Jak rozwija się mózg dziecka?
KIDS FASHION - 100 najciekawszych propozycji. Zobacz...
| Jak rozwija się mózg dziecka?

Jak rozwija się mózg dziecka?

Proces rozwoju dziecka w łonie matki jest fundamentalny dla jego egzystencji i rozwoju w dalszym życiu. W tym właśnie okresie przebiega kształtowanie się neuronów. Dlatego dziecko już w brzuchu mamy zaczyna wykonywać ruchy zginania i prostowania kończyn, prowadzi dłoń do ust i ssie ją. W pierwszym trymestrze ciąży wykonuje zadziwiająco skoordynowane ruchy, jak przeciąganie się, ziewanie, chwytanie.

Rozwój mózgu w brzuchu mamy

Dziecko, przychodząc na świat, ma już częściowo ukształtowany system nerwowy. Gdy mówimy o czasie prenatalnym, mamy zarówno na myśli zygotę, jak i wielomilionowe różnicowanie się komórek, aż po kształtowanie się skomplikowanych struktur mózgu i dróg połączeń nerwowych.

Liczba poruszeń płodu osiąga swój szczyt w połowie ciąży i stopniowo się zwiększa, wraz ze wzrostem i zmniejszaniem się miejsca w brzuchu mamy. Na wizycie kontrolnej lekarze obserwują ruchy płodu lub kobiety w ciąży proszone są o liczenie ruchów dziecka w trakcie wykonywania badania KTG. Stały ciąg ruchów jest oznaką stymulacji mózgu do rozwoju i związany jest z aktywnością neuronów, która pozytywnie wpływa na kształt dendrytów i synaps.

Tym niemniej wyższe obszary ruchowe są w momencie narodzin słabo rozwinięte. Gdy kobieta jest w ciąży neurony rodzą się, wypuszczają aksony, z których wychodzą synapsy i od połowy ciąży zaczynają się mielinizować. Mielinizacja w łonie kobiety przebiega najwolniej, jej najszybszy przebieg przypada w głównej mierze na kilka pierwszych lat życia dziecka i już w zwolnionym tempie trwa aż do okresu pokwitania (12-16 lat). Dzięki mielinizacji zwiększa się szybkość przekazywania informacji między korą ruchową a rdzeniem kręgowym. Bez tego zjawiska bardziej skomplikowane ruchy, czy też ruchy intencjonalne nie byłyby możliwe.

Rozwój ruchowy a mózg dziecka

Rozwój ruchowy i poznawczy dziecka jest niezwykle szybki w dwóch pierwszych latach życia. Dziecko z  bezradnego, niemal nieporuszającego się niemowlęcia staje się chodzącym i komunikatywnym człowiekiem, przechodzącym przez poszczególne etapy rozwojowe: przetaczanie się, siadanie, pełzanie, raczkowanie i chodzenie. W tym czasie rozwija się wzrok, który stymuluje je do dalszych ruchowych eksploracji, dziecko ćwiczy mięśnie niezbędne do pokonywania kolejnych kroków milowych. Włącza się stopniowo mowa: w reakcji na swoich opiekunów niemowlę zaczyna wokalizację od bardzo prostych głosek, następnie sylab, po naśladowanie wyrazów i rozumienie znaczenia słów. Nigdy więcej w swoim życiu nie nauczy się tak dużo, jak przez tych pierwszych kilka lat życia. Na poziomie systemu nerwowego wiąże się to z raptownym rozrostem dendrytów i synaps. Po narodzinach dziecku nie przybywa już neuronów, jednak rozrastają się połączenia między nimi, co znacznie ułatwia przekazywanie informacji i nabywanie nowych umiejętności przez niemowlę.

Doświadczenie ma decydujący wpływ na udoskonalenia w obrębie połączeń mózgowych dziecka. Na podstawie różnorodnych badań na początku wieku przyjęto, że to geny odgrywają decydującą rolę w procesach uczenia się niemowlęcia. Dzisiejsze badania zweryfikowały tę teorię.

Geny czy doświadczenie?

Współcześnie badacze uważają, że geny wyznaczają dolną granicę czasową możliwości zdobycia poszczególnych umiejętności, jednak kolejność nabywania rożnych sprawności ruchowych nie jest ani uniwersalna, ani zapisana w genach, tylko zależy sposobu doświadczania świata przez dziecko.

Obserwacja dzieci niewidomych udowadnia, że niemowlę o ograniczonym polu percepcji w innej kolejności zdobywa pewne umiejętności, jak również inaczej kształtuje swoją równowagę. Niemowlę niewidome dużo później zaczyna podnosić główkę na brzuchu, ponieważ brakuje mu wizualnej motywacji, którą w przypadku dziecka zdrowego jest chęć zobaczenia otaczającego go świata. Niemowlę niewidome w większym stopniu rozwija inne zmysły a zmiany w otoczeniu postrzega dzięki wytężonemu słuchowi. Tym samym dużo wcześniej, niż inne niemowlęta zaczyna obracać się wokół własnej osi. Ćwiczy tę aktywność najpierw, ponieważ nie ma jeszcze wystarczającej motywacji do ćwiczenia podnoszenia główki w celu zobaczenia rzeczy znajdujących się naprzeciwko niego.

Kolejnym argumentem dowartościującym rolę doświadczenia jest odkrycie przez współczesnych psychologów, pedagogów i pediatrów francuskich dorobku Emmi Pikler. Badacze ci borykają się z pytaniem, jak to się dzieje, że dzieci wychowywane przez instytucje państwowe wychodzą z nich zazwyczaj życiowo poturbowane. Wniosek jest następujący: dzieci, którym brakuje uwagi i miłości rodziców, gorzej rozwijają się ruchowo i poznawczo, niż dzieci wychowywane w poczuciu troski i miłości. Podstawą funkcjonowania słynnego sierocińca powstałego tuż po wojnie na Węgrzech, w skrócie nazywanego Loczy, prowadzonego przez Emmy Pikler, było przyznanie istotnej roli macierzyńskiej bliskości. Fundamentem jego działalności była bardzo prosta teza: do harmonijnego rozwoju niezbędna jest niemowlętom troska i uwaga, jak też dogodna przestrzeń do spontanicznego rozwoju, również ruchowego. Dzieci wychowujące się w sierocińcu stworzonym przez Pikler, jako osoby dorosłe w dużej mierze odniosły sukces życiowy i osobisty, w przeciwieństwie do wielu wychowanków innych domów dziecka, które w większości przypadków miały niemałe problemy społeczne i osobiste.

Rodzicielska czułość w procesie rozwoju

Niemowlę musi zostać obdarzone czułością i uważnością, by jego mózg mógł rozwijać się w harmonijny sposób. Jednak miłość nie może być przepełniona lękiem i nadmierną troską. Ważne, by rodzic pozwolił dziecku eksplorować świat i tym samym poszerzać możliwości połączeń neuronalnych systemu nerwowego. To, co z punktu widzenia dorosłego wydaje się czasem nadmierną energią objawiającą się dynamiczną ruchliwością, bałaganieniem, czy „byciem niegrzecznym”, z punktu widzenia niedojrzałego jeszcze systemu nerwowego może okazać się poszerzaniem pola doświadczeń, związanym z kształtowaniem nowych obwodów nerwowych. I nie chodzi tu bynajmniej o bezstresowe wychowanie. Wychowywać dziecko należy od początku poprzez mądrą miłość i cierpliwą, empatyczną komunikację.

Nie ma jednego modelu wychowania, każdy ma swój styl wychowawczy związany z własnymi doświadczeniami z dzieciństwa oraz z bardziej lub mniej świadomym pojmowaniem swego rodzicielstwa. Jedno jest pewne: w wychowaniu trzeba próbować zrozumieć dziecko, jego osobowość i naturę, trzeba też brać pod uwagę fakt, że jego system nerwowy jest jeszcze bardzo niedojrzały i cały czas się kształtuje. To samo tyczy się rozwoju ruchowego. Bez zrozumienia dynamiki rozwoju danego dziecka, można mu nieświadomie przeszkadzać w harmonijnym rozwoju, przyspieszając pewne procesy lub zawężając pole do odkrywania świata.

Rozwój motoryczny a rozwój mózgu

Niemowlę musi mieć dogodną przestrzeń do rozwoju ruchowego. Na pewnym etapie rozwoju, lepiej nie zawężać jego przestrzeni eksploracji do kojca lub leżaczka, tylko udostępnić mu podłogę, na której będzie mógł swobodnie ćwiczyć różnorodne ruchy. Dziecko ćwiczy proste ruchy, przygotowując się tym samym do ruchów bardziej skomplikowanych. Ćwiczenia ruchowe wpływają na rozrost obwodów nerwowych oraz na większą łatwość i szybkość w przekazywaniu impulsów między neuronami. Mają zatem istotne znaczenie, o ile wykonywane są we właściwym czasie. Zbyt wczesne wspomaganie rozwoju niemowlęcia nie ma sensu, ponieważ w mózgu nie ma jeszcze obwodów, które mogłyby z tego skorzystać. Trzeba zatem znaleźć złoty środek.

Każde niemowlę jest inne i rozwija się w swoim tempie. Z jednej strony na jego jednostkowość, jak i na właściwy mu rozwój ruchowy wpływają geny, z drugiej doświadczenie, które nabywa już od pierwszych miesięcy życia. Jak podkreśla neurobiolog Lise Eliot rozwój motoryczny niemowlęcia to dzieło i natury, i kultury. Na niektóre dyspozycje ruchowe nie mamy zatem wpływu, na inne nasz wpływ okazuje się ogromny. Nie bez przyczyny współcześnie powstają artykuły wskazujące rodzicom nie tylko co robić, jak wspomagać rozwój niemowlęcia, ale i  czego nie robić z niemowlęciem, czyli jak mu nie przeszkadzać w rozwoju.

Przeczytaj: 10 rzeczy, których powinniśmy unikać, żeby wspierać rozwój prawidłowej postawy u dziecka

Przyspieszać?

Zdarza się np. że rodzic sadza niemowlę około 6. miesiąca życia, tymczasem mało które niemowlę samo z siebie w tym okresie siada. Niekiedy takie posadzone maleństwo przez wiele kolejnych miesięcy nie potrafi zmienić pozycji, o ile nie zrobi tego za niego rodzic. Dziecko zaczyna przyzwyczajać się do pozycji siedzącej, ćwiczy swoje sprawności manulane i percepcyjne, tymczasem rozwój sprawności ruchowych zostaje zahamowany. Niemowlę jest nijako obsługiwane przez opiekuna, który pozbawia je tym samym motywacji do zmiany pozycji, chęci dotarcia do interesującego przedmiotu. Zdarza się oczywiście, że posadzone dzieci same z siebie zaczynają „kombinować” i szukają strategii wyjścia z pozycji siedzącej do leżącej lub do pozycji raczka. Jednak część z nich może „utknąć” w rozwoju i na przykład krzykiem oznajmiać opiekunowi, że musi pomóc w zmianie pozycji. W tym wypadku niezbędne wydaje się ćwiczenie strategii przejścia między jedną pozycją a drugą, co nie zawsze jest łatwe, ponieważ ścieżki neuronalne zostały już w pewien sposób utorowane. Mózg dzięki ćwiczeniom może poszerzyć swoje obwody, znaleźć i ustabilizować skuteczne, szybkie połączenia między neuronami i tym samym niemowlę nauczy się samo siadać, kłaść z pozycji siedzącej lub wchodzić do pozycji „raczka”.

Jakkolwiek wypracowanie nerwowych dróg ruchowych wydaje się fundamentalne dla przechodzenia niemowlęcia przez poszczególne etapy milowe, nie możemy zapomnieć o roli, jaką odgrywają poszczególne narządy zmysłów. Rozwój czucia głębokiego wspomaga od pierwszych dni życia rozwój ruchowy dziecka. Jak już wcześniej zauważyliśmy rozwój dziecka niewidomego przebiega inaczej, niż rozwój dziecka ze zdrowymi oczyma. Dlatego współcześni badacze podkreślają to, jak ważny jest kontakt rodzica z niemowlęciem: kontakt twarzą w twarz, skóra do skóry, stąd dzisiejszy sukces masaży dla niemowląt, kangurowania, chustonoszenia i przede wszystkim dowartościowanie karmienia piersią. Bliskość jest podstawą harmonijnego rozwoju niemowlęcia, również ruchowego – bliskość spokojna, mądra, uważna i stwarzająca przestrzeń dla dziecka jako odrębnej osoby. Bliskość, która daje dziecku bezpieczeństwo, ale i pozwala lub pomaga mu w łagodny sposób odejść, być sprawczym i dokonywać wyborów (również w aspekcie motorycznym).Taka bliskość jest z pewnością wyzwaniem dla współczesnego rodzica.

Bibliografia:

  • Lise Eliot, Co tam się dzieje? Jak rozwija się mózg i umysł w pierwszych pięciu latach życia, Media Rodzina 2010
  • Blanca Jordan de Urries, Twoje dziecko między 1 a 3 rokiem życia, Apostolicum 2004.
  • Myriam David, Genevieve Appel, Loczy ou maternage insolite, Edition Eres 2008.
  • Magda Gerber, Allison Johnson, Your self-confident baby, John Wiley & Sons 1998.

Foto: flikr.com/kindee

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Kamila Wołoszyn-Moroz

Dyplomowana nauczycielka metody Feldenkraisa i Child'Space, autorskiego programu Chavy Shelhav, która czerpiąc z dorobku Moshego Feldenkraisa stworzyła własną metodę wspomagania rozwoju ruchowego, poznawczego i emocjonalnego niemowląt i małych dzieci. Mieszka i pracuje w Krakowie. Prowadzi warsztaty z dorosłymi i dziećmi oraz zajęcia indywidualne w różnych miastach w Polsce.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.studiometodyfeldenkraisa.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jaki wpływ na dzieci (i dorosłych) ma czytanie?

Rodzicu zrób z siebie głupka, czyli kilka niezawodnych sposobów na rozładowanie napięcia w relacji z dzieckiem

Wróciliście z wakacji i… musisz odpocząć?

Przejdz do: