fbpx
Bestseller "Rozwój seksualny dzieci" - dziś 30% RATATU
| Czy rodzic może mieć ulubione dziecko?

Czy rodzic może mieć ulubione dziecko?

Bardzo często się tak dzieje. Co więcej, jest to sytuacja powszechna i naturalna, o ile rodzic ma świadomość jej istnienia i, w trosce o dobro każdego z dzieci, chce się nad nią zastanowić i stawić jej czoło.

Skąd się bierze to uczucie?

Nie ma na świecie dwóch takich samych ludzi i zasada ta dotyczy również naszych dzieci. Kiedy w końcu pojawia się na świecie potomstwo, niektórzy z zaskoczeniem przyjmują fakt, iż dzieci nie są mniejszymi kopiami rodziców i w 99 procentach mają inne plany czy zamiary, niż rodzic mógłby oczekiwać (począwszy od pory obiadowej, a skończywszy na studiach czy znajomych).

Czasem rodzic czerpie większą przyjemność ze spędzania czasu z potomkiem, który jest podobny do niego – temperamentem, kolejnością pośród rodzeństwa, płcią, zainteresowaniami. Ale może być też tak, że rodzic preferuje dziecko, które jest jego zaprzeczeniem. Niektóre mamy wielbią synów, inne córki, ojcowie czasem bardziej skupiają się na synach, a inni poważniej traktują relację z córką. Zasady nie ma.

Psycholodzy twierdzą, że darzenie któregoś z dzieci większym uczuciem (miłością czy sympatią) może mieć korzenie we własnym dzieciństwie. Jeszcze do niedawna to dziecko pierworodne było najważniejsze, a spłodzenie syna stanowiło test na męskość. Dodatkowo trudności w dzieciństwie jak najbardziej mogą się przekładać na relacje z własnymi dziećmi.

Etapowość rodzicielstwa

Rodzicielstwo to proces – wciąż się zmienia, żyje, ewoluuje. Ludzie oddziałują na siebie wzajemnie – rodzice dojrzewają jako opiekunowie, dzieci dorastają. Sporo rodziców odkrywa ogromną przyjemność z obcowania z dzieckiem, które jest coraz starsze, ich relacja staje się głębsza wraz z nabywaniem przez dziecko nowych umiejętności – najpierw chodzenie, mówienie, aż w końcu przychodzi czas wymiany książkami, czas gier planszowych czy wspólnego gotowania. Są też rodzice, którzy z łezką w oku będą wspominać okres niemowlęctwa jako czas, kiedy ich instynkty (potrzeby) rodzicielskie były najbardziej zaspokajane, czuli się najbardziej potrzebni i ważni w życiu swoich dzieci.

Z pozycji dziecka

Doświadczenie uczucia niedostatku miłości czy uwagi ze strony rodziców towarzyszy każdemu dziecku, nawet temu, które w świadomości rodzica dostaje więcej uwagi. “Kochasz go bardziej niż mnie!” wykrzyczane w twarz jest bardzo trudne i bolesne. Zazwyczaj jest to informacja ze strony dziecka, że potrzebuje rodzica więcej, że relacja jest niedostateczna. Młodsze dzieci nie potrafią dostosować środków wyrazu do swego samopoczucia czy rangi problemu, dziecko może podobnie zareagować na skrajnie różne sytuacje (obecność pomidora na kanapce czy zazdrość o rodzeństwo).

Jak reagować?

Przede wszystkim nie wpadać w panikę ani rozpacz, nie bać się, nie starać się karać za własne uczucia. Akceptacja sytuacji pozwoli na bardziej racjonalne spojrzenie na rodzinę. Należy dziecka posłuchać, a następnie z nim porozmawiać. Szczerze zajrzeć w siebie i pokazać mu, skąd może brać się jego uczucie. Potomek na pewno będzie miał gotową receptę, będzie chciał uczestnictwa rodzica w jego życiu – wspólnej aktywności, cykliczności spędzanego razem czasu. Należy być otwartym na dziecięce postulaty i pytania. Spokój i zrozumienie zaistniałej sytuacją pozwolą na szybsze i wcześniejsze wykrycie problemu. Nie da się z aptekarską dokładnością po równo odmierzyć czasu między dzieci. Jedno może bardziej łaknąć kontaktu z rodzicem, dłużej będzie spało z nim w łóżku, dłużej domagało się piersi, a inne pomaszeruje do łóżeczka, jedynie sporadycznie zaglądając nocą do sypialni rodziców, a przytulanie będzie wyjątkowo rzadkim zjawiskiem.

Kto może pomóc?

Najpierw warto porozmawiać z kimś, kto stoi trochę z boku rodziny – z przyjaciółką czy rodzeństwem, niekoniecznie z partnerem, mężem czy żoną, ponieważ są zbyt blisko i ciężko będzie im spojrzeć na sytuację z potrzebnego dystansu. Taka rozmowa może się też okazać bolesna lub zaskakująca. Jeśli rodzic zaczyna otwarcie faworyzować jedno dziecko i na nic są rozmowy, prośby i protesty, może to być sygnał, by udać się po pomoc do specjalisty. Takie zachowanie może być wynikiem jego trudnej, a czasem patologicznej sytuacji rodzinnej w dzieciństwie.

Rodzicu, nie pogrążaj się w poczuciu winy, jeśli któreś z dzieci łapie cię ze serce bardziej niż inne – bardzo prawdopodobne, że jest to sytuacja przejściowa. Przytulaj dzieci, kiedy tylko mają na to ochotę (i ty też!), nie odrzucaj potrzeby bliskości z ich strony, bo liczba uścisków, ilość czasu czy pieniędzy są względne i nie są wyznacznikiem jakości bycia razem.

*** Dziękuję Małgorzacie Musiał, autorce bloga dobrarelacja.pl, za pomoc i konsultację. ***

Foto: flikr.com/humalong


Karolina Kowalczyk

Mama dwóch córek, żona jednego męża, wojowniczka o zdrowie fizyczne i psychiczne swojej rodziny. Humanistka, ateistka, gaduła i zwolenniczka terapii śmiechem (nawet przez łzy). Organizatorka, której marzeniem jest napisanie książki, otwarcie restauracji i przespanie ośmiu godzin.
Odwiedź stronę autorki/autora:


Czytaj na dziecisawazne.pl

natuli.pl
Uważność – najlepsze książki dla dzieci i dorosłych

odżywianie naturalne
Wegańska Wielkanoc smakuje dokładnie tak, jak tradycyjna! 6 świątecznych przepisów

niemowlę
7 ważnych informacji o masażu wcześniaka

zdrowie
Hałas szkodzi zdrowiu! Jak zadbać o mózg dziecka w pełnym hałasu świecie

rodzina
Zacznijmy traktować ojców poważnie!

rodzina
8 kreatywnych pomysłów do dziecięcego pokoju

olini
Zakwas z buraków – naturalny sposób na niedobory żelaza

wychowanie
10 prostych zabaw rozwijających koncentrację uwagi

wychowanie
Swobodna zabawa (bez nadzoru dorosłych!) sprawia, że dzieci są szczęśliwsze, bardziej pewne siebie i lepiej się uczą!

wywiady
Każdy rodzic może być dobrym przywódcą! Rozmowa z Zofią Schacht-Petersen, cz.2

wychowanie
Jak przestać zachęcać dziecko do jedzenia, żeby mogło zacząć jeść