Tablice manipulacyjne - ćwiczenie małych rączek w duchu Montessori
KIDS FASHION - 100 najciekawszych propozycji. Zobacz...
| Tablice manipulacyjne – ćwiczenie małych rączek w duchu Montessori

Tablice manipulacyjne – ćwiczenie małych rączek w duchu Montessori

Czym najbardziej lubią bawić się małe dzieci? Ku zdumieniu wielu debiutujących rodziców magiczną siłę przyciągania (i zatrzymania dziecięcej uwagi na dłużej) mają nie dizajnerskie zabawki, a przedmioty codziennego użytku, ze szczególnym naciskiem na wszystkie ich ruchome elementy. Zaabsorbowany maluszek potrafi otwierać i zamykać, włączać i wyłączać, odkręcać i zakręcać setki razy, dla samej przyjemności działania. Tę potrzebę zaspokaja tablica manipulacyjna – zabawka, którą możecie zrobić samodzielnie.

Tablica manipulacyjna (nazywana również tablicą sensoryczną lub tablicą aktywności) to spełnienie marzeń każdego malucha o swobodnym dostępie do miejsc będących zwykle poza jego zasięgiem. Potrzeba odkrywania i ciekawość świata, dzięki którym dzieci uczą się i rozwijają, zaspokajane są nie tylko za pomocą skomplikowanych i drogich zabawek, ale także w kontakcie z najprostszymi przedmiotami codziennego użytku.

Najlepsze książki dla dzieci i rodziców - księgarnia Natuli.pl

Jak działa tablica manipulacyjna

W tablicy manipulacyjnej najfajniejsze jest to, że działa dokładnie tak, jak zdecydujecie. Co więcej, wszelkie na co dzień zakazane zabawy, do których tak ciągnie maluchy, są dzięki niej bezpieczne, a gen odkrywcy nie sprowadza na małego człowieka kłopotów, ale pozwala mu eksplorować, badać właściwości i uczyć się korzystać z przedmiotów zazwyczaj dla niego niedostępnych.

Wszystkie czynności, jakie można wykonywać na tablicy manipulacyjnej, rozwijają małą motorykę. Dziecięce rączki bez ustanku coś naciskają, przesuwają, przekręcają, ich sprawność i precyzja działania wzrasta, usprawnia się również koordynacja ręka – oko, a to umiejętności niezbędne na przykład do podjęcia w przyszłości nauki pisania. Dzięki odpowiedniemu doborowi elementów zabawa stymuluje wszystkie zmysły. Dobrze jest więc zadbać, aby na tablicy znalazły się przedmioty o różnych fakturach i kolorach, coś wydającego dźwięki i źródło światła.

Elementy, które warto umieścić na tablicy manipulacyjnej:

  • zasuwka,
  • łańcuch do drzwi,
  • kalkulator z dużymi przyciskami (nie musi działać, chodzi o samą możliwość naciskania klawiszy) lub pilot do telewizora,
  • klamra od paska,
  • guzik z pętelką lub dwa kawałki materiału: jeden z guzikiem, drugi z pasującą dziurką,
  • zatrzaski,
  • suwak,
  • rzep pasmanteryjny,
  • lusterko,
  • metalowy dzwoneczek,
  • przełącznik do światła,
  • cyferblat ze wskazówkami,
  • kółka zębate,
  • korbka,
  • kolorowe tasiemki lub sznurowadła,
  • kołatka do drzwi,
  • kłódka z kluczykami,
  • pokrętło od starego odbiornika radiowego,
  • haczyk do zamykania drzwi,
  • dzwonek rowerowy,
  • minutnik,
  • kolorowe koraliki nawleczone na żyłkę lub pręt.

Listę można wydłużać w zasadzie bez końca, bo wszystko, co nadaje się do manipulowania, ciągnięcia, naciskania i przesuwania, jest dla najmłodszych dzieci atrakcyjne. Elementy tablicy warto skomponować tak, żeby podążać za zainteresowaniami małego odkrywcy. Fascynują go klawisze? Zaciekawi go pilot do telewizora, klawiatura komputera, obudowa z klawiszami telefonu komórkowego. Uwielbia przebierać lalki i misie? Na tablicy znajdzie guziki, suwaki, tasiemki i rzepy, które pomogą mu ćwiczyć umiejętność ubierania. Gotową tablicę można w miarę potrzeb modyfikować, tak żeby rosła razem z jej użytkownikiem – inną sprawność manualną ma przecież dwu-, a inną pięciolatek. Taka zabawka długo się nie znudzi.

Gdzie szukać inspiracji?

Internet pełen jest zdjęć tablic manipulacyjnych wykorzystujących przeróżne akcesoria. Przed zaprojektowaniem własnej warto przejrzeć Instagram lub Pinterest, bo czasami na tablicach znaleźć możemy elementy, o których nie pomyślelibyśmy, a które mamy pod ręką. Kopalnią inspiracji są też sklep z artykułami budowanymi, pasmanteria i… pudełko z „przydasiami”. W większości domów jest takie miejsce, do którego odkłada się zdekompletowane mechanizmy, elementy różnych urządzeń, zawiasy, śrubki i haczyki, które a nuż kiedyś do czegoś się przydadzą. Właśnie nadeszła ich pora!

Foto: running-from-the-law.com, idotetrisz.cafeblog.hu, rockwellali.blogspot.fr

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Agnieszka Radziszowska

Pisze dla rodziców o dzieciach, dla miłośników zwierząt o psach i kotach, a dla wszystkich o miejscach, które warto zobaczyć i rzeczach, które warto zrobić. Mama montessoriańskiej córki, dziennikarka i teatrolog.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jaki wpływ na dzieci (i dorosłych) ma czytanie?

Rodzicu zrób z siebie głupka, czyli kilka niezawodnych sposobów na rozładowanie napięcia w relacji z dzieckiem

Wróciliście z wakacji i… musisz odpocząć?

Przejdz do: