Jesteś w ciąży? Wspaniale! Kliknij w ten link
| Nie jesteś lepszą matką. Nie jesteś gorszą matką!

Nie jesteś lepszą matką. Nie jesteś gorszą matką!

Macierzyństwo to sztuka wyborów i szukania rozwiązań. Od pierwszych chwil z dzieckiem rodzice stoją przed tysiącami decyzji. Poród naturalny czy zabiegowy, w domu czy w szpitalu, szczepienie czy rezygnacja z nich, wózek czy chusta, pieluchy wielorazowe czy jednorazowe itd. Jedną z takich decyzji jest też sposób karmienia dziecka.

„Jak wykazały badania przeprowadzone w 2014 roku, sposób, w jaki jesteśmy karmieni, oraz to, jak się sami odżywiamy, wpływa nie tylko na nas, ale także na nasze dzieci i ich potomstwo do piątego pokolenia. Jest to fakt związany z przekazywaniem informacji genetycznych zapisanych w maleńkich cząsteczkach – mikroRNA” (1)

Karmienie piersią jest ważne i rzeczywiście robi różnicę nie tylko naszym dzieciom, ale też wnukom i prawnukom. To optymalny sposób żywienia potomstwa, dzięki któremu przetrwała ludzkość. Jest jednym z atrybutów macierzyństwa i niezwykłym narzędziem, które pozwala kobiecie zaspokajać wszystkie potrzeby dziecka jedną prostą czynnością.

Laktoterroryzm – a co to takiego?

Mówienie o faktach dotyczących karmienia naturalnego bardzo często nazywane jest laktoterroryzmem. Nikt tak naprawde do końca nie zdefiniował tego pojęcia, jednak funkcjonuje ono w społeczności rodziców. Jeśli spróbujemy je zdefiniować, od razu zauważymy, że dla każdego oznacza co innego. Z jednej strony używane jest, by opisać propagowanie karmienia piersią wśród kobiet zaraz po porodzie, z drugiej pada przy każdej wzmiance o pozytywnych aspektach kobiecego mleka. Jedno jest pewne – poczucie “terroryzmu laktacyjnego” jest silnie związane z emocjami matek, które z różnych powodów piersią nie karmią. I, jak często wspominają, czują się oceniane i zmuszane do karmienia, co budzi ich opór i niechęć.

Tymczasem, posługiwanie się pojęciem laktoterroryzmu w społeczeństwie, w którym po 6 m-cu życia dziecka piersią karmi jedynie 14% kobiet, jest jednak dużym nieporozumieniem. Wciąż pokutuje niska świadomość tego, że karmienie mlekiem modyfikowanym i karmienie piersią nie są wymienne, a jedno po prostu nie zastąpi drugiego.

Czy każda kobieta powinna karmić piersią?

W idealnym świecie wszystkie matki rodzą, karmią i wychowują swoje dzieci optymalnie. Jednak nie żyjemy w utopii. Na ludzkie wybory wpływa mnóstwo czynników. Doświadczenie, przeżycia, przekonania, wiedza, wsparcie i wiele innych. Kobiety, które decydują się na karmienie sztucznym mlekiem, często nie widzą po prostu innego wyboru. Wśród nich wiele jest takich, które walczyły o karmienie, ale po prostu w którymś momencie się poddały. I było to ich święte prawo. Każda z matek ma swój cel, swoją drogę i żadna podjęta decyzja nie czyni z kobiety matki idealnej. Jednocześnie podawanie faktów na temat dobroczynnego działania karmienia piersią nie jest atakiem na mamy karmiące mlekiem modyfikowanym, ani oceną ich wyborów.

Internet aż kipi od dyskusji pomiędzy kobietami o byciu lepszą i gorsza matką. Jedna strona praktycznie nigdy nie jest w stanie przekonać drugiej, kobiety są do siebie nastawione wrogo i ostro się oceniają. Matki karmiące piersią często nazywane są laktoterrorystkami, którym mleko zalało mózg, a matki karmiące mlekiem modyfikowanym – leniwymi i niedouczonymi. W grupie kobiet, która powinna się wspierać i budować wspólnotę, dochodzi do antagonizmów, obraz i internetowych wojen. W tym wszystkim zacierają się granice szacunku, a ilość nadinterpretacji jest naprawde zaskakująca.

Dyskutując zawzięcie, interlokutorki zapominają, że wybór, jakiego dokonuje człowiek, nie świadczy o tym, jakim jest rodzicem. A także o tym, że podanie faktów nie jest oceną człowieka. To, że ktoś dokonuje innego wyboru, nie oznacza, że ten wybór jest lepszy lub gorszy. Jest po prostu inny. Każda matka, każde dziecko, każda rodzina podąża swoją ścieżką, ma prawo do własnych decyzji i popełniania błędów.

Żaden wybór nie przesądza o byciu lepszą lub gorszą matką!

Tak naprawdę najostrzejszym sędzią kobiety jest ona sama. Od momentu, w którym dziecko zaczyna rosnąć pod jej sercem, będzie dokonywać wyborów i analizować, czy mogła zdecydować lepiej. Będzie uderzać w swoją samoocenę, często brak pewności siebie i niepewność wyboru maskując butnym udowadnianiem swoich racji. I dlatego warto powiedzieć to głośno – żaden z wyborów nie czyni z kobiety lepszej lub gorszej matki! Bo każda matka jest najlepszą matką dla swojego dziecka. W dzisiejszym świecie, w którym brakuje wiosek i plemion do wspólnego zajmowania się potomstwem, to, czego najbardziej potrzeba kobiecie, to zrozumienie, wsparcie i obecność innych kobiet. I nie ma znaczenia, jakich dokonują wyborów. Nie ma też potrzeby przekonywać kogokolwiek do swoich racji. Przyjmując się takimi, jakie są, z wyborami, jakich dokonują, kobiety mają moc, by zmienić świat.

W relacji z drugim człowiekiem nie mamy prawa nikomu mówić, co powinien, a czego nie powinien robić. Ważne, by kobieta dokonywała wyborów, które są dobre dla jej rodziny. Jednak by mogła tego dokonać świadomie, powinna posiadać wiedzę, która da jej pełen obraz konsekwencji podjętej decyzji. By decyzja nie niosła za sobą wyrzutów sumienia, a także by nie odbierała kobiecie pewności siebie w nowej roli. Bo żaden wybór nie determinuje bycia lepszą czy gorszą matką. Człowiek jest najlepszy, jaki może być w danym momencie swojego życia.

Źródło:

(1) Karmienie piersią, Magda Karpienia, Wydawnictwo Natuli


Magda Karpienia

Mama trójki dzieci, pierwsza w Polsce Liderka międzynarodowej organizacji non-profit La Leche Leauge, światowego autorytetu w dziedzinie karmienia piersią, w której przez 5 lat aktywnie pomagała mamom.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.magdakarpienia.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Czy można urodzić bez bólu? Fragment książki “Poród naturalny”

„Czas związany z rodzeniem pozostaje w pamięci do końca życia”. Rozmowa z Katarzyną Oleś

“Poród naturalny” – nowa książka Wydawnictwa Natuli

Przejdz do: