś zmieniać.

Agnieszka Tutak: MSK wzięło się z poczucia, że trzeba zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby ludzie posiadający władzę i możliwości zaczęli zajmować się powstrzymywaniem katastrofy klimatycznej.

Spotykamy się raz w tygodniu, a w wakacje nawet częściej. Na spotkaniach rozmawiamy, planujemy, a potem działamy! Naszą główną aktywnością jest organizacja strajków. Działamy również na polu edukacyjnym, na przykład poprzez wykłady o tematyce klimatycznej.

Czyli jesteście zamkniętą grupą? Kto stoi na jej na czele?

J.M.: MSK to ruch demokratyczny, otwarty, a nasze decyzje zapadają przez głosowania. Ma formułę no-face-movement, co znaczy, że nie ma lidera i hierarchii grupy, więc każdy może przedstawiać swoje pomysły, które na zebraniach są omawiane i poddane głosowaniu.

W ruchu znajdują się podgrupy zajmujące się poszczególnymi zagadnieniami, np. grupa edukacyjna, która wymyśla różne projekty mające na celu edukację społeczeństwa o zmianach klimatycznych, albo grupa filmowa przygotowująca spoty.

Słuchając Was mam taką myśl, że my, dorośli, możemy się od Was wiele nauczyć w temacie sprawczości i dogadywania się między sobą, kiedy w grę wchodzi coś naprawdę ważnego. Jestem ciekawa, jak Wam się rozmawia z dorosłymi o klimacie i działaniu na jego rzecz?

A.T.: To zależy od osoby, duża część dorosłych bardzo wspiera nasz ruch i widzi w nim siłę, ale są też tacy, którzy traktują nas pobłażliwie. Rozmawia się różnie, czasem rozmowy są merytoryczne, czasem opierają się nie tylko na faktach, ale i na czyichś przekonaniach. Bywa i tak, że dorosłych jest trudniej przekonać do wagi problemu, on wydaje im się bardziej odległy niż według naukowych danych. Zwykle jednak jesteśmy pozytywnie odbierani.

Co chcielibyście, aby rodzice wiedzieli o MSK?

J.M.: Że jest to ruch inkluzywny, każdy może do niego przystąpić, że jest ponad wszelkimi podziałami, jednoczy młodych ludzi, którym przyświeca wspólny cel i dążą do zmian.

Bardzo sprawczo dąży! Macie się czym pochwalić.

J.M.: Do tej pory zorganizowaliśmy trzy strajki, a na pierwszym pojawiło się ok. 6 tysięcy osób. Zależy nam, aby problem zmian klimatycznych wybrzmiał i został zauważony w przestrzeni publicznej. Organizujemy więc strajki, akcje kredowania, czyli malowanie pod szkołami kredą ogłoszenia strajków, czy protest DIE IN na patelni. Na początku lata zorganizowaliśmy Letnie Spotkania Klimatyczne w Teatrze Powszechnym, gdzie każdy mógł wziąć udział w debatach i wykładach ze specjalistami.

A.T.: Jednym z naszych większych osiągnięć jest planowany na październik obywatelski panel klimatyczny w Warszawie, na którym losowo wybrani obywatele i obywatelki we współpracy z naukowcami, wypracują wiążące rozwiązania dla miasta w związku z katastrofą klimatyczną. 

J.M.: Aktualnie pracujemy nad strajkiem, który odbędzie się 20.09. w ramach Tygodnia dla klimatu (20-27.09). Marsz planowany jest w ponad tysiącu miastach! A zakończy się w miejscu, gdzie przez cały tydzień będzie stało miasteczko klimatyczne. Jest to miejsce, w którym będą odbywać się różne warsztaty, wykłady, koncerty o tematyce klimatu i nie tylko. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak głównym celem miasteczka jest zwrócenie uwagi na problem katastrofy klimatycznej i edukacja społeczeństwa.

A.T: Cieszę się, że coraz częściej słychać o tym temacie i coraz więcej osób o nim wie. To jest bardzo ważne, że ludzie na całym świecie jednoczą się i jest to początek globalnej solidarności!

Co my, rodzice, możemy zrobić, żebyście poczuli, że macie nas po swojej stronie?

A.T: Myślę, że szeroko pojęte zainteresowanie się tematem pomaga, ponieważ możemy wtedy poczuć, że wy jako rodzice dostrzegacie wagę problemu, z którym się mierzymy i też chcecie mu przeciwdziałać.

J.M: Przede wszystkim zapraszamy rodziców na marsze, które organizujemy, bo nie są one tylko dla młodzieży, lecz dla wszystkich, którzy widzą problem! Zapraszamy też do miasteczka! Czasem też działacze mają problem z tym, że efekty ich prac nie są wystarczająco widoczne lub są niezauważalne – wtedy naprawdę potrzebujemy zrozumienia i wsparcia rodziców, bo aktywizm bywa frustrujący! Zapraszamy też do grupy rodziców Angry Parents (z ang. „Wściekli Rodzice”).

Brzmi groźnie…

Anna Dziekanowska (grupa Angry Parents): Myślę, że dobrze opisuje emocje, z którymi się mierzymy: złość, wściekłość, brak zgody na to, co się dzieje! Złość jest bardzo ważną emocją, mówiącą o tym, że ktoś przekracza nasze granice, emocją dającą siłę do walki.

Po przeczytaniu ostatniego raportu IPCC ogarnęła mną prawdziwa wściekłość. Nasz świat się kończy. Świat moich dzieci się kończy. Moja mała córeczka, tuląca i bujająca dziś lalki, prawdopodobnie nie będzie miała szansy mieć swoich dzieci. Mój ukochany syn, dbający o to, żeby nie kupować plastiku i oszczędzać wodę, nie będzie mógł spokojnie żyć, będzie musiał walczyć o wodę i przetrwanie. To trochę nie fair, prawda?

E.T: Nie fair, bo mamy możliwość powstrzymać tę katastrofę, ale politykom i koncernom na tym nie zależy, bo musieliby zrezygnować z ogromnych pieniędzy. 

A.D: No właśnie! Tak więc odczuwam wściekłość, bo los moich dzieci, ich życie, może zostać przegrane w imię tego, że ktoś chce zarabiać grube miliony. Ta nazwa nie jest groźna. Jest adekwatna do tego, co czujemy. Granice zostały przekroczone, musimy się bronić. Emocje nie są groźne, groźne może być zachowanie. A w sferze zachowania grupa uznaje tylko i wyłącznie działania pozbawione przemocy. Skuteczne poprzez to, że są zauważone i stają się tematem w przestrzeni publicznej.

Magdalena Witkowska (grupa Angry Parents): Tak, „zauważyć” jest tu słowem kluczowym. Chcemy, żeby zauważono prawdziwe potrzeby naszych rodzin. A najważniejsza potrzebą jest zdrowie i bezpieczeństwo naszych dzieci. Oczywiście, pieniądze są ważne, ale o wiele ważniejszy jest świat, w którym da się żyć. Ze względu na nasze dzieci boimy się suszy, smogu, zabójczych upałów, wojen o dostęp do wody.

Magdo, jesteś rodzicem-nauczycielem…

M.W: Jestem nauczycielką angielskiego, ale chcę też wspierać dzieciaki w temacie ochrony klimatu. Mam plany na dokształcenie się i działanie. Szokuje mnie fakt, że nadal tak wiele osób nie widzi, co się dzieje, lub wypiera tę trudną wiedzę, jak gdyby bojąc się ją przyjąć. W wielu zawodach pracuje się dla przyszłości – tak jest również w moim zawodzie, więc nie mogę ignorować faktu, że moim uczniom bardziej niż znajomość języka obcego, może przydać się w życiu umiejętność przepychania się w kolejkach po wodę. Chcę, żeby moja praca nadal miała sens.

No właśnie, gdzie my, rodzice, moglibyśmy zdobywać rzetelną wiedzę? Z jednej strony w mediach społecznościowych dużo się dzieje, z drugiej te dyskusje są przytłaczające i raczej odbierają siłę. Boimy się i wolimy się odciąć.

A.D.: Rzetelne informacje najlepiej brać ze stron nauki o klimacie (https://naukaoklimacie.pl/) oraz danych statystycznych publikowanych przez różne kraje, które też najczęściej znajdziemy na tej stronie. Zapraszamy rodziców do grupy Angry Parents. Tam, gdzie mamy wpływ, to działajmy. A wspólne działanie daje siłę i pozwala przekraczać swój lęk.

A.T.: A my bardzo zapraszamy na marsz. Marzy nam się, że dołączy do nas duża grupa rodziców z małymi dziećmi. Myślimy nad tym, jak to zorganizować, żeby małe dzieci wzięły udział w części marszu i się nie nudziły. Przygotowujemy dla maluchów osobne hasła – rymowanki, będą specjalne miejsca zabawy dla rodziców z małymi dziećmi.

Jak dołączyć?

A.T.: Młodzież zapraszamy do grupy na facebooku: https://m.facebook.com/FridaysForFuturePL/. A rodziców zapraszamy do grupy: https://www.facebook.com/RodzicedlaKlimatu/.  Zapraszamy również na stronę https: https://www.msk.earth/  – tu znajduje się lista miast, w których organizowane są marsze.


Ewa Tyralik

Absolwentka UJ oraz Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii. Współautorka edukacyjnego projektu o pieniądzach dla kobiet JestemBogata.pl oraz projektu dla liderek Dojrzewalnia Liderek. W ramach Szkoły Trenerów Komunikacji opartej na Empatii prowadzi wybrane szkolenia z Podstaw Komunikacji opartej na Empatii, pracy z przekonaniami oraz pracy z cieniem. Na drugim etapie uczy narzędzi trenerskich i empatycznej komunikacji w pracy warsztatowej. Autorka poradnika o komunikacji "Ewka, co cię ugryzło. Jak się zrozumieć i porozumieć".Komunikacja i rozwój to jej życiowe pasje.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.szkolatrenerowempatii.pl/


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

wychowanie
Dlaczego dziecko najgorzej zachowuje się przy mamie?

wychowanie
Jak pomóc dziecku radzić sobie z porażką?

edukacja alternatywna
Dzieci, które mają częsty kontakt z naturą są mniej zestresowane, bardziej kreatywne i szybciej się uczą

wychowanie
Zrozumieć dziecko. Fragment książki

rodzina
Zabawka doskonała? Kilka świetnych pomysłów na zabawy z użyciem kartonów

ciąża i poród
7 niezwykłych rzeczy, które dziecko robi w brzuchu mamy

edukacja alternatywna
7 rzeczy, które może zrobić rodzic, by pomóc dziecku w adaptacji przedszkolnej

zdrowie
Mózg rośnie razem z sercem, czyli o korzystnym wpływie bliskości na rozwój dziecięcych mózgów

olini
4 przepisy na energetyczne śniadania z masłem orzechowym

POLECAMY
Warszawskie przedszkole inspirowane fińskim modelem edukacji