Bliskość, która leczy – kangurowanie jako naturalna forma opieki nad wcześniakami
Nikogo nie trzeba przekonywać, jak bardzo noworodek potrzebuje kontaktu fizycznego z rodzicami. Już na sali porodowej mama i dziecko mają okazję i prawo do spokojnego i nieograniczonego kontaktu, przywitania. W latach 70-tych ubiegłego wieku okazało się, że fizyczny kontakt matki i dziecka ma bardzo korzystny wpływ na rozwój niemowląt, szczególnie tych przedwcześnie urodzonych.
Kangurowanie polega na kontakcie „skóra do skóry” rodzica i dziecka. Noworodek w samej pieluszce jest układany w pozycji pionowej na nagiej klatce piersiowej rodzica. Główka dziecka jest na takiej wysokości, aby ucho dziecka znalazło się nad sercem rodzica.
Kangurowanie różni się w pewien sposób od popularnego już nurtu „noszenia dzieci” przy użyciu chust czy nosideł miękkich. W trakcie kangurowania ważne jest, aby dziecko przebywało w bezpośrednim kontakcie „skóra do skóry”, natomiast w czasie klasycznego chustonoszenia między rodzicem a dzieckiem występuje warstwa materiału: odzieży rodzica i dziecka. W czasie kangurowania korzysta się z pozycji „brzuch do brzucha”, układając dziecko z przodu rodzica. Czasem przydatne są specjalne elastyczne opaski do kangurowania lub chusty elastyczne. Noszenie w chuście czy nosidle pozwala na noszenie z przodu, boku czy plecach rodzica, przy użyciu różnego rodzaju narzędzi (chust lub nosideł).
Skóra do skóry
Po raz pierwszy na pozytywne działanie kontaktu „skóra do skóry” matki i dziecka zwróciło uwagę dwóch neonatologów, Edgar Rey i Hector Martinez. W 1978 r. w Bogocie (Kolumbia) występował deficyt personelu oraz środków do opieki nad wcześniakami i dziećmi o niskiej masie urodzeniowej. Miało to bezpośrednie odzwierciedlenie w śmiertelności oraz zachorowalności tych dzieci. Doktor Rey zasugerował matkom, aby przebywały ze swoimi dziećmi w kontakcie „skóra do skóry”, by chronić je przed utratą ciepła oraz zapewnić stały dostęp do karmienia piersią. Wyniki tych działań zaowocowały spadkiem śmiertelności dzieci z 70 do 30%!
Obecnie praktykuje się kangurowanie na niektórych oddziałach noworodkowych. W związku z rosnącą świadomością dobroczynnego działania dotyku i kontaktu z matką coraz więcej szpitali korzysta z takiej formy opieki nad noworodkiem, przy czym wcześniaki kangurowane są po osiągnięciu stabilizacji oddechowej i krążeniowej.
Obowiązujące zalecenia Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej mówią, iż kontakt „skóra do skóry” matki i dziecka powinien trwać nieprzerwanie od pierwszej minuty życia dziecka do zakończenia pierwszego karmienia. Dopiero po tym czasie można (ale nie trzeba!) przystąpić do pomiarów wagi i długości dziecka (zalecenie dotyczy dzieci urodzonych w dobrej kondycji, nie wymagających podtrzymywania życia). Zaleca się również, aby częsty kontakt „skóra do skóry” był kontynuowany przez pierwsze trzy miesiące życia dziecka.
Korzyści wynikające z kangurowania:
- bliski kontakt z rodzicem, który zaspokaja emocjonalne potrzeby dziecka,
- zmniejszenie ryzyka wystąpienia problemów od strony układu oddechowego noworodka,
- szybszy przyrost masy ciała, czego bezpośrednią konsekwencją jest krótsza hospitalizacja wcześniaka,
- łatwiejszy dostęp do karmienia naturalnego, co ma bezpośredni wpływ na utrzymanie i prawidłowy rozwój laktacji,
- synchronizacja cieplna matki i dziecka: gdy temperatura dziecka spada, temperatura matki rośnie, aby stymulować właściwą temperaturę noworodka i odwrotnie – gdy temperatura dziecka rośnie, temperatura matki maleje aby ochładzać ciało niemowlęcia,
- korzystny wpływ na rozwój psychosomatyczny dziecka,
- wsparcie w zasypianiu: kangurowanie pozwala dziecku łatwiej zapaść w głęboki sen, uspokaja je i zdecydowanie zmniejsza częstotliwość i długość płaczu,
- kangurowanie pomaga pokonać stres związany z przedwczesnym porodem – zarówno u dziecka jak i u matki,
- kangurowanie wspiera kompetencje rodzicielskie, szczególnie debiutujących rodziców przedwcześnie urodzonych dzieci.
Kangurowanie zostało poddane wielu obserwacjom. Wiele badań wykazało bardzo korzystny wpływ kangurowania na rozwój dzieci, szczególnie przedwcześnie urodzonych, niektóre nie wskazały korelacji pomiędzy kangurowaniem a poprawą stanu zdrowia dzieci, lecz żadne badanie nie wykazało negatywnego wpływu kangurowania na poddane mu dzieci. Oprócz uniwersalnych, wskazanych wyżej korzyści, każdy rodzic decydujący się na kangurowanie doświadczy z pewnością radości z indywidualnego, bezcennego kontaktu ze swoim dzieckiem, wzmacniającego wzajemną więź.
Autor artykułu
Niemowlę - więcej artykułów
Najnowsze artykuły
4 odpowiedzi do “Bliskość, która leczy – kangurowanie jako naturalna forma opieki nad wcześniakami”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Wiosenna kuracja odmładzającaOdmładzające działanie pokrzywy znane było już naszym babkom. Kurację taką przeprowadza się na wiosnę, pijąc przez 3 tygodnie po 4 łyżki stołowe soku z młodych pokrzyw dziennie
Wywiady
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Rozmowa z Justyną Sochą
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”







Magda
A ja zapraszam na swój blog, gdzie jest cudowna historia cudu kangurowania, czyli wcześniaczka urodzonego w 27 ciąży, którego lekarzom się nie udało uratować. Mataka chcąc pożegnać się z dzieckiem „kangurowała” je i dzięki temu maleństwo wróciło do życia. Polecam do obejrzenia reportaż. http://dlaczegoplacze.wordpress.com/2012/03/19/dotyk-i-cieplo-matki-przywrocily-do-zycia-noworodka/
19 marca 2012, 14:27Sklep medyczny Pro-Familia
Polecamy Państwu opaski do kangurowania dostępne w naszym sklepie.
18 listopada 2011, 15:08dara
Nasza córa była kangurowana od urodzenia. Wprawdzie nie była wcześniakiem, urodziła się silna i zdrowa, ale sporo się naczytałam zalet tego rodzaju kontaktu. Teraz młoda ma trzy lata i jest rewelacyjnie rozwinnięta – mówi sensowniej niż większość dzieciaków ze starszej grupy w przedszkolu, fizycznie i psychicznie jest przy górnej granicy tzw. normy (nie lubię używać tego słowa, bo większość dzieci rozwija się normalnie, nawet te twz. opóźnione). Poza tym jest śmiała, umie sobie poradzić w trudnych sytuacjach i ma takie pokłady miłości, że aż serce ściska. Dodam, że co ranek, zaraz po obudzeniu, przybiega do naszego łóżka na golasa i każe się przytulić (tzw. ciałko do ciałka).
13 listopada 2011, 21:06kasia
Polecam kangurowanie!! moja coreczka urodzila w 36 tygodniu. mialysmy problemy z naturalnym karmieniem poniewaz na poczatku nie mialam pokarmu a malenka miala zoltaczke i non stop spala. Musiala byc karmiona przez sonde. POlozne poradzily mi kontakt skora do skory. KIedy karmilismy mala przez sonde zawsze kladlismy ja naga na mojej piersi. Juz w pierwszym tygodniu zycia malenka zaczela ssac a po dwoch lekarze zdecydowali sie na wyjecie sondy i jedynie karmieniu naturalnym.
10 listopada 2011, 11:29Aha!!i kangurowanie nie jest tylko zarezerwowane dla matek!dla taty to tez swietna mozliwosc na poglebienie wiezi z dzieckiem!