Kategorie
wychowanie

Jak ważne jest zaspokajanie potrzeb dziecka?

Każdy z nas dąży do zaspokojenia swoich potrzeb i rozładowania emocji w ten czy inny sposób. Potrzeby i emocje dają nam większą motywację, niż kara czy nagroda. Szczególnie te niezaspokojone

Przemyślenia matki, zainspirowane książką Margot Sunderland “Mądrzy rodzice”…

Seria Rodzicielska

Jak zrozumieć małe dziecko

#StopTrenowaniu – przeczytaj książkę, która wprowadzi i rozwinie Twoje świadome rodzicielstwo. Rodzicielstwo bez „instrukcji obsługi” i szkodliwych rad.

Dziecko mówi nam o tym, czego mu trzeba. Im głośniej ”mówi”, tym bardziej domaga się: autonomii, uwagi, stymulacji, bliskości… Często rodzice ofiarowują dziecku to, co ich zdaniem jest mu do życia koniecznie potrzebne, lub to, co sami chcieliby otrzymać w dzieciństwie. Ważne jest natomiast to, aby zaspokajać aktualne potrzeby dziecka.

Obowiązkiem rodzica jest nie tylko nakarmić i ubrać swego potomka czy kochać go, ale też szanować jego przestrzeń i umożliwiać jego rozwój psychiczny i fizyczny na jego warunkach.

Każdy z nas dąży do zaspokojenia swoich potrzeb i rozładowania emocji w ten czy inny sposób. Potrzeby i emocje dają nam większą motywację, niż kara czy nagroda. Szczególnie te niezaspokojone.

Na przestrzeni wieków wypracowaliśmy szereg wyrafinowanych sposobów radzenia sobie z przykrymi emocjami: smutkiem, frustracją, strachem, cierpieniem, wstydem, rozczarowaniem, rozgoryczeniem – odsuwając te emocje od siebie, zapijając je, przejadając, paląc papierosy, aż wreszcie krzycząc, płacząc i bijąc innych. Owe strategie wynikają z konieczności zaspokojenia potrzeb i rozładowania negatywnej energii. Problem w tym, że potrzeby zostają w ten sposób zaspokojone połowicznie, a emocje odsunięte na dalszy plan.
Ale te nie znikają, podobnie jak potrzeby.

Zaspokajanie potrzeb

Nie radząc sobie w zdrowy sposób z własnymi emocjami oraz z trudnymi uczuciami własnych dzieci – nie tylko negatywnymi, ale nawet pozytywnymi: entuzjazmem, radością, szczęściem – odmawiamy swoim pociechom wsparcia wówczas, gdy potrzebują nas najbardziej.

Nie zaspokajając podstawowych potrzeb dziecka (np. gdy zawsze pozostawimy noworodka/niemowlę/dziecko do wypłakania się, bo już jadł/chce tylko na ręce/musi nauczyć się sam zasypiać w łóżeczku), musimy wiedzieć, że jest ono narażone na działanie hormonów, które powodują podwyższony poziom kortyzolu – hormonu stresu, którego długotrwałe działanie może powodować trwałe zmiany w mózgu:

  • może zaburzyć równowagę systemu reagowania na stres,
  • zaburzyć delikatną równowagę substancji chemicznych związanych z emocjami,
  • powodować śmierć komórek w pewnych strukturach nerwowych,
  • blokować kształcenie się ścieżek pomiędzy mózgami niższymi a racjonalnym, których zadaniem jest “kontrolować prymitywne impulsy złości/strachu/cierpienia, co umożliwi dziecku myślenie o własnych emocjach, a nie rozładowywanie ich w formie prymitywnych zachowań (na przykład bicia lub ucieczki)” (Margot Sunderland, Mądrzy Rodzice, Świat Książki, Warszawa 2012, str. 29)
  • wywołać nadreaktywność mózgu na stres:
    ”Nadreaktywny system regulacji na stres, kształtujący się w dzieciństwie, stanowi podłoże wielu zaburzeń psychicznych i fizycznych dolegliwości. Zalicza się do nich: depresję, utrzymujący się stan lękowy, fobie i obsesje, fizyczne symptomy/choroby, odcięcie emocjonalne, letarg i brak chęci do działania, brak pragnień i radosnego podniecenia, brak spontaniczności. (…) Człowiek wykorzystuje ważne siły życiowe do walki z bolesnymi uczuciami, zamiast kierować je na tworzenie dających spełnienie związków i podejmowanie wysiłku. Może się przez to czuć każdego dnia znużony, zamiast pełen życia i energii” (tamże, str. 32).

Wniosek nasuwa się sam: ZASPOKOJENIE POTRZEB jest nam do życia koniecznie potrzebne. Dziecku do prawidłowego rozwoju emocjonalnego, matce, aby umiała USŁYSZEĆ potrzeby swojego dziecka i poczuć je z empatią.

Aby w obliczu tych potrzeb, często stojących w konflikcie, nie zwariować, warto dbać o siebie: zdrowo się odżywiać, zapewniać sobie chwile i sytuacje, które “doładują nas” emocjonalnie, przytulać, głaskać i masować swoje dzieci, spędzać czas z dorosłymi, których obecność jest dla nas cenna, dobra, przyjemna. Pamiętać o mówieniu TAK dla swoich potrzeb!

Foto

Autor/ka: Marta Bielewicz

Matka, żona i emigrantka, dążąca do życia w zgodzie z sobą, walcząca o godne macierzyństwo ze swoim toksycznym alter ego. Kobieta zafascynowana Rodzicielstwem Bliskości i Porozumieniem Bez Przemocy.


Bestsellery księgarni Natuli.pl

Pierwszy osadzony w polskich realiach przewodnik dla rodziców małych dzieci.

Ta prosta, rytmiczna książeczka to wspaniałe zaproszenie do zabawy i czułego, bliskiego kontaktu.

Jak się kochać?
Komunikacja, bliskość, intymność

Tematy, którymi się zajmujemy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *