Kategorie
Książki Rozwój intelektualny wychowanie

Magia opowieści w kształtowaniu psychiki młodzieży

„Współczesne mity”, czyli filmy i powieści, jako narzędzie wspomagające radzenie sobie z emocjami i stresem? Przemek Staroń w wywiadzie opowiada m.in. o tym, czego możemy się nauczyć z Avengersów i Lustrzanny, oraz o tym, żeby w roli nauczyciela czy rodzica zacząć od siebie – od zadbania o swój dobrostan psychiczny, by móc wspierać dzieci i młodzież.

Przemek Staroń psycholog, autor książki Szkoła bohaterek i bohaterów, twórca Zakonu Feniksa. Nauczyciel pracujący z młodzieżą. Uczy etyki i przygotowuje uczniów do olimpiady z filozofii. Posługuje się nawiązaniami do bohaterów książek i filmów o superbohaterach, by pomóc nastolatkom zrozumieć siebie i wspierać ich w rozwoju emocjonalnym. 

W wywiadzie przeprowadzonym przez Natalię Fedan, psycholożkę, opowiada o tym, w jaki sposób tzw. współczesne mity – historie o Avengersach, o Frodo i jego wędrówce, Lustrzannie czy Harrym Potterze mogą nam pomóc radzić sobie we współczesnym świecie, w którym, według słów Eweliny Stępnickiej, wieje i chwieje”, czyli bywa niełatwo. To opowieści, dzięki którym, jak mówi Przemek Staroń, możemy utożsamić się z bohaterami i bohaterkami, a tym samym poczuć się lepiej w życiu i lepiej sobie z nim dawać radę”.

Światło w najmroczniejszych czasach

Natalia Fedan: „Szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych czasach. Trzeba tylko pamiętać o tym, aby zapalić światło”ten cytat z filmu Harry Potter i więzień Azkabanu otwiera twoją książkę Szkoła bohaterek i bohaterów. Czy żyjemy w mrocznych czasach? I jeśli tak, to co możemy zrobić dla dzisiejszej młodzieży?

Przemek Staroń: Tak, w pewnym sensie żyjemy w mrocznych czasach: pandemia, kryzys klimatyczny, to, co się dzieje w dzisiejszej polityce… Niestety tego, w jakich czasach żyjemy, nie możemy sobie wybrać. Jednak jest wiele narzędzi, którymi możemy się posłużyć, by wesprzeć dzieci i młodzież. Myślę, że najważniejszym krokiem w kierunku wsparcia i zapalenia światła” jest to, o czym mówi modlitwa o pogodę ducha, którą przytaczam w książce – czyli rozróżnianie tego, na co mamy faktycznie wpływ, i tego, na co wpływu nie mamy. A przynajmniej sama postawa gotowości do rozróżniania tych dwóch rzeczy. To przydaje się w każdej sytuacji życiowej, a zwłaszcza wtedy, kiedy jest trudno. 

Pakiet: Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem + jak radzić sobie ze złem

Bycie nastolatkiem to chyba najtrudniejszy okres w życiu. Na każdym kroku pytania i wyzwania. Świat i to, co w nim teraz dzieje, nie ułatwia sprawy. Szkoła tym bardziej nie staje na wysokości zadania i nie daje młodym ludziom wsparcia. Ale te książki TAK!

Superbohaterowie też nie na wszystko mają wpływ

NF: Na co więc mamy wpływ, a na co nie? Jak piszesz, nawet Avengersi, czyli superbohaterowie, nie na wszystko mieli wpływ. 

PS: Cieszę się, że odwołujesz się do Avengersów. To jedno z moich ulubionych uniwersów. Moim zdaniem popularność historii takich jak Avengers, Władca pierścieni, Star Wars nie wynika jedynie z różnego rodzaju dekoracji fabularnych, ale z tego, że są w pewnym sensie prawdziwe, chociaż fikcyjne (bo raczej nie spotkamy Kapitana Ameryki w prawdziwym życiu, a szkoda) – przedstawiają pewne prawdy psychologiczne. Joseph Campbell posługuje się pojęciem współczesnego mitu” – moim zdaniem te historie to właśnie współczesne mity. Są prawdopodobne psychologicznie. Bohaterowie i bohaterki są niesamowicie autentyczni i wiarygodni. Ich przeżycia są dla nas bardzo realne i możemy się z nimi zidentyfikować. 

Wracając do zakończenia przedostatniej części Avengersów – to, co się tam dzieje, bardzo przemawia do emocji, chociaż może też budzić opór, złość. Na poziomie psychologicznym ta opowieść pokazuje, że naprawdę można mieć supermoce i w pewnym momencie nawet one nie wystarczą. Można przegrać, cokolwiek to znaczy. To budzi takie poczucie, że każdy człowiek, niezależnie od tego, kim jest, ma prawo nie dawać rady. Kluczowe natomiast jest to, co ostatecznie z tym zrobi. I to już jest historia, która jest opowiedziana w ostatniej części AvengersówKoniec gry. Na początku tej części każdy z bohaterów przeżywa tę przegraną” po swojemu. Próbują się uporać ze stratą. Proces żałoby widać np. bardzo wyraźnie u Thora – to również jest prawdopodobne psychologicznie, chociaż w codziennym życiu nie zawsze łatwo jest dostrzec, że przykładowo siedzenie w fotelu, granie na Play Station bez końca i podjadanie może być naszym procesem radzenia sobie z jakąś stratą, której doświadczyliśmy w życiu. 

Seria Rodzicielska

Jak zrozumieć się w rodzinie

Mniej kłótni i stresów, lepsza komunikacja z dzieckiem i partnerem, większe zrozumienie i wyrozumiałość oraz poszanowanie wzajemnych potrzeb. To możliwe! Dzięki tej książce dowiesz się jak.


Gdzie superbohaterowie nie dali rady, tam da radę malutki”

PS: Po żałobie przychodzi czas na szukanie rozwiązań. W Avengersach – i to kolejna prawda psychologiczna – okazuje się, że rozwiązanie przynosi ktoś malutki”. W tej historii to Antman – bohater, z którego się podśmiewano, którego supermocą jest to, że może się skurczyć do rozmiarów mrówki. Nie jest kimś, kto robi wrażenie”. 

To temat, który często przewija się we współczesnych mitach”. W różnych rozdziałach Szkoły bohaterek i bohaterów wracam do tego wątku, pokazując przykłady osób czy postaci, które były traktowane niepoważnie, z których się wyśmiewano, którym raczej nie dawano szans na dokonanie dużych rzeczy. Takich jak chociażby Frodo Baggins, Luna czy Neville z Harry’ego Pottera albo Ofelia, bohaterka Lustrzany, i wiele innych postaci. Jak mówi Galadriela we Władcy pierścieni: Nawet najmniejsza osoba może zmienić bieg dziejów”. 

Hakowanie systemu

NF: Mówisz o sobie między innymi, że jesteś tricksterem, czyli kimś, kto przeciwstawia się ustalonym normom, działa wbrew ustalonemu porządkowi. W książce piszesz, że nasz system edukacyjny nie wyposaża nas w wiedzę o emocjach ani sposoby radzenia sobie z nimi. Ty o nich opowiadasz, nawiązując do różnych współczesnych mitów. Jak się hakuje system, będąc psychologiem i nauczycielem?

PS: Mam za sobą studia psychologiczne, pisałem pracę magisterską z neurobiologii. To wyposażyło mnie w wiedzę i zrozumienie, że całe nasze życie psychiczne opiera się na rzeczach, które są empirycznie sprawdzalne. To oczywiście nie oznacza, że mam teraz całe życie psychiczne sprowadzić tylko do mózgu, bo to dużo szerszy temat. Jednak wiadomo już, że nie da się oddzielić psychiki od układu nerwowego, który z kolei powiązany jest z układem immunologicznym, hormonalnym i tak dalej. 

To jest wiedza ogólnodostępna – każdy, nie tylko psycholog, może się dowiedzieć, jak funkcjonuje człowiek. Moim zdaniem warto zaufać nauce, bo to dzięki niej osiągnęliśmy jako ludzkość postęp. Antybiotyki, komputery, internet – to wszystko jest możliwe dzięki odkryciom naukowym. Metoda naukowa stawia najostrzejsze wymagania ludzkiemu poznaniu. A psychologia, zwłaszcza współczesna, jest nauką.

Natomiast my, zamiast poszukiwać wiedzy, ufamy temu, co nam się wydaje. Posługujemy się tak zwaną psychologią naiwną – ten termin odnosi się do tego, że każdy człowiek jest w stanie wyjaśnić i przewidzieć zachowanie oraz stan psychiczny innych. Co nie jest prawdą – badania dowodzą, że bardzo często te „zdroworozsądkowe” wyjaśnienia i przekonania są mylne. 

Seria Edukacyjna

Kiedy szkoła jest problemem

Książka dla każdego rodzica dziecka w wieku szkolnym. Dowiesz się z niej, w jaki sposób uczy się dziecko, kiedy uczy się efektywnie oraz jak je wspierać, by czuło się zmotywowane a nauka przynosiła mu radość.

Trickster szerzy wiedzę o psychologii i stawia na zadbanie o siebie

PS: Moim zdaniem, zamiast zastanawiać się, jaką przyjąć strategię w nauczaniu – czy być ostrym, czy wyrozumiałym – warto zaufać temu, co mówi psychologia. Z wielu źródeł wynika, że istotą pracy nauczycielskiej jest zbudowanie bezpiecznej przestrzeni dla relacji pomiędzy dorosłym a młodym człowiekiem. Powinna to być przestrzeń pełna akceptacji człowieka jako człowieka i szacunku do niego. Musi równocześnie zapewniać poczucie bezpieczeństwa i stymulować. W takiej przestrzeni pamiętamy o tym, że każdy z nas ma prawo do swoich granic. W takiej przestrzeni buduje się zdrowa relacja. Cała reszta to są didaskalia. Przykładem takiej przestrzeni jest nasz klub, Zakon Feniksa, w którym młodzi ludzie spotykają się z osobami starszymi, poznają się nawzajem, dzięki czemu znikają bariery i stereotypy. 

Kolejna bardzo ważna rzecz: w tym zawodzie pracujemy sobą. Warto to sobie uświadomić. Najważniejszym narzędziem pracy psychologa, pedagoga, rodzica jest jego własna osobowość. To oznacza, że nie mogę w środku być w rozsypce i równocześnie być skutecznym wychowawcą. To nie wyjdzie! 

I na tym polega moje tricksterstwo. Zaczyna się od zaufania nauce. Natomiast widzę, że nasz system edukacji kompletnie ignoruje ustalenia nauki. Stwierdziłem więc, że będę robić to, czego nie robi system – przekazywać tę moją wiedzę dalej. Przy czym ta edukacja psychologiczna to nie musi być czytanie książek naukowych czy poradników. Są naprawdę świetne filmy, np. W głowie się nie mieści czy Dwoje do poprawki, i seriale, takie jak Małe kłamstewka. Są też kanały na YouTubie, takie jak chociażby School of Life. Jest moja książka, w której nawiązując do różnych opowieści, w prosty sposób piszę o emocjach i trudnych sytuacjach.

Zacząć od siebie

NF: Czyli wszystko zaczyna się od relacji z samym sobą? To, jaką relację zbudujemy z dzieckiem czy młodym człowiekiem, zależy od tego, czy siebie poukładamy wewnętrznie?

PS: Dokładnie tak. Niełatwo to przekazać innym, bo w naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że zajmowanie się sobą to egoizm. A tymczasem to nieprawda – im bardziej otworzymy się na samych siebie i przyjrzymy się sobie, a potem zaopiekujemy się sobą, tym mniej obsesyjnie będziemy się kręcić wokół siebie.

To tak jak w samolocie – jeśli coś się dzieje i z sufitu wypadają maseczki tlenowe, to najpierw taką maseczkę powinien sobie założyć dorosły, a dopiero potem założyć ją dziecku. Nie dlatego, że linie lotnicze lubią dorosłych bardziej niż dzieci. Tylko dlatego, że jeśli dorosły straci przytomność, to dziecko zostaje pozbawione poczucia bezpieczeństwa. Dorosły ma ją założyć po to, by być w stanie zadbać o dziecko. To bardzo ważne w kontekście rodziców, opiekunek, wychowawczyń, nauczycieli, pedagogów. 

Nie da się „prowadzić” kogoś, jeżeli cały czas przeżywamy jakieś rzeczy w sobie – najczęściej nieświadomie. Bardzo często bywa tak, że człowiek nawet nie uświadamia sobie, że przeżywa jakiś wewnętrzny konflikt albo nieprzepracowaną żałobę i że to bezpośrednio wpływa na jego życie, zabiera mu energię, której potem nie starcza na inne rzeczy. Warto to przepracować, chociażby na psychoterapii.

Syndrom superbohatera, który zawsze (?) daje radę

NF: Z tym, co mówisz, kojarzy mi się historia Thora opowiedziana w Avengersach. Dużo przeszedł, dawał radę i w końcu coś w nim pękło. Więc zaszył się gdzieś, pił piwo, grał w gry i urósł mu brzuszek. Mam wrażenie, że w roli rodziców i nauczycieli często próbujemy być superhiperbohaterami. Takie polskie „dam radę, bo się samo nie zrobi i samo się nie ugotuje”, pomimo że w środku to “coś” się dzieje emocjonalniecoś, co zjada nam te 80 czy nawet 90% energii. 

PS: W swojej książce posłużyłem się metaforą szafy, w której upychamy ubrania. Świetnie zilustrowała to Marta Ruszkowska. Jej rysunki nie są dosłowne, ale metaforyczne, opierają się na skojarzeniach i każdy może je zinterpretować po swojemu, dopowiedzieć sobie własną historię. 

Rysunek, o którym mówię, przedstawia człowieka, który wpycha do szafy bardzo dużo ciuchów na siłę. Jest silny, więc jest przekonany, że da radę przytrzymać drzwi szafy. Jednak nie wziął pod uwagę tego, że trzymając drzwi, straci siły. I wszystko wypada z szafy na podłogę. Podobnie jest z emocjami. „Upychamy” je, aż w końcu pojawia się np. depresja albo objawy somatyczne. 

Warto skorzystać z psychoterapii – nie traktując jej jako „naprawianie siebie, bo się zepsułem/zepsułam”, ale jako narzędzie rozwoju poprzez budowanie samoświadomości – doskonalenie siebie samego, docieranie do siebie. Można też skorzystać z różnego rodzaju warsztatów, kursów. Jest z czego wybierać.

Autor/ka: Przemek Staroń

Psycholog i kulturoznawca, wykładowca Uniwersytetu SWPS i Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sopocie oraz współzałożyciel Centrum Rozwoju Jump, w ramach którego wspiera rozwój i stymuluje umiejętność myślenia młodzieży, dorosłych i seniorów.
Nauczyciel dyplomowany, autor książek, twórca Zakonu Feniksa, nagrodzony przez Komisję Europejską orędownik spotkań pokoleń. Wybrany Człowiekiem Roku 2019 w kategorii “Wzorowe sprawowanie” w plebiscycie czytelników “Gazety Wyborczej”. Wyróżniony w konkursie im. Ireny Sendlerowej "Za naprawianie świata". Nagrodzony LGBT+ Diamond 2019 Polish Business Award, finalista Nauczycielskiego Nobla - Global Teacher Prize 2020, Digital Shaper 2020, jest na liście 100 osób, które zmieniają Polskę (na lepsze) wg Noizz.pl. Członek Kolegium Ekspertów Instytutu Strategie 2050.
Tutor niemal 50 finalistów i laureatów Olimpiady Filozoficznej, fan kreatywnego nauczania i twórca pracowni #utrzy, jako prekursor wykorzystania Snapchata w edukacji nazywany profesorem Snapem. Nauczyciel Roku 2018.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *