| “Instrukcja obsługi” dziecka nie istnieje! Szukając jej, możesz stracić to, co najcenniejsze

“Instrukcja obsługi” dziecka nie istnieje! Szukając jej, możesz stracić to, co najcenniejsze

O ogromnej potrzebie znalezienia „instrukcji obsługi” dziecka świadczy niesłabnąca popularność różnego rodzaju metod i treningów odnoszących się do „kłopotliwych” (bo różniących się od rytmu i potrzeb dorosłych) obszarów dziecięcego funkcjonowania – jedzenia, snu, załatwiania potrzeb fizjologicznych, zabawy i interakcji społecznych. Celem tych metod i treningów jest ułatwienie rodzicom opieki nad dzieckiem, „walka ze złymi nawykami” oraz „nauka samodzielności”. Tylko, czy naprawdę na tym polega rodzicielstwo?

Jak zrozumieć dziecko?

Odpowiedź na powyższe pytanie nie jest oczywista, a wynika to z tej prostej przyczyny, że każde dziecko jest indywidualnością. Mimo że to spostrzeżenie może brzmieć jak truizm, znajduje ono potwierdzenie w licznych badaniach naukowych – na to, kim jest i staje się nasze dziecko, wpływają zarówno geny, jak i wczesne doświadczenia życiowe i sposób, w jaki na nie reagujemy: m.in. przebieg ciąży (życia płodowego), sposób przyjścia na świat, zaspokajania podstawowych potrzeb oraz interakcje z opiekunem.

Drugą oczywistą prawdą, z jaką przychodzi nam się zmierzyć, a której chyba nikt nie zaprzeczy, jest fakt, że bycie rodzicem to jedno z bardziej wymagających i odpowiedzialnych wyzwań życiowych. Oto dostajemy w darze nowe życie ludzkie, kruchą, zależną od nas istotę, a naszą rolą jest wprowadzić ją w świat. Nic dziwnego, że większość z nas może czuć się przytłoczona, a nawet przerażona tym zadaniem i rozgląda się za swego rodzaju „instrukcją obsługi”. Tym bardziej że język, którym posługuje się nowo narodzone dziecko, różni się znacząco od języka dorosłego, a zrozumienie go wymaga czasu, chęci i wysiłku z naszej strony. 

O ogromnej potrzebie znalezienia owej „instrukcji obsługi” świadczy niesłabnąca popularność różnego rodzaju metod i treningów odnoszących się do „kłopotliwych” (bo różniących się od rytmu i potrzeb dorosłych) obszarów dziecięcego funkcjonowania – jedzenia, snu, załatwiania potrzeb fizjologicznych, zabawy i interakcji społecznych. Celem tych metod i treningów jest ułatwienie rodzicom opieki nad dzieckiem, „walka ze złymi nawykami” (1) oraz „nauka samodzielności”. 

Ich zwolennicy zapewniają, że konsekwentne stosowanie proponowanych przez nich technik „działa w przypadku wszystkich dzieci, niezależnie od temperamentu”(2). Przekonują również, że najlepiej rozpocząć trening od pierwszych dni życia dziecka, gdyż „im starsze dziecko, tym trudniej przełamać złe nawyki spowodowane przypadkowym wychowaniem, niezależnie od tego, czy chodzi o budzenie się w nocy i domaganie jedzenia, czy też buntowanie się przy sadzaniu w wysokim krzesełku, by zjeść właściwy posiłek” (3). 

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Jak zrozumieć małe dziecko

To przewodnik dla rodziców dzieci w wieku 0 - 3 lat (i starszych), którzy nie ufają "niezawodnym metodom" i "instrukcjom obsługi", ale pragną nauczyć się rozpoznawać i prawidłowo reagować na prawdziwe potrzeby swojego dziecka.

Zobacz więcej

Często proponowane przez ekspertów od trenowania „łatwe plany” i „proste rozwiązania” mogą wydawać się dla zdezorientowanych lub zwyczajnie zmęczonych rodziców kuszące, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że uwzględniają one tylko jedną perspektywę – perspektywę rodzica. Bo jeśli rodzic ma odpowiednią wiedzę o rozwoju i potrzebach rozwojowych dziecka, np. że żołądek miesięcznego niemowlęcia jest wielkości jajka, a żeby przeżyć, potrzebuje ono kontaktu fizycznego (którym, oprócz trzymania w ramionach, jest też karmienie piersią), raczej nie przyjdzie mu do głowy, ani że nocne pobudki i częste jedzenie są „złym nawykiem”, a nie zaspokojeniem głodu, ani że trenowanie do rezygnacji z nocnych karmień i przesypiania całych nocy służy zdrowemu rozwojowi dziecka. 

Powiedzmy to jasno: ignorowanie perspektywy dziecka, jego naturalnych psychologicznych potrzeb i rozwojowych możliwości, stoi w absolutnej opozycji do rozumienia go.

Nie sprzyja również budowaniu tak istotnej dla zdrowia psychicznego więzi ani nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozwojem samodzielności. Jeśli te metody działają, to odbywa się to nie na drodze usamodzielniania się dziecka, ale na drodze jego rezygnacji z komunikowania potrzeb i wycofania się z kontaktu. 

Czy to oznacza, że stając się rodzicami, powinniśmy odciąć się od naszych potrzeb, np. potrzeby nocnego wypoczynku? Oczywiście nie. Zaspokajanie naszej potrzeby nie może się jednak odbywać kosztem dziecka. Szukanie balansu między potrzebami rodziców a potrzebami dziecka jest jednym z kluczowych elementów rodzicielstwa. Rozmyślnie piszę o szukaniu balansu, a nie znalezieniu go, ponieważ od dnia urodzenia, przez kolejne lata życia dziecka, jego potrzeby będą się zmieniać i tylko elastyczne reagowanie rodziców na te zmiany pozwoli na nowo przywracać tę równowagę w relacji rodzic–dziecko. 

Zrozumieć dziecko

Żeby zrozumieć nasze małe dziecko – język, jakim się komunikuje, jego potrzeby i możliwości rozwojowe – warto uzbroić się w cierpliwość i uwolnić od oczekiwań. O każdym bowiem dziecku można napisać osobną książkę, tak silnie indywidualnymi istotami jesteśmy. 

Indywidualnymi, choć paradoksalnie bardzo podobnymi – wszystkie dzieci na świecie rodzą się z tymi samymi, uniwersalnymi dla człowieka, potrzebami: kochania i bycia kochanym, kontaktu, bliskości, a także rozwijają się w podobnym tempie. 

Przede wszystkim jednak warto otworzyć się na pracę nad własnym rodzicielstwem. Poszerzanie świadomości w obszarze wiedzy o rozwoju dziecka, komunikacji i budowania relacji, a także sposobów reakcji w odniesieniu do własnych doświadczeń z dzieciństwa ułatwi nie tylko zrozumienie, ale i odnalezienie indywidualnego dla waszych wzajemnych potrzeb porozumienia z dzieckiem. 

Ten artykuł to fragment książki “Jak zrozumieć małe dziecko”, wydanej przez nasze Wydawnictwo Natuli. Więcej informacji o książce znajdziesz klikając w link -> Księgarnia Natuli

Przypisy:

(1), (2), (3) – Hogg T., The Baby Whisperer Solves All Your Problems: Sleeping, Feeding, and Be- havior – Beyond the Basics from Infancy Through Toddlerhood, New York 2005


Aga Nuckowska

Redaktor naczelna NATULI Dzieci są ważne. Terapeutka Gestalt, pedagog i filolog. Współautorka książki "Jak zrozumieć małe dziecko". Inicjatorka wielu działań na rzecz dzieci w Polsce i poza nią. Mieszka na wyspie na środku Pacyfiku.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://dziecisawazne.pl/


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

ciąża i poród
10 wzmacniających afirmacji na czas ciąży

rodzina
Mózg na tak, czyli jak dbać o równowagę psychiczną dziecka?

rodzina
Co warto wiedzieć o przeziębieniu? 7 odpowiedzi na najczęstsze pytania rodziców

wychowanie
– Nudzi mi się, – No to chodź się przytulić

wychowanie
Dlaczego nuda jest potrzebna?

wychowanie
O pożytkach płynących z konfliktów między rodzeństwem

This error message is only visible to WordPress admins

Error: The account for natuli_dziecisawazne needs to be reconnected.
Due to recent Instagram platform changes this Instagram account needs to be reconnected in order to continue updating. Reconnect on plugin Settings page

Error: No posts found.

Make sure this account has posts available on instagram.com.