Gdy umiera dziecko…
| Gdy umiera dziecko…

Gdy umiera dziecko…

Śmierć dziecka zaburza naturalny porządek świata. Można mieć wrażenie, że jest wbrew wszelkim prawom natury. Nie mamy nawet odpowiedniego słowa, które określałoby rodzica po stracie potomka. Rodziny najczęściej doświadczają podwójnej pustki: jednej w wyniku śmierci dziecka, drugiej w związku z brakiem wsparcia ze strony otoczenia. 

Bycie obok rodziców pogrążonych w żałobie nie jest łatwe. Zwykle nie wiemy, jak się właściwie zachować. Ograniczamy się do kilku słów kondolencji podczas uroczystości pogrzebowej. Następnie urywamy na długi czas kontakt, nie wiedząc, co moglibyśmy powiedzieć, o co zapytać, jak się zachować.

Wynika to z faktu, że śmierć dziecka w związku ze swoją nienaturalnością, „nienormalnością” jest społecznym tematem tabu. Chcemy o niej jak najszybciej zapomnieć i niestety często dokładnie tego samego oczekujemy od pogrążonych w rozpaczy rodziców. 

Jak wesprzeć rodziców po stracie dziecka?

Utrata ukochanego dziecka, czy to w wyniku poronienia, długotrwałej choroby, czy też tragicznego wypadku, wiąże się z mieszanką trudnych, bolesnych emocji: złości, żalu, gniewu, szoku, zaprzeczania, rozpaczy, wściekłości, otępienia, poczucia winy czy niesprawiedliwości. Dlatego tak ważne jest wsparcie ze strony otoczenia w przeżywaniu żałoby. Nie trzeba robić nic nadzwyczajnego. To, co możemy zaoferować, to świadoma obecność, choćby milczące bycie obok. Jeśli nie wiemy, co powiedzieć, wystarczą zwykłe: „jestem tu z tobą”, „bardzo mi przykro, jestem z wami”, „przykro mi, chcę wam pomóc”. To także gotowość do słuchania, do towarzyszenia w płaczu, do objęcia swoimi ramionami. Nie unikajmy także rozmów na temat zmarłego dziecka.

Możemy również zaproponować konkretną pomoc, np.: zrobić zakupy, przygotować posiłek,  wyręczyć w załatwianiu różnych formalności, zaprosić na wspólny spacer, pomóc w uporządkowaniu rzeczy zmarłego dziecka. Zamiast okazywać litość bądź unikać kontaktu, wybierzmy pytanie o potrzeby i rzeczywiste działania. Najważniejsza jest nasza czujność i rzeczywista, szczera chęć współdzielenia żałoby. 

Znaczenie mają również słowa, które kierujemy do rodziców pogrążonych w żałobie po stracie. Jak ognia, unikajmy zwrotów typu: „to minie, jakoś trzeba żyć dalej”, „weźcie się w garść”, „ jeszcze całe życie przed Wami”, „jesteście młodzi, możecie mieć kolejne dziecko”, „nie myślcie już o tym”, „musicie być silni”, „wszystko będzie dobrze”, „widocznie tak miało być”, „nie płacz, on/ona by tego nie chciał”. Nawet jeśli za owymi zdaniami kryją się nasze dobre intencje, mogą one zadać ból. Umniejszają bowiem znaczenie żałoby i odbierają prawo do przeżywania jej na własnych warunkach. 

Wiąże się z tym jeszcze jedna kwestia, a mianowicie sposób radzenia sobie ze śmiercią dziecka. Nie powinniśmy oczekiwać od rodziców konkretnych zachowań, ani tym bardziej mówić im, co mają robić i ile czasu mogą pozwolić sobie na smutek. Żałoba to kwestia bardzo indywidualna i nasze wsparcie za punkt wyjścia powinno obrać sobie szacunek i akceptację wszelkich decyzji rodziców, którzy jej doświadczają. 

Kiedy konieczna jest pomoc specjalistów?

Jeśli widzimy/czujemy, że nasze wsparcie jest niewystarczające, bądź pogrążeni w żałobie rodzice sami nam o tym powiedzą, warto sięgnąć po pomoc z zewnątrz. Gdy ból po stracie staje się nie do zniesienia, zagraża zdrowiu, a nawet życiu, trzeba szukać pomocy u lekarzy i psychologów. Zdarza się, że rozpacz po stracie zamienia się w depresję. Obwinianie się wypiera wtedy inne myśli i uczucia, spada poczucie własnej wartości, zamiast chęci do życia pojawia się pragnienie śmierci. Profesjonalna pomoc potrzebna jest także wtedy, gdy osoba dotknięta nieszczęściem nie ma z kim dzielić swoich myśli i uczuć, choć jest jej to bardzo potrzebne.(1)

W większych miastach działają specjalne grupy wsparcia dedykowane matkom i ojcom po stracie dziecka. Prowadzone są zazwyczaj przez psychologa i umożliwiają podzielenie się w bezpiecznym gronie swoją historią oraz  przejście przez każdy etap żałoby. Dodatkowo, profesjonalną pomoc oferują takie organizacje jak Fundacja Hospicyjna z Gdańska czy Fundacja Nagle Sami z siedzibą w Warszawie (która prowadzi także bezpłatny telefon wsparcia pod nr 0 800 108 108 ). 

Nie pozwólmy na to, by rodzice którym umarło dziecko, musieli doświadczać dodatkowej straty w postaci braku wsparcia ze strony najbliższych. Odważmy się stanąć obok z otwartym sercem. 

Przypisy:

(1) http://naglesami.org.pl/poradnik_nagle_sami.pdf, s.4-5.


Aneta Zychma

- ukończyła filologię polską, studiuje pedagogikę. Autorka recenzji teatralnych oraz bajek terapeutycznych tworzonych na zamówienie dla konkretnej osoby. Propagatorka powolności i rodzicielstwa bliskości. Prowadzi zajęcia rozwojowo-relaksacyjne dla małych dzieci i ich rodziców. Mieszka w Górach Świętokrzyskich z mężem, synkiem i psem.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.tulistacja.pl


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

POLECAMY
Smog i infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci

POLECAMY
Odważne, mądre, kreatywne – 10 projektów edukacyjnych stworzonych przez polskich uczniów

POLECAMY
Kosmetyki pierwszej potrzeby, które warto wymienić na wersję eko

ciąża i poród
Ojciec w połogu

wychowanie
Czy to już bullying, czy tylko złośliwe zachowanie?

wychowanie
Jak rozmawiać z dzieckiem, które się boi?

wychowanie
Klaps — ostatni rozdział historii bicia dzieci

wywiady
“Historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić”

zdrowie
Żelki na odporność, syropki na katar – koncerny farmaceutyczne kochają nasze dzieci!

wychowanie
Dżungla jest w nas… Kilka słów o intuicyjnym rodzicielstwie