5 rozgrzewających potraw na zimę
Według Ajurwedy każda potrawa ma określone właściwości. Znając je, możemy świadomie wpływać na swoje samopoczucie, a w szerszej perspektywie – na stan zdrowia. Komponując swój jadłospis, bierzemy pod uwagę aktualne potrzeby naszego organizmu, ale też okoliczności zewnętrzne (pora roku, dnia, pogoda). Proponujemy 5 rozgrzewających potraw na zimę, skomponowanych zgodnie z zasadami Ajurwedy.
1. Zupa marchewkowa
Składniki:
- ok. 5-6 marchewek średniej wielkości,
- 1 łodyga selera naciowego,
- 1 średnia cebula,
- olej cannola,
- 1 słodka pomarańcza,
- brązowy ryż dmuchany,
- 1 płaska łyżka kolendry rozgniecionej w moździerzu, 2 szczypty kurkumy, sól do smaku, odrobina kminku mielonego.
Porcje: około 5 miseczek zupy
Przygotowanie:
Warzywa pokroić drobniutko i wrzucić do garnka. Zalać niewielką ilością wody, tak aby woda przykryła warzywa (ale żeby miały trochę miejsca na swobodny ruch). Doprowadzić do wrzenia, dodać kilka kropel oleju, kurkumę, kolendrę, kminek, delikatnie wymieszać, zmniejszyć ogień, przykryć i gotować do miękkości. 10-15 minut przed końcem gotowania dodać do zupy zmiksowaną pomarańczę. Można wcześniej obrać ją z większości skóry. Na koniec zmiksować na krem bądź zostawić kilka warzyw w całości. Na talerzu posypać ryżem dmuchanym.
Właściwości: zupa kwaśno-słodko-gorzka. Gorzki smak wyczuwalny na samym końcu. Lekko rozgrzewa, daje poczucie nasycenia, ale jest neutralna pod względem właściwości lekki-ciężki.
2. Potrawka z dyni butternut
Składniki:
- 540 g dyni butternut, pokrojonej w średniej wielkości kostkę,
- 3 cebulki pokrojone w grubszą kostkę,
- 1 opakowanie tofu wędzonego, pokrojonego w prostokąciki lub kostkę,
- po 1 łyżeczce majeranku i rozmarynu,
- około 40 ziarenek kozieradki, rozdrobnionej w moździerzu,
- 2 łyżeczki kminu rzymskiego, rozdrobnionego w moździerzu,
- sól i pieprz cayenne do smaku,
- 5-6 łyżek oleju rzepakowego nieoczyszczonego,
- 5 plasterków imbiru pokrojonego w kosteczkę.
Porcje: dla 3-4 osób
Przygotowanie:
Na patelni rozgrzać olej. Kiedy olej będzie gorący, wrzucić kozieradkę, a po chwili kmin rzymski. Po kilku sekundach dodać cebulkę, wymieszać i dusić na malutkim ogniu pod przykryciem. Kiedy cebulka się porządnie zeszkli, dodać tofu, posypać kardamonem, majerankiem i rozmarynem. Po około 5 minutach dodać dynię. Lekko wymieszać, przykryć i dusić do miękkości. Dynia nie powinna się rozpadać, powinna zostać w całości. Pod koniec duszenia dodać odrobinę pieprzu cayenne praz soli.
Ja serwowałam ją z kaszą gryczaną niepaloną.
Właściwości: potrawka jest rozgrzewająca, lekko wysuszająca.
3. Kotleciki z płatkami owsianymi i kaszą jaglaną
Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki płatków owsianych (1 szklanka to płatki orkiszowe) – zalać wodą do wysokości powierzchni płatków,
- 1 garść kaszy jaglanej, ugotowanej,
- 1/3 cukinii – utartej na grubych oczkach tarki,
- 2 marchewki oraz 1/2 większej cebuli (zmiksowałam razem, ale nie na miazgę),
- sól, pieprz,
- ok. 1 łyżeczki czarnuszki,
- ok. 1-2 płaskich łyżeczek tandori masala,
- 2-4 łyżek mąki orkiszowej.
Porcje: około 18 kotlecików
Przygotowanie:
Po około 15 minutach od zalania płatków wodą, kiedy nasiąkną, dodać do nich kaszę jaglaną, warzywa, przyprawy, odrobinę mąki orkiszowej. Wymieszać dokładnie składniki. Rozgrzać niewielką ilość oliwy na patelni i łyżką nakładać niewielkie porcje masy. Uformować okrągłe, płaskie kotleciki. Żeby uniknąć pokruszenia kotlecikow przy ich przewracaniu na drugą stronę, nie formuję ich całkiem cienkich. Dopiero po przewróceniu ich na patelni, dociskam je lekko łopatką i wtedy stają się cieńsze.
Właściwości: Kotleciki delikatnie wzmagają ciężkość. Są też lekko rozgrzewające ze względu na ostre przyprawy i sól.
4. Ciasteczka owsiane z chili
Składniki:
- 6 filiżanek płatków (orkiszowe, owsiane, jęczmienne, pszenne) i 2 filiżanki otrębów (pszenne, orkiszowe ze śliwkami),
- 3 filiżanki mąki – u mnie orkiszowa wymieszana z pszenną z pełnego przemiału,
- ok. 1 filiżanki rodzynek,
- 1 filiżanka ziaren słonecznika, podprażonych wcześniej na patelni,
- 1 filiżanka pestek dyni, podprażonych wcześniej na patelni,
- 1/3 filiżanki oleju,
- około 1,5 – 2 filiżanek cukru,
- 2 i 1/2 filiżanki mleka,
- gałka muszkatołowa starta, nie za dużo – tylko dla aromatu,
- ok. 2 łyżki cynamonu,
- odrobina imbiru w proszku,
- ok. 1 łyżeczki chilli.
Porcje: około 46 ciasteczek o średnicy 4-5 cm
Przygotowanie:
Wymieszać dokładnie płatki z otrębami, mąką, przyprawami. Dodać oleju i mleka. Wymieszać dokładnie, najlepiej za pomocą dłoni. Konsystencja ma być lepka i raczej miękka, ale bez przesady. Im rzadsza masa, tym ciasteczka po upieczeniu będą bardziej miękkie. Moim zdaniem powinny być twarde, wtedy są najsmaczniejsze. W międzyczasie rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni. Ciasteczka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ja brałam dużą, pełną, łyżkę ciasta i tą łyżką formowałam na blasze okrągłe, niezbyt grube ciasteczka. Wielkość zależy oczywiście od upodobań.
Właściwości: słodki nawilża tkanki i całe ciało, daje poczucie ugruntowania, ale również wpływa na wychłodzenie organizmu, a w dużych ilościach powoduje osłabienie/ senność i obniżenie poziomu energii. Do ciasteczek dodałam chilli, czym zneutralizowałam właściwość zimna i ciężkości słodkiego.
5. Chleb bananowo-morelowy
Chleb jest łatwy i szybki w przygotowaniu. Jest słodki – można go użyć zamiast chleba albo jako deser, ciasto.
Składniki:
- 55 g ghee lub masła,
- 310 g brązowego cukru,
- 210 g mąki pszennej,
- 115 g mąki z pełnego przemiału,
- 2 łyżki stołowe mąki krupczatki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 1 i 1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu,
- 480 g rozgniecionych bananów,
- 60 g suszonych moreli,
- 90 g drobno posikanych orzechów włoskich.
Porcja: podłużna blacha o wymiarach 23 x 13 x 7,5 cm
Przygotowanie:
Przed pokrojeniem moreli, należy zamoczyć je w gorącej wodzie, i moczyć je przez cały czas przegotowywania ciasta.
W misce wymieszać mąkę pszenną, z pełnego przemiału, kukurydzianą, proszek do pieczenia, sodę, sól i cynamon. Następnie w osobnej miseczce zmiksować masło i cukier, tak, by powstała masa. Połączyć masę z suchymi składnikami. Dodać rozgniecione banany i zagnieść ciasto. Odcedzić morele i pokroić je w kostkę. Następnie dorzucić je razem z orzechami do ciasta. Wymieszać dokładnie, po czym przełożyć do wysmarowanej masłem blachy. Piec w temperaturze 180 stopni przez 1 godzinę.
Polecam wstawić je na sam dół piekarnika, po 20 minutach zobaczyć, jak się chlebek miewa, zmieniając w trakcie temperaturę na wyższą, lub już na samym początku ustawić 170 stopni.
Właściwości: słodki to smak, którego zadaniem jest nawilżyć tkanki i całe cało, dać poczucie ugruntowania (ciężkości) oraz wywołać uśmiech i zadowolenie na twarzach konsumentów! Wadą smaku słodkiego jest wychładzanie organizmu, a w dużych ilościach osłabienie/ senność i obniżenie poziomu energii.
Autor artykułu
Dieta naturalna - więcej artykułów
Najnowsze artykuły
8 odpowiedzi do “5 rozgrzewających potraw na zimę”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Wiosenna kuracja odmładzającaOdmładzające działanie pokrzywy znane było już naszym babkom. Kurację taką przeprowadza się na wiosnę, pijąc przez 3 tygodnie po 4 łyżki stołowe soku z młodych pokrzyw dziennie
Wywiady
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Rozmowa z Justyną Sochą
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”







zuza
brytyjskie pochodzenie przepisu- powinno byc na koncu:-))
21 stycznia 2012, 22:17Agnieszka Wielobób
Magda
17 stycznia 2012, 23:591. właściwości cięzkości można zrównoważyć produktami o właściwościach lekkości
2. nie dokońca nie mają nic wspólnego. właściwości łączą się ze sobą tak samo jak łączą się ze smakami. potrawy rozgrzewające powiązane są z lekkością, suchością a ciężkie przeważnie z oleistością.
Proponuję zajrzeć na mojego bloga:
http://www.ajurwedawkuchni.pl/koncepcja-6-smakow-%E2%80%93-rasa-virya-i-vipaka/
jest tam tabelka prezentująca związek między smakami i właściwościami. Może to coś więcej rozjaśni:)
magda
mamo dwóch chłopców
jaka trucizna jest w każdym oleju z rzepaku oprocz oleju canola?
17 stycznia 2012, 23:47magda
Pani Agnieszko, bardzo dziękuję, rozumiem, ze skladniki z właściwościami ciężkimi mozna rownowazyć tymi lekkimi? i ze nie mają one nic wspolnego z innymi cechami, czyli np. wychladzaniem, rozgrzewaniem, nawiliżaniem itp?
17 stycznia 2012, 23:46Agnieszka Wielobób
@mama 2 chłopców: prawdopodobnie o ten sam. A na temat samego oleju cannola poczytałam trochę, i można jeszcze wiele innych niezbyt smacznych ciekawostek wyszukać, dlatego chyba zniknie z mojej listy szybciej niż na nią wskoczył. Proponuję Ci (Wam) zamienić go na dobrej jakości olej kokosowy tłoczony na zimno, a jak tylko znajdę chwilkę to wprowadzę poprawki do przepisów, usuwając ów olej. z każdy komentarzem człowiek staje się bogatszy:) Tak więc dzięki za komentarz i pozdrawiam.
14 stycznia 2012, 23:21mama 2 chłopców
W przepisie na zupę marchewkową poleca Pani dodanie oleju cannola. Na jednej ze stron internetowych nalazłam taka informację:
” Jedyna odmiana rzepaku, która nie zawiera trucizny to olej znany
14 stycznia 2012, 16:14jako : CANOLA ( CANadian Oil). Jest to olej z genetycznie zmodyfikowanego
rzepaku , co już jest wg. mnie nie do przyjęcia.
Proces modyfikacji został opatentowany w wszystkich krajach świata przez
kanadyjską firmę Monsanto. Tego jednak nie wolno siać NIGDZIE bez nasion z
Monsanto tzn. uiszczenia słonej opłaty licencyjnej”.
Czy to prawda, a może chodzi o inny olej?
Agnieszka Wielobób
te właściwości odnoszą się np do wrażeń po zjedzonym posiłku: ciężki – po jedzeniu powstają wzdęcia, gazy, czujemy się ociężale, zmęczeni, otępiali, itp. Lekki – po jedzeniu czujemy się syci ale jest przyjemne uczucie lekkości, mamy energię, „trzeźwo” myślimy, generalnie posiłek odżywia ciało w pełni
pozdrawiam
14 stycznia 2012, 0:10magda
a można poprosić trochę uzupełnienia – na temat „lekki – ciężki”?
13 stycznia 2012, 23:47