Kategorie
Dieta naturalna

Produkt seropodobny… i inne chwyty marketingowe w przemyśle spożywczym

Dlaczego warto czytać skład produktów spożywczych? 

chwyty-marketingowe-w-przemysle-spozywczym

1. Cukier waniliowy

Przygotowując ciasto zazwyczaj sięgamy po cukier wanilinowy przekonani, że wzbogacamy nasz wypiek o cukier z wanilią.  A wcale tak nie jest! Wczytajmy się w skład na opakowaniu, co tam znajdziemy? Jak podaje jeden z producentów: cukier i etylowanilina –  nie ma nawet śladu po wanilii. Czym zatem jest etylowanilina? Jak podaje „Słownik Terminów Żywieniowych”, jest to substancja zapachowa otrzymywana syntetycznie, szeroko wykorzystywana w przemyśle cukierniczym. I daleko jej do wanilii, która jest rośliną z rodziny storczykowatych – Orchidaceae. Jej kwiaty nie mają aromatu, a tę charakterystyczną woń wydziela pęknięty owoc, który ma formę długich strączków (to jest właśnie „laska wanilii”).

2. Produkt seropodobny

Przejdźmy dalej – na półkach znajdujemy obok serów i  „sery”, które producenci skrzętnie ukrywają pod nazwą: „ser typu Gouda”, czy też „Rolada Ustrzycka”. Te produkty to wyroby seropodobne, gdyż w ich składzie znajdziemy mleko pasteryzowane, olej roślinny utwardzony, sól, stabilizator: chlorek wapnia, podpuszczkę mikrobiologiczną, a nawet łój i inne. Zatem co powinien zawierać ser? Do produkcji sera powinien być wykorzystywany wyłącznie tłuszcz mleczny z ewentualnymi dodatkami typu przyprawy, kwasy omega, czy też specjalną pleśnią. Natomiast jakikolwiek dodatek tłuszczu roślinnego czyni już z niego wyrób seropodobny. Pamiętajmy, że  proteiny, a co za tym idzie i wapń z tych wyrobów  nie są przyswajane przez organizm tak dobrze, jak te z tych prawdziwych serów.

3. Produkt masłopodobny

A jak jest z masłem?  Chcemy kupić masło osełkowe. Co do definicji, masłem jest produkt wysokotłuszczowy otrzymywany w wyniku zmaślania wydzielonej z mleka i odpowiednio przygotowanej śmietanki [czyli wyłącznie z mleka]. Jednakże producenci często „zapominają” na opakowaniu dodać do nazwy słowo „masło”, oferując produkt masłopodobny pod hasłem „Osełka śmietankowa”. Na dodatek  twierdzą, że to: „doskonałe połączenie masła i tłuszczu roślinnego w odpowiednio dobranych proporcjach o łącznej zawartości tłuszczu co najmniej 65%”. Gdyby faktycznie to połączenie było tak doskonałe, nie trzeba by było szaty graficznej i nazwy podszywać po prawdziwe masło osełkowe.

Książki o rozstaniu i rozwodzie: wsparcie dla dzieci i dorosłych

Książki o rozstaniu i rozwodzie dostępne w naszej księgarni mają na celu wspieranie całej rodziny. Bez względu na wiek, każdy członek rodziny znajdzie tutaj coś, co pomoże mu lepiej zrozumieć własne uczucia i odnaleźć nową równowagę. Dzięki literaturze można odkryć, że nawet po rozstaniu możliwe jest stworzenie szczęśliwego, pełnego wsparcia środowiska dla dziecka.

Zobacz kolekcję

4. Mleko UHT

Skoro jestem przy nabiale, warto wspomnieć o mleku, gdyż napis „mleko” na opakowaniu może wprowadzać w błąd.  Mleko o właściwościach odżywczych najbliższych mleku świeżemu, to  mleko poddawane najpierw mikrofiltracji, która pozwala skutecznie pozbyć się bakterii, a następnie delikatnemu procesowi obróbki cieplnej (w temperaturze 60-100°C). Takie mleko staje się bardziej trwałe, ale w przeciwieństwie do mleka UHT, zachowuje w nienaruszonej formie białka serwatkowe, które wykazują właściwości prozdrowotne, m.in. stymulują nasz układ odpornościowy. Mleko UHT (ultra-high temperature pasterisation), także jest poddawane procesowi pasteryzacji, ale w  temperaturze tak wysokiej (w przedziale 130 – 150°C), że traci większość swoich zdrowotnych właściwości. Na sklepowych półkach warto szukać mleka pasteryzowanego z nadrukowaną informacją „łagodnie pasteryzowane” albo „pasteryzowane w niskiej temperaturze”.

5. Kapusta kwaszona

Z mlekiem od razu skojarzyła mi się fermentacja mlekowa przeprowadzanym przez bakterie mlekowe,  ale zawarte w komórkach roślinnych, które to  rozkładają się na kwas mlekowy, hamując procesy gnilne. Podczas fermentacji oprócz kwasu mlekowego powstają niewielkie ilości kwasu octowego i alkoholu, które m.in. wpływają na wzrost walorów smakowych produktów kiszenia, m.in. kapusty kiszonej. Takie produkty są bogate w witaminę C (w 100g kiszonej kapusty znajduje się od 25 do 30 mg wit. C),  a także w witaminy  z grupy B, witaminy K, A i E, zaś dodatkowo występujące w nich probiotyki korzystnie wpływają  na procesy trawienne. Ale  występują tylko w kapuście ukiszonej naturalnie. Niestety, niektórzy producenci kiszonek, by przyspieszyć procesy kiszenia [które zazwyczaj trwają około 2 tygodni] zakwaszają kapustę kwasem cytrynowym lub octem i cukrem, dzięki temu zabiegowi uzyskują zawsze ten sam, powtarzalny smak produktu kwaszonego [a nie kiszonego], co przy naturalnym procesie kiszenia nie zdarza się.

6. Kwas askorbinowy

Pisząc o kapuście kiszonej wspomniałam o bogactwie witamy C – inaczej zwanej  kwasem askorbinowym.  Witamina ta ma dla naszego organizmu niebagatelne znaczenie, gdyż jest to  to silnie działający antyoksydant rozpuszczalny w wodzie,  który wyłapuje i unieszkodliwia wolne rodniki w tkankach zawierających dużą ilość wody. Ponadto  bierze ona udział w syntezie kolagenu (białka odpowiedzialnego za jędrność i elastyczność skóry), którego niedobór powoduje m.in. zmarszczki. Wspomaga również prawidłowe funkcjonowanie kości i zębów, gdyż wspomaga  wchłanianie wapnia. Ulega zniszczeniu pod wpływem wysokiej temperatury podczas przetwarzania żywności. Na rynku spożywczym istnieje syntetyczna substancja o nazwie „kwas askorbinowy” [E300], która ma właściwości witaminy C, a jest stosowana w przemyśle spożywczym jako przeciwutleniacz, stabilizator barwy i składnik wzbogacający. Należy jednak zauważyć, że spożywając kilka gramów dziennie możemy być narażeni na powstawanie kamieni moczowych w nerkach i pęcherzu.

7. Chleb barwiony karmelem

A co z chlebem? Zdarza się, że chcąc kupić chleb razowy, kupujemy pszenny zabarwiony karmelem. Mało, że nie jest on wykonany z pożądanej przez nas mąki, to na dodatek karmel nie jest znanym nam cukrem palonym, bez dodatków kwasów lub zasad, a karmelem syntetycznym [E150b] uzyskiwanym poprzez ogrzewanie cukru z dwutlenkiem siarki lub ze związkami zawierającymi siarkę.

8. Barwione wędliny

Do pieczywa lubimy dodawać wędlinę, oczywiście wędzoną. Niestety i tu nie mamy pewności, czy to „wędzenie”  nie odbyło się za pomocą barwnika, koncentratu dymu wędzarniczego na zasadzie „lakierowania”. Prawdziwe wędzenie wiąże się dla producentów z naturalnym, ale i niekorzystnym ubytkiem masy produktu, stąd też taki sam efekt są w stanie osiągnąć dzięki barwieniu osłonki i krótkotrwałej obróbce termicznej.

Uwaga! Reklama do czytania

Ciąża i poród – poradniki

Książki, które wspierają w ciąży, porodzie i przy karmieniu piersią.

Zobacz w księgarni Natuli.pl

Tym krótkim artykułem chciałam jedynie zasygnalizować to, jak daleko przemysł spożywczy odbiegł od naturalnej żywności, podczas gdy nasze przekonania i przyzwyczajenia pozwalają nam się łudzić, że kupujemy produkty naturalne, o pełnej wartości odżywczej, jaką znamy z nauki o żywieniu.

zp-kampania

Foto 

Autor/ka: Anna Wiśniewska

Doradca żywieniowy z wykształcenia i powołania. Zdrowe odżywianie to jej pasja, a dietetykę traktuje jako jeden z elementów dbałości o zachowanie zdrowia na długie lata. Prowadzi poradnictwo żywieniowe i dietetyczne "Wellneat". Organizuje warsztaty o zdrowym odżywianiu dla dzieci i ich rodziców, zarówno w przedszkolach, jak i szkołach podstawowych. Jest mamą siedmioletniego chłopca, który docenia jej kreatywność w przygotowywaniu posiłków na tyle, że zawsze zgodzi się "chociaż spróbować.


Mądry rodzic, bo czyta…

Sprawdź, co dobrego wydaliśmy ostatnio w Natuli.

3 odpowiedzi na “Produkt seropodobny… i inne chwyty marketingowe w przemyśle spożywczym”

Ja mogę dodać do zestawu śmietanę, która produkowana jest z serwatki. Znalazłam ją jak na razie tylko raz w sklepie i zaciekawiła mnie jej wyjątkowo niska cena. Przeczytałam skład. Mój móżdżek nie ogarnął do tej pory jak to robią… :/

Jak czytam o tym że sery są takie podrabiane to aż we mnie się gotuje! Sama pracuję w mleczarni, wiem co tam się daje, wiem co jem. A czy ciężko taki produkt znaleźć, uważam że nie, wiem gdzie sprzedajemy, a aby znaleźć dobry ser/jogurt wystarczy poczytać etykiety.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *