| Nie dajmy się zadaniom domowym! Czego dzieci naprawdę potrzebują po wyjściu ze szkoły?

Nie dajmy się zadaniom domowym! Czego dzieci naprawdę potrzebują po wyjściu ze szkoły?

Nie ma żadnej odgórnej regulacji nakładającej na nauczyciela obowiązek zadawania pracy domowej. Nie ma żadnej odgórnej regulacji nakazującej uczniowi, w czasie wolnym od szkoły, odrabiania zadanej pracy. Co więcej - nie ma żadnej odgórnej regulacji sankcjonującej prawo nauczyciela do negatywnej oceny nieodrobionej przez ucznia w czasie wolnym od szkoły pracy domowej. O co więc chodzi? Chodzi o nasze - dorosłych przekonanie: "Ja odrabiałem zadanie domowe i korona mi z głowy nie spadła", "Ja ślęczałem wieczorami nad zadaniem i wyszedłem na porządnego człowieka". Nie wierzę w sensowność zadań domowych, za to wierzę w refleksję rodziców i nauczycieli nad skostniałym systemem, który nie służy nikomu. Przyszedł czas zlikwidować zadania domowe!

Zmiana jest możliwa!

W lutym 2018 roku Kuratorium województwa warmińsko-mazurskiego, jako pierwsze w Polsce, rozesłało do szkół polecenie, by nie zadawać uczniom prac domowych na czas weekendu, świąt i ferii. W wysłanym liście zwrócono uwagę na fakt, że prace domowe powodują nadmierne obciążenie dzieci, co nie służy ani ich zdrowiu, ani dobremu samopoczuciu oraz narusza przepis art. 31 Konwencji o prawach dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 1989 roku. Kto będzie następny?

Przykry obowiązek…

Zadanie domowe jest przykrym obowiązkiem większości dzieci na świecie, bardzo często również udręką dla rodziców. Po godzinach spędzonych na siedzeniu w szkolnej ławce i wykonywaniu poleceń, ciała i umysły dzieci potrzebują zgoła odmiennych aktywności. Nie chodzi tylko o to, że odrabianie zadania domowego przez zmęczonego ucznia nie uczy go niczego nowego, ale przede wszystkim o fakt, że dodatkowa “nauka” okrada dzieci z czasu na zabawę, z ważnych dla rozwoju i wartościowych aktywności, które pomogą im wyrosnąć na zdrowych i zadowolonych dorosłych. Co zatem dzieci powinny robić w ciągu tych kilku godzin między zakończeniem lekcji w szkole a położeniem się spać? Po prostu odpoczywać!

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Mit pracy domowej

Praca domowa to symbol tradycyjnej szkoły. Najnowsze badania naukowe dowodzą, że ta metoda edukacyjna nie przynosi prawie żadnych efektów! Alfie Kohn w swojej książce “Mit pracy domowej” namawia nauczycieli i rodziców do zweryfikowania obiegowych poglądów dotyczących kwestii odrabiania lekcji.


Zobacz więcej

I, co istotne, odpoczynek w wykonaniu dzieci to niekoniecznie tylko leżenie na kanapie, oglądanie bajki czy gra na komputerze. To przede wszystkim wolny czas na robienie tych wszystkich rzeczy, na które zazwyczaj nie ma czasu – swobodną, rozwijającą, budującą obecność. Na bycie. Niespieszne poszukiwanie siebie, badanie swoich potrzeb, pragnień, rozwijanie relacji, ekspresję twórczą, poczucie przynależności do świata. Brzmi abstrakcyjnie? Więc przyjrzyjmy się konkretnym aktywnościom i sprawdźmy, jakie korzyści mogą one przynieść naszym dzieciom.

10 aktywności, które rozwijają bardziej, niż zadanie domowe:

1. Bieganie, skakanie, jazda na rowerze i gra w piłkę – wolna, niedyrektywna zabawa odgrywa ogromna rolę w prawidłowym rozwoju młodego mózgu. Wolna zabawa niesie ze sobą nowe doświadczenia, pozwalające dzieciom na zdobycie społecznych, emocjonalnych i intelektualnych umiejętności, których samodzielnie nie mogłyby uzyskać w żaden inny sposób.

2. Rozmowa z rodzicami. Odwiedziny dziadków – zamiast niekończących się batalii o odrabianie zadania, rodzice i dzieci powinni mieć czas i możliwość swobodnej rozmowy nie tylko na temat tego, jak minął dzisiejszy dzień. Rozmowy na ważne tematy raczej nie odbywają się w biegu, wymagają odpowiedniej atmosfery i wolnej od obowiązków przestrzeni. Zaś międzypokoleniowa, bliska relacja z dziadkami może przynieść mnóstwo benefitów: od poczucia przynależności i tożsamości rodzinnej, udziału w tradycjach rodzinnych, obserwowaniu współzależności pokoleniowej, aż do doświadczenia uczucia bycia totalnie uwielbianym i rozpieszczanym.

3. Drzemka – badania The National Sleep Foundation dowodzą, że 30% amerykańskich dzieci nie wysypia się wystarczająco, polskie statystyki wspominają, że prawie 40% dzieci ma problemy ze snem. Niewystarczająca ilość snu znacząco wpływa na kondycję uczniów, przyczyniając się do kłopotów z koncentracją i zapamiętywaniem, poczucia rozdrażnienia i stanu przewlekłego zmęczenia. Tymczasem wystarczy 20 minut popołudniowej drzemki, by poprawić samopoczucie i nabrać energii.

4. Czytanie książki. Budowanie z klocków. Rysowanie. Gra na instrumencie – o zaletach czytania nie trzeba nikogo przekonywać. Prawie każdy z nas nosi też w sobie wspomnienie samodzielnie wybranej, wciągającej, ukochanej książki dzieciństwa, dzięki której być może zapałaliśmy miłością do książek w ogóle. Naszym dzieciom również należy się czas na niespieszne czytanie – poza kanonem lektur szkolnych. Budowanie z klocków, czy rysowanie rozwija umiejętność samodzielnej zabawy bez towarzystwa dorosłych, wzmacnia poczucie sprawczości i buduje pewność siebie. I jest bardzo relaksujące. Natomiast umiejętność gry na instrumencie to ogromna przyjemność i satysfakcja. Dodatkowo badania dowodzą, że “muzyczny” mózg  rozwija “neuropsychologiczne rozróżnienie” dźwięków, które wspomaga rozwój mowy i naukę czytania.

5. Wspinanie się na drzewa. Wyjście z psem. Siłowanki z rodzeństwem – “ryzykowne” zabawy dodają dzieciom pewności siebie, ale i uczą rozpoznania własnych granic i możliwości, oceny ryzyka oraz rozwijają zmysł przestrzenny. Dzieci, które angażują się w opiekę nad domowym pupilem rozwijają w ten sposób empatię, a także odpowiedzialność. Spacer z psem może być również okazją do relaksu i wyciszenia. A siłowanki pozbawione agresji to idealna forma fizycznej zabawy angażującej całe ciało. Pomaga w nauce stawiania i respektowania granic, a także umiejętnym czytaniu sygnałów płynących z ciała. 

6. Pomoc w przygotowaniu obiadu – wspólne gotowanie to nie tylko kształtowanie dobrych nawyków żywieniowych, to przede wszystkim bliskość, zaangażowanie, praca zespołowa i poczucie wspólnoty. 

7. Zabawa w przebieranki – bycie przeraźliwym smokiem, groźnym bandytą, wszechwładną królową, bezbronnym motylkiem, dinozaurem czy wojownikiem ninja rozwija wyobraźnię i wyzwala pokłady kreatywności – tak istotne w procesie rozwiązywania problemów. Wyimaginowana zabawa pozwala zasymilować emocje towarzyszące odkrywaniu świata i rozładować napięcie po całym dniu poza domem.

8. Napisanie opowiadania lub książki, namalowanie obrazu – dać ponieść się wyobraźni, przelać myśli i uczucia na papier, oddać się procesowi tworzenia – jakże to ważne dla wewnętrznego rozwoju!

9. “Nicnierobienie” – jest równie ważne jak zabawa. Pozwolenie sobie na bujanie się w hamaku, słuchanie muzyki, patrzenie przez okno jest istotną umiejętnością, która pozwala otworzyć umysł, zrelaksować ciało.

10. Wysłuchanie długiej historii na dobranoc – innymi słowy poczucie przyjemności płynącej z braku pośpiechu, delektowanie się bliskością i poczuciem bezpieczeństwa, które daje rodzina i dom. 

Dzieci mają prawo do czasu wolnego od pracy!

* Inspiracją do napisania tego artykułu była książka “Mit pracy domowej” oraz wpis na blogu Mother.ly 


Agnieszka Nuckowska

Redaktor prowadząca dziecisawazne. Terapeutka Gestalt i polonistka. Inicjatorka wielu działań na rzecz dzieci w Polsce i poza nią. Mieszka na wyspie na Pacyfiku.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://dziecisawazne.pl/


Czytaj na dziecisawazne.pl

wychowanie
Czy warto dawać dziecku obowiązki domowe?

ciąża i poród
Standardy opieki okołoporodowej na rok 2019 w pigułce

rodzina
Foteliki RWF pięciokrotnie zmniejszają ryzyko poważnego urazu lub śmierci dziecka

olini
Olej dla mamy – jak dbać o dobre tłuszcze w okresie ciąży i karmienia piersią?

homeopatia
Jak ustrzec przedszkolaka przed częstym chorowaniem?

wychowanie
Lalka dla chłopca – czyli o wychowaniu empatycznych mężczyzn

Jesper Juul
Juul na poniedziałek, cz. 108 – Pomocy, nasz syn nie daje nam się wyspać!

edukacja alternatywna
O etykietowaniu i jego skutkach w przedszkolu i szkole

Jesper Juul
Złość jest dobra. Fragment książki “Być razem” Jespera Juula

rodzina
8 dobrych praktyk szczęśliwego związku