Kategorie
Książki dla rodziców książki wydawnictwo Macierzyństwo i ojcostwo Relacje rodzinne

Seks to spotkanie. Podtrzymujmy czułą relację między rodzicami – wywiad z Zosią i Dawidem Rzepeckimi

Seks to nie tylko przyjemność. Może być głębokim spotkaniem na wielu poziomach i inspiracją do odkrywania własnych potrzeb i poszukiwania rozwiązań – mówią Zosia i Dawid Rzepeccy, autorka i autor książki Życie seksualne rodziców. Podpowiadają także co robić, by seks po narodzinach dziecka był udany.

Natalia Fedan: Jak to jest z rodzicielstwem i seksem? Czy da się to pogodzić?

Dawid Rzepecki: Już sam fakt, że takie pytanie pada oznacza, że rzeczywiście mamy tu do czynienia z pewnym wyzwaniem. Ale nasze podejście jest takie, że każda przeszkoda może być inspiracją do ponownego odkrywania swoich potrzeb i poszukiwania nowych rozwiązań. Wiem, że ta odpowiedź, choć prosta, nie jest wcale łatwa, ale z drugiej strony jakie mamy wyjście? Odkładanie seksu na potem, na czas aż dzieci podrosną, bardzo często kończy się dużym oddaleniem się od siebie w relacji. 

Zosia Rzepecka: Dzieci przesłaniają nam widok na partnera tak bardzo, że tracimy go w końcu z oczu. Mijają lata, a my spostrzegamy, że być może nawet nieźle sobie radzimy, ale nasze życie bardziej skupione jest wokół rodzicielstwa i ogarniania rzeczywistości, niż bycia w bliskiej miłosnej relacji, na której przecież oparta jest zdrowa i szczęśliwa rodzina. Tak więc da się to pogodzić i choć wymaga to od nas pewnej „gimnastyki”, to oczywiście warto.

Związki Partnerskie

Życie seksualne rodziców

Ta książka jest więc dla wszystkich, którzy chcieliby każdego dnia świadomie pielęgnować miłość. „Dojrzałość do relacji to zrozumienie, że nie da się mieć wszystkich, ale że można mieć z jedną osobą wszystko, czego potrzeba”.

Czy seks jest ważny?

NF: Dlaczego seks jest ważny w relacji rodziców?

DR: Cóż, tu może nasza odpowiedź troszkę zaskoczyć, bo o ile faktycznie seks jest ważny, to jeszcze ważniejsza jest bliskość i czułość, o czym też piszemy w książce. Niestety bardzo często ta bliskość, w tym czuły dotyk, kojarzona jest jako rodzaj gry wstępnej. A ponieważ bywa, że na seks nie mamy siły bądź ochoty, to rezygnujemy z czułości; z czułych przytuleń, pieszczot, uścisków, pocałunków itd. 

ZR: A to właśnie te ofiarowywane sobie mimochodem drobne gesty, te przytulenia i chwile fizycznej czułości są na tym etapie bardzo ważne. Pozwalają odpocząć w ramionach partnera, poczuć że wszystko jest w porządku, że możemy na chwile odpuścić sobie bycie supermamą czy supertatą i po prostu pobyć ze sobą. Dają przestrzeń do akceptacji różnych emocji, przez które w okresie rodzicielstwa przechodzimy. Dają ostoję dla naszej miłości. 

DR: I dopiero z tej czułości może narodzić się otwartość na uważny i czuły seks. A właśnie taki seks jest najbardziej zasilający, nie tylko w tym okresie, ale w ogóle w dojrzałej relacji. Seks jest ważny w relacji rodziców, bo może skontaktować nas z tą przestrzenią, w której jesteśmy dla siebie nie tylko wspierającymi przyjaciółmi i rodzicami – mamą i tatą, ale i namiętnymi kochankami – kobietą i mężczyzną. Możemy poczuć, że dalej jesteśmy dla siebie atrakcyjni i mamy na siebie ochotę.

Lepszy seks

NF: Co możemy zrobić, żeby seks był lepszy?

ZR: Głębiej oddychać i zwolnić tempo! Serio :) Ale oczywiście warto podejść do seksu z troszkę głębszej perspektywy. Bardzo często traktujemy seks jako formę rozładowania napięcia lub po prostu poszukiwania wspólnej przyjemności. Wielu osobom to wystarcza. Ale to tylko dlatego, że w naszej kulturze nie mamy przekazów, czym seks może się stać. Seks to intymne zjednoczenie dwóch istot na każdym poziomie. Fizycznym, uczuciowym, mentalnym i duchowym. Aby tak się stało, potrzebujemy zobaczyć intymne zbliżenie jak koncert, gdzie dwa instrumenty, jakimi są nasze ciała, dostrajają się do siebie i grają na wspólną nutę. Wtedy możemy zanurkować w to doświadczenie z naszą świadomością i odnaleźć się w nowej wspólnej przestrzeni s p o t k a n i a

DR: Aby tak się stało, potrzebujemy wyjść trochę ze starej rutyny, w której dążymy do orgazmu, i poszukać w tym zbliżeniu siebie. Dać akceptację każdej chwili, każdy ruch traktować jako ten jedyny i odkryć, że od samego początku jesteśmy u celu. Ponieważ tym celem nie jest orgazm, ani przyjemność, ale spotkanie prowadzące do zjednoczenia. Być może brzmi to nieco abstrakcyjnie, ale tak nie jest. Sztuką jest odpuścić sobie oczekiwania. Jeśli to się uda, to najczęściej okazuje się, że właśnie za takim seksem tęskniliśmy, i że takie spotkanie może przynieść nam prawdziwe zaspokojenie oparte na rzeczywistej, głębokiej potrzebie miłości. 

Czuła przewodniczka
35,19 PLN

Wysoko wrażliwi i miłość
39,15 PLN
Biegnąca z wilkami
43,12 PLN

Skąd brać energię na seks i czułość?

NF: Wielu rodzicom zmęczenie odbiera ochotę na czułość, seks i radość z niego. Jak znaleźć energię na seks, kiedy dopada nas pośpiech, stres czy zmęczenie?

ZR: Sprawa dotyczy nie tylko seksu. Kiedy ma się małe dzieci, trudno jest czasem znaleźć czas nawet na spokojne wypicie kawy, prawda? To rzeczywiście spore wyzwanie. Sami przez to przechodziliśmy nieraz :) Na pewno nie ma co czekać na to, aż odpoczniemy i znajdziemy wolną chwilę, bo możemy się nie doczekać. Właśnie z tej potrzeby odnalezienia czasu tylko dla siebie, stworzyliśmy praktykę IntentLove – medytację miłości. Polega ona na tym, że regularnie rezerwujemy sobie jedną godzinę w tygodniu na jakościowe spotkanie w miłości. 

DR: Wiem, czasem nawet godzina to dużo. Ale tym, co zmienia taką perspektywę, jest zaplanowanie sobie tego odpowiednio wcześniej. Na pewno mimo wszystko robimy różne ważne rzeczy w ciągu tygodnia, więc odpowiednim podejściem jest ustalenie sobie priorytetów: na ile nasze intymne, jakościowe spotkanie w 100% tylko dla siebie jest dla nas ważne? Jeśli jest, to tę godzinę raz w tygodniu z pewnością da się zorganizować. Prawda, wielu rodziców tęskni za spontanicznym seksem, no ale możemy przez kilka lat narzekać lub czasem na chybcika zaliczyć numerek, ale czy przyniesie nam on oczekiwaną satysfakcję? Może jednak warto coś z tym zrobić i zadbać o sprzyjającą przestrzeń. 

DR: Absolutna większość par, które podjęły praktykę IntentLove potwierdza, że w zasadzie to wcześniejsze umawianie się bardzo im służy. Można zorganizować opiekę na godzinę, można się do tego nastroić, czekać już na te wspólne chwile, a potem – co najważniejsze – w tym umówionym czasie się odprężyć… Właśnie dzięki zaplanowaniu, ogarnięciu wszystkiego wcześniej, pojawia się poczucie bezpieczeństwa, które ułatwia skupienie na sobie. Opada stres, a wtedy wraca energia. Dodatkowo dbamy w ten sposób o swój związek zasilając go uwagą, czułością i jakościowym seksem. Wartość takich umówionych schadzek, które my nazywamy medycyną miłości, jest nie do przecenienia. 

Seks a zmiany ciała po porodzie

NF: Dla wielu kobiet jednym z powodów trudności z seksem jest własne ciało – to, jak zmieniło się po porodzie, jak wygląda (pomimo, że partner pokazuje, że wszystko jest okej). Część z nich pisze także o bólu, jaki odczuwają po porodzie. Jak poradzić sobie z dyskomfortem związanym z własnym ciałem, przezwyciężyć wstyd? 

ZR: To większy temat i niekoniecznie związany z samym rodzicielstwem. Tutaj macierzyństwo tylko przyłożyło swą lupę, spod której zaczął wyzierać nasz własny stosunek do ciała. Jeśli kobieta ma z tym wyzwanie, to prędzej czy później taki temat, niezależnie od macierzyństwa, by się pojawił. Przecież kiedyś pojawią się zmarszczki, zmiany przychodzące z wiekiem i co wtedy? Tak więc tutaj wychodzi oparcie poczucia swojej wartości na wyglądzie. Jeśli tak jest, kobieta, ale dotyczy to przecież również wielu mężczyzn, skazana jest na cierpienie. 

DR: Nie chodzi o to, żeby zaniedbywać ciało. Wręcz przeciwnie, ciało jest boskie, święte, ale nie dlatego, że tak czy inaczej wygląda! Jest tak, ponieważ jest częścią Ziemi, przyrody. Jest tak samo wyjątkowe i niepowtarzalne jak każdy kwiat na łące, każda gwiazda na niebie, płatek śniegu. Jest zjawiskiem samo w sobie i nie ma takiego drugiego! Na warsztatach ten temat przewija się bardzo często i z wielką radością widzimy, jak wraz ze wzrostem samoświadomości przychodzi akceptacja siebie takiego, jakim się jest. Również z tym, jakie ma się wyjątkowe i niepowtarzalne ciało! 

ZR: Piękno ciała można odnaleźć w jego witalności, wibrującej obecności, w przepływach życia, a nie w obwodzie talii czy cyferkach na wadze. Bardzo uzdrawiające są wszelkie akcje mające na celu pokazanie, jak naprawdę może wyglądać ciało kobiety po porodzie. Wyłania się wtedy realny obraz z całą paletą różnorodności, w którym kobiecie łatwiej jest odnaleźć siebie.  

Ciiicho, bo dzieci

NF: Trudności wielu rodziców z seksem wynikają z tego, że śpią razem z dziećmi lub dzieci są w pokoju obok. Zaczyna się nasłuchiwanie. Czasem dzieci budzą się w trakcie seksu i trzeba szybko biec do dziecka. Bywa też, że dziecko zaspokaja potrzeby czułości u matki, a zaangażowanie w macierzyństwo utrudnia odnalezienie się w roli partnerki. Często z dziećmi obok seks jest mniej spontaniczny, cichszy, pełen skrępowania i stresu. Czy dzieci w sypialni rodziców są problemem i przeszkodą? Jak „oswoić” ten temat? Jak pogodzić rolę rodzica i partnera? 

DR: To prawda, że seks przy śpiących dzieciach będzie mniej ekstatycznie dziki. Ale czy przed dziećmi zawsze taki był? I znów możemy wyjść naprzeciw sytuacji i wejść w przestrzeń zbliżenia jak do spokojnego uważnego czułego spotkania. Takie spotkanie nie musi być pozbawione namiętności. Jednym z elementów seksu tantrycznego, którego uczymy pary jest zwolnienie tempa. Okazuje się, że przy naprawdę wolnych ruchach, poniżej pewnego progu przełącza nam się aktywność naszego układu nerwowego ze współczulnego odpowiadającego z działanie, na przywspółczulny odpowiadający za relaks

ZR: Tak więc możemy się kochać powoli w relaksie, a nie szybko w napięciu. I taki powolny, prawie niezauważalny z boku seks, może sprzyjać wejściu w głąb takiego spotkania, jak w praktyce medytacji. To otwiera kompletnie nowe możliwości. Nie da się doświadczyć świadomości medytacyjnej w seksie przy ruchach jak z niemieckiego porno, ale już w czułym, powolnym, pełnym namiętności uścisku jak najbardziej. A takie zbliżenie nie robi wielkiego zamieszania. Raczej nie obudzi dziecka, a jeśli obudzi, to nie przestraszy. 

DR: W książce piszemy też, co zrobić kiedy bylibyśmy – jak to się mówi – przyłapani. Druga sprawa, to tak jak mówiliśmy wcześniej, jeśli seks jest skupiony na dążeniu do celu, czyli na orgazmie, to rzeczywiście zawsze istnieje obawa, że coś, czy w tym wypadku ktoś nam przeszkodzi. Ale jeśli celem jest samo s p o t k a n i e, czyli sam akt, w którym nie dążymy gdzieś indziej, jesteśmy tu i teraz, to możemy się cieszyć tym, co jest, każdą chwilą zbliżenia. Ewentualna przerwa nie przynosi większej frustracji, bo przecież donikąd nie zmierzaliśmy.

Komunikacja w seksie i o seksie

NF: Czy komunikacja o seksie jest ważna? Jak ją ułatwić? Co robić, żeby komunikacja potrzeb nie kończyła się obrażaniem się na siebie?

DR: Komunikacja w seksie jest niezbędna, jeśli chcemy pogłębiać nasze w nim doświadczenia. Ale nie musimy trenować komunikacji na seksie. Po prostu sprawna komunikacja w relacji jest niezbędna, niezależnie o czym będziemy rozmawiać. Dlatego w książce tak wiele o tym piszemy. Czasem przychodzą do nas pary i chcą się uczyć „ars amandi”, a my pytamy, czy potrafią ze sobą rozmawiać? Umiejętność powiedzenia sobie o trudnościach, to podstawa do tego, żeby doświadczyć bezpieczniej bliskości. 

ZR: Dlatego uczymy trzech filarów dogranej pary. Komunikacja jest właśnie pierwszym z nich. Dzięki niej otwieramy się na bliskość, co prowadzi do zdrowej seksualności. Tak więc komunikacja to podstawa. Potrzebujemy wiedzieć, że potrafimy ze sobą rozmawiać nie tylko wtedy, kiedy jest między nami fajnie, ale przede wszystkim jak jest trudno. To jest trochę tak, jak z umiejętnościami kierowcy. Prostą autostradą w biały dzień potrafi pojechać każdy, ale już bezpieczna podróż po śliskiej nawierzchni, górską serpentyną w deszczu nocą wymaga umiejętności i doświadczenia. A tak trochę jest, kiedy zaczynamy ze sobą rozmawiać o seksie.

Trudności z seksem – co jest pod spodem?

NF: Czy to jest tak, że trudności z seksem są „wierzchołkiem góry lodowej”? Jakie w Waszym doświadczeniu są zazwyczaj przyczyny niepowodzeń w tym obszarze? 

DR: Seks jako tabu, o którym się nie mówiło albo mówiło źle, jest obarczony szczególnym ciężarem przekonań, a także osobistych zranień. Mamy kiepskie wzorce w tym temacie, brak edukacji i transgeneracyjną historię nadużyć. Tak więc seks sam w sobie jest już górą lodową. Można by jednak powiedzieć, że im większy cień tej góry, tym większe światło za nim stoi.

ZR: Zdrowy świadomy seks to przepustka do doświadczenia magii życia. Z jednej strony jest go dużo w przestrzeni publicznej, ale niestety w bardzo przedmiotowym wydaniu. Z drugiej strony według nas, miłość w zbliżeniu ciał i dusz jest wciąż niedoceniana. A to dlatego, że w ogóle nie wiążemy go z obszarem świadomości. Oddajemy się pożądaniu ciał i szukamy w nim głównie przyjemności. A tu tak naprawdę mamy do czynienia z tajemnicą kreacji prowadzącą potencjalnie do przeżycia mistycznego. Możemy odnaleźć w zbliżeniu kochających się dwóch osób doświadczenie komunii duchowej. I o tym przede wszystkim jest dla nas seks. 


Bestsellery księgarni Natuli.pl

Pierwszy osadzony w polskich realiach przewodnik dla rodziców małych dzieci.

Ta prosta, rytmiczna książeczka to wspaniałe zaproszenie do zabawy i czułego, bliskiego kontaktu.

Jak się kochać?
Komunikacja, bliskość, intymność

Tematy, którymi się zajmujemy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *