| Naturalne sposoby na poparzenie słoneczne

Naturalne sposoby na poparzenie słoneczne

Nadchodzą dni, w których słońce zaczyna operować z coraz większą siłą i – pomimo, że w ciągu całego roku nie możemy narzekać na jego nadmiar – latem trzeba korzystać z przebywania na słońcu rozsądnie i z umiarem. Zwłaszcza jeśli chodzi o naszych najmłodszych, których skóra jest bardziej wrażliwa.

Powszechnie wiadomo, że najlepszą ochroną przed promieniowaniem słonecznym jest zastosowanie odpowiednich kosmetyków zawierających ochronne filtry UVA i UVB. Kremy te posiadają różną moc i w zależności od tego, w jakim stopniu blokują przenikanie promieni słonecznych, są oznaczone liczbami. Im wyższa liczba, tym silniejszy bloker. Istnieje wiele tego rodzaju specyfików dostosowanych specjalnie do dzieci i ich potrzeb. Z reguły mają one większą siłę zabezpieczenia przed słońcem i są wodoodporne. Warto jednak pamiętać, że maksymalne ograniczenie ekspozycji na słońce i zablokowanie jego wpływu na organizm może mieć także negatywne konsekwencje dla zdrowia.

Słońce jest niezbędne do życia

Przede wszystkim jest ono najważniejszym źródłem witaminy D, która jest odpowiedzialna za prawidłowe funkcjonowanie i rozwój układu odpornościowego, za zdrowe kości i zęby oraz właściwą pracę mięśni. Aż 90% zapotrzebowania na tę niezbędną witaminę jest pokrywane przez jej produkcję w skórze, zachodzącą właśnie pod wpływem światła słonecznego.

Aby ten proces przebiegał prawidłowo, należy codziennie przebywać na słońcu w okresie wiosenno-letnim, w godzinach 10.00–15.00 przez około 15 minut, bez żadnych filtrów przeciwsłonecznych na skórze. Jeśli za każdym razem gdy wychodzimy z dzieckiem na słońce, smarujemy je starannie kremem z silnym filtrem, blokującym dostęp promieni słonecznych do skóry, to skutecznie zatrzymujemy wytwarzanie witaminy D.

Ponadto należy pamiętać, że kosmetyk z filtrem to najczęściej substancja chemiczna (warto wybierać kremy z filtrami mineralnymi!), która przez skórę dostaje się do organizmu dziecka. Zwłaszcza że jest aplikowany w czasie, gdy jest ciepło, pory skóry się rozszerzają i ułatwiają wnikanie preparatu do środka. Nie pozostaje to obojętne dla zdrowia, tym bardziej w przypadku bardzo małych dzieci lub niemowląt, których skóra jest cieńsza i delikatniejsza niż u osoby dorosłej.

Nie należy oczywiście całkowicie rezygnować ze stosowania ochronnych kremów z filtrem, ponieważ umożliwiają one bezpieczny pobyt na słońcu i niewątpliwie bardzo skutecznie chronią skórę przed poparzeniem słonecznym. Jednak czasem warto się zastanowić, czy istnieją także inne sposoby na skuteczną ochronę przed nadmiernym wpływem słońca, umożliwiającą jednocześnie korzystanie z jego dobroczynnego i życiodajnego ciepła.

Naturalne metody ochrony przed słońcem

Przestrzegając pewnych elementarnych zasad zdrowego rozsądku, można bezpiecznie spędzić czas na świeżym powietrzu, nie narażając dziecka na negatywne skutki przebywania na słońcu.

Przede wszystkim należy zadbać o odpowiednie nakrycie głowy dziecka. Powinna to być lekka i przewiewna czapka z daszkiem lub kapelusz z szerokim rondem, który zabezpieczy oczy, twarz i kark przed nadmiernym nasłonecznieniem. Nakrycie głowy jest obowiązkowe zwłaszcza wtedy, gdy dziecko spędza sporo czasu na otwartej przestrzeni, np. bawiąc się na plaży. Niemowlęta można zabezpieczyć dużym parasolem słonecznym lub przewiewnym półnamiotem wykonanym ze specjalnych materiałów, które skutecznie ochronią przed promieniowaniem.

W wyjątkowo upalne dni warto wybrać na odpoczynek miejsce, gdzie będziemy mieli szansę schronić się w cieniu. Planując urlop z małym dzieckiem, weźmy pod uwagę jego potrzeby i ograniczenia. Być może wyjazd na tropikalne wyspy w szczycie sezonu turystycznego, albo na spływ kajakowy rzeką na otwartej przestrzeni, będzie trzeba odłożyć na jakiś czas. Wypoczynek wakacyjny powinien przede wszystkim być bezpieczny i dostosowany do wieku oraz możliwości dziecka.

Oprócz nakrycia głowy ważne jest, by dziecko miało też odpowiednie ubranie. Lekka, przewiewna, niekrępująca ruchów koszulka, wykonana z naturalnych materiałów zapewni ochronę przed słońcem. Jeśli jednak mimo wszystko dojdzie do zbyt intensywnej ekspozycji na słońce i maluch wróci do domu czerwony i rozpalony, oznacza to, że doszło do poparzenia słonecznego.

Naturalne sposoby na poparzenia słoneczne

Poparzenie słoneczne nazywane jest inaczej rumieniem posłonecznym i jest reakcją skóry na promieniowanie UVB. Dzieci o wiele łatwiej ulegają poparzeniom słonecznym niż dorośli, ponieważ ich skóra jest cieńsza i promieniowanie wnika głębiej. Główne symptomy to pieczenie i zaczerwienienie skóry, czasem nawet ból i silne uczucie palenia, skóra jest gorąca, rozgrzana. Niekiedy mogą pojawić się dreszcze lub gorączka, nieco rzadziej bóle głowy czy nudności. Jeśli dojdzie do poparzenia, należy przede wszystkim jak najszybciej schłodzić skórę dziecka. Można to zrobić zwykłą zimną wodą, spryskując nią delikatnie ciało malca lub przykładając zmoczone w zimnej wodzie ręczniki, pieluszkę czy nawet chusteczki higieniczne. Zmieniamy okłady na zimne w miarę ich nagrzewania się od rozpalonej skóry dziecka.

Przy poparzeniu słonecznym dobrze sprawdzają się łagodzące żele z aloesu lub pianki zawierające panthenol. Aloes chłodzi i regeneruje podrażnioną skórę, panthenol działa korzystnie przy oparzeniach wszelkiego rodzaju, w tym słonecznych. Można również zastosować preparaty z alantoiną, która koi i łagodzi podrażnioną skórę.

Znanym i sprawdzonym sposobem na oparzenia po słońcu jest także posmarowanie poparzonych miejsc zimnym zsiadłym mlekiem, kefirem lub maślanką. Schłodzonymi produktami mlecznymi nasączamy gazę i przykładamy na podrażnione miejsca. Nawilżają skórę, chłodzą ją i regenerują.

Jeśli nie mamy nic innego pod ręką, można wykorzystać nawet ziemniaki lub mąkę ziemniaczaną. Mąkę należy rozrobić w zimnej wodzie, nasączyć zawiesiną gazę i przykładać ją na chore miejsca. Można też zmielić surowe ziemniaki i schłodzoną papką obkładać poparzoną skórę. Skrobia ziemniaczana łagodzi ból i podrażnienia oraz zapobiega powstawaniu pęcherzy.

Jeśli dziecko skarży się na silny ból spieczonej skóry, warto podać leki przeciwbólowe. Złagodzą ból i stan zapalny oraz zadziałają przeciwgorączkowo. Jeśli stan dziecka jest niepokojący lub pogarsza się stopniowo, niezbędna będzie wizyta u lekarza. Na szczęście, jeśli zastosujemy odpowiednie środki zaradcze, zazwyczaj objawy poparzenia łagodnieją dość szybko i po dniu lub dwóch ustępują całkowicie.

Naturalne leki na poparzenie słoneczne

Dobrym sposobem na poradzenie sobie z poparzeniem słonecznym jest homeopatia. Leki homeopatyczne można bezpiecznie stosować u dzieci w każdym wieku, nawet u niemowląt.

Jeśli skóra malca jest zaróżowiona, ciepła w dotyku i opuchnięta, a dziecko skarży się, że je piecze lub swędzi, lekiem pierwszej pomocy będzie Apis mellifica. Jest on również składnikiem żelu homeopatycznego Dapis, którym także można smarować podrażnione miejsca. Ma on działanie gojące i łagodzące skutki poparzenia, poza tym chłodzi i szybko niweluje dokuczliwe objawy.

Gdy widzimy, że skóra jest mocno zaczerwieniona, gorąca i tak bardzo wrażliwa, że maluch nie pozwala się dotknąć, warto wówczas sięgnąć po Belladonnę. Lek ten pomoże także wtedy, gdy u dziecka wystąpi gorączka. Natomiast lek Cantharis vesicatoria będzie pomocny, jeśli w wyniku poparzenia słonecznego dojdzie do pojawienia się pęcherzy – uśmierzy on ból i pieczenie, ale także zapobiegnie rozwojowi potencjalnego zakażenia oraz przyspieszy powrót do zdrowia.

Zdarza się, że dziecko reaguje nadmiernie na pierwsze promienie słońca. Nie tyle jest to poparzenie, ale raczej alergia lub nadwrażliwa reakcja na słońce, w wyniku której obserwujemy u dziecka uczulenie na skórze, pokrzywkę, zaczerwienienie, lekkie pieczenie i świąd. Aby szybko pozbyć się takich uciążliwych objawów, warto pamiętać o takim leku jak Hypericum perforatum. W połączeniu z Apis mellifica szybko pomaga uporać się z nieprzyjemną dolegliwością.

Mimo, że po długim i ponurym okresie jesienno-zimowym wszystkim brakuje słońca i chętnie wystawiamy się na jego ciepłe promienie, warto zachować rozsądek. Zatem opalajmy się z umiarem, nie szczędźmy naszym dzieciom przebywania na słońcu, pozwólmy im nacieszyć się letnimi zabawami na świeżym powietrzu, ale jednocześnie zadbajmy o to, by ta aktywność była bezpieczna dla zdrowia.


Magdalena Wojciechowska–Budzisz

Farmaceutka z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie, aktualnie terapeuta medycyny chińskiej, akupunkturzystka, dietetyk.
Odwiedź stronę autorki/autora:


Czytaj na dziecisawazne.pl

wychowanie
Czy warto dawać dziecku obowiązki domowe?

ciąża i poród
Standardy opieki okołoporodowej na rok 2019 w pigułce

rodzina
Foteliki RWF pięciokrotnie zmniejszają ryzyko poważnego urazu lub śmierci dziecka

olini
Olej dla mamy – jak dbać o dobre tłuszcze w okresie ciąży i karmienia piersią?

homeopatia
Jak ustrzec przedszkolaka przed częstym chorowaniem?

wychowanie
Lalka dla chłopca – czyli o wychowaniu empatycznych mężczyzn

Jesper Juul
Juul na poniedziałek, cz. 108 – Pomocy, nasz syn nie daje nam się wyspać!

edukacja alternatywna
O etykietowaniu i jego skutkach w przedszkolu i szkole

Jesper Juul
Złość jest dobra. Fragment książki “Być razem” Jespera Juula

rodzina
8 dobrych praktyk szczęśliwego związku