10 rzeczy dla noworodka, których nie musisz kupować
Łóżeczko
Nie musicie kupować łóżeczka, jeśli zdecydujecie się na wspólne spanie z dzieckiem. Co-sleeping buduje poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Jest wygodne podczas nocnego karmienia piersią i zalecane jako profilaktyka zdrowotna. Jeśli z jakiegoś powodu będziecie woleli spać osobno, możecie kupić łóżeczko w późniejszym terminie (najlepiej używane, pozbawione toksyn znajdujących się w farbach i lakierach).
Autor artykułu
Pomóż nam się rozwijać. Podziel się artykułem na FB.
Eko - więcej artykułów
Klaudia WojciechowiczŻyć i kochać w wielkim mieście, czyli jak przestrzeń miejska wpływa na nasze kontakty z ludźmi
Marta KabulskaSlow parenting, czyli rodzicielstwo powoli
Najnowsze artykuły
Dzieci są ważneStrefa Karmienia Piersią
Magdalena GembackaKoktajl z pokrzywy i awokado
Kazimierz KłodawskiWiosenna kuracja odmładzająca
39 odpowiedzi do “10 rzeczy dla noworodka, których nie musisz kupować”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Wiosenna kuracja odmładzającaOdmładzające działanie pokrzywy znane było już naszym babkom. Kurację taką przeprowadza się na wiosnę, pijąc przez 3 tygodnie po 4 łyżki stołowe soku z młodych pokrzyw dziennie
Sponsorzy serwisu
Wywiady
Szkoła waldorfska – „W centrum jest dziecko, a nie program nauczania”
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Inspirowane Korczakiem. Rozmowa o rodzicielstwie, które potrzebuje wsparcia
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Szczepić czy nie? Rozmowa o obowiązku szczepienia dzieci w Polsce
Rozmowa z Justyną Sochą
Rozmowa z Justyną Sochą
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Strefa Karmienia Piersią
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
Dziecko z bliska
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Konkurs „Świat dzieciństwa”
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”







JustynaK
Ela i co jestes przemęczona, nie kupiłaś łóżeczka i gdzie dziecko położysz?? Prędzej czy później się przyda, my czasami też z małym śpimy,a le w dzień śi bezpiecznie w łóżeczku a nie na kanapie skąd sturlać się może (raczkuje juz i na nogi staje) . Fakt, nie mamy drewnianego tylko kojec, przenośne:)
20 grudnia 2011, 17:42dara
Co do ubranek – zgadzams ię w 100%, aczkolwiek lubiłam córkę ubrać bardziej „efektownie”, więc mieliśmy dla noworodka kilka bawełnianych sukieneczek. Co do łóżeczka – tu bym się nie zgodziła. Mimo, że dziecko często spało z nami, to jest coś takiego jak własne miejsce, nawet jeśli rzadko się z niego korzysta. Poza tym w łóżeczku maluch jest najbezpieczniejszy, gdy musiałam wyjść na moment, zawsze wkładałam małą do łóżeczka (a mieszkaliśmy w akademiku i ciężko byłoby mieć w jednym ręku gary a w drugim dziecko). Zabawki? Będziemy mieć siłę i ochotę non stop do dziecka śpiewać, pokazywać mu się i rozmawiać? Zapewniam, że nie, że dźwięk kołysanki czasem lepiej uspokoi malucha niż zmęczona i zdenerwowana mama. Poza tym moja córka od pierwszego dnia obserwowała zwierzaczki na karuzeli i dziwnym trafem (pewnie przypadkiem….) zawsze skupiała się na niebieskim misiu. Wieć uważam, że dziecko należy stymulować (w granicach rozsądku, oczywiście) od urodzenia. A twarz ludzka ma niewiele kolorów…
10 listopada 2011, 17:38Przewijak…. niekoniecznie w postaci szafy, ale chociaż nakładka – wygodna rzecz i ułatwia obsługę maleństwa, np. podczas kąpieli. I łatwiej umyć, niż koleją ceratkę na łóżku. Poza tym czy autor pomyślał o naszych plecach??
Kosmetyki – niewyobrażam sobie domycie dziecka, któremu się ulewa, tylko wodą. Nawet po niewielkiej ilości płynu do kąpieli może pozostać „zapaszek”. Poza tym biorąc pod uwagę jakość wody w większości kranów w Polsce gratuluję odwagi stwierdzeniem, że oliwki i kremy są zbędne. Współczuję dziecku. Szczerze. A co z wyjściem na mróz? Też bez zabezpieczeń? Nawet ja, z dojrzałą i odporną skórą, muszę się posmarować, używam kremów itp…
Termometr, buty, elektroniczna niania – fakt, nie trzeba mieć, ale niania jest wygodna, a przynajmniej bardzo się przydała w akademiku, gdzie kuchnia była wspólna i nie zawsze chciałam, żeby dziecko było w miejscu, gdzie przychodzi wiele osób, które kichają, gdzie się smaży itp. A tak, mogłam wyjść na moment bez dziecka.
Proszki do prania dla dzieci. Fakt, można je zastąpić proszkami „dorosłymi” typu sensitive, ale próbowałam orzechów i zostawiają dziwne plamy, poza tym nie dopierają wszystkiego.
Potraktowałabym ten artykuł z przymrużeniem oka.
Ela
Jestem matka 3.5 miesiecznej Emily. Zaluje ze nie znalazlam tego artykulu wczesniej. My, w oczekiwaniu na nasze dzieciatko czulismy sie w „obowiazku” kupienia mu lozeczka gdy tymczasem oboje uznalismy ze spanie z nasza dzidzia daje nam i jej tyle szczescia, ze lozeczko okazalo sie zbedne.
Odnoszac sie do jednej z powyzszych opinii – ze spanie razem z dzieckiem jest na liscie czynnikow zwiekszajacych mozliwosc smierci lozeczkowej???? Jesli w lozku z rodzicami – to nie smierc lozeczkowa tylko nagla smierc niemowlaka, a poza tym trzeba pamietac ze spiac z dzieckiem musza byc zachowane pewne zasady:
-nie wolno spac po uzyciu alkoholu, lub gdy jeden z rodzicow pali paierosy badz jest skrajnie wyczerpany
-dziecko powinno byc przykryte swoim nakryciem, zadnych duzych poduszek itd.
Czytalam wrecz odwrotne opinie, ze wspolne spanie jest czynnikiem obnizajacym wskaznik naglej smierci niemowlaka, matka (opiekun) gdy jest blisko, szybciej jest w stanie uslyszec ze cos dzieje sie z dzidziusiem. Poza tym wspolne spanie w znacznym stopniu ulatwia karmienie piersia.
Podsumowujac, uwazam ze ten artykul jest niesamowicie postepowy, choc przyznaje sie ze mam slabosc do kupowania mojej dzidziuni ladnych, nowych ubranek:-)))
10 listopada 2011, 12:34gosia
A ja najbardziej lubię przewijać na kanapie. Śpię z dzieckiem i dzięki temu mogę trochę zmrużyć oko ale łóżeczko można mieć po kimś tylko materac wymienić (oszczędność). Niania elektroniczna wydaje mi się niezbędna. Karuzela średnio się przydaje, czasem jak w dzień usypiam małą wycisza ją gapienie się na karuzelę. Ubrania kupuję tylko używane, lub dostaję. Buty są bezsensowne dla maluszków i tak spadają z tych małych koślawych nóżek. Zgadzam się z większością punktów ale każdy ma swoje zdanie i życie każdemu daje inne rozwiązania!!!
13 października 2011, 11:22Artykuł pożyteczny bo w sklepie dla dzieci wcisną nam wszystko byle na nas zarobić wmawiając, że to koniecznie niezbędne. Lepiej poczekać, popytać, poczytać fora dla mam itd.
zolza
Bzdury! Spanie z dzieckiem?? Stwarza niebezpieczeństwo przyduszenia, a poza tym śpiąc bez dziecka pielęgnujemy nasz związek, nawet jeśli tylko się przytulamy – nie można zapominać o mężach! Brak przewijaka? Ja mam nakładany na łóżeczko – i cieszę się z zakupu, bo bardzo oszczędza mój kręgosłup.
11 października 2011, 11:30Zgadzam się tylko bezapelacyjnie z ostatnim punktem – buciki są jak najbardziej zbędne.
Justyna
Mona widocznie Ty możesz spędzać 24h/7 z dzieckiem, ja niestety nie , bo ma dwójkę i sama im gotuje, więc wybacz posiadam wielkie zło dla dzieci jakim jest niania elektroniczna, żeby widzieć i słyszeć… (duży dom) A Ty w tym czasie czuwasz przy dziekcu i mu nie gotujesz bo kiedy jak według tych zasad powinnaś być przy nim bo bliskośc matki najważniejsza.
30 września 2011, 20:38Patryk
Niby fajnie, ale przy tej całej ekologii nikt nie wspomniał o nie kupowaniu Pampersów i powrocie do tetry:)
19 września 2011, 14:52asia
Zupelnie sie nie zgadzam z wiekszoscia punktow. Przewijak bardzo ratuje kregoslup. Niania/ monitor wg mnie jest niezbednia w pietrowym domu, czy wiekszym mieszkaniu. Spanie z dzieckiem w lozku jest na liscie czynnikow zwiekszajacych ryzyko smierci lozeczkowej, skad pomysl, ze jest ono „zdrowe”? Karuzelka bardzo sie przydaje, gdy nie mozna akurat spiewac dziecku, bo trzeba ugotowac obiad/zrobic pranie/ sprzatnac. Kosmetyki nie sa faktycznie potrzebne dla noworodka, ale i tak pozniej trzeba bedzie jakies kupic.
16 września 2011, 15:00mona
Wszystko w artykule mi się podoba poza nakazującą formą zdań „kupcie”, „nie kupujcie” – nikt nie lubi „dobrych rad” w tym tonie. Używam również chusteczek baby dreama do pupy i łagodnej oliwki z bio – olejkiem migdałowym. W reszcie punktów zgadzam się z autorką. Przerażają mnie natomiast niektóre komentarze. Ale pozostawię to bez echa, każdy ma prawo wychowywać swoje dzieci po swojemu.
14 września 2011, 0:42Justyna
Kasia co do MM sa wyjątki od reguły. Ja po cesarce prawie 2 tyg (bo były komplikacje) byłam na Tramalu (narkotyk) i na silnych lekach przeciwbólowych i nie było mowy o karmieniu dziecka piersią.. a później mogłam zapomnieć o laktacji…
10 września 2011, 12:05kasia
co jest zlego w niani elektronicznej?czy ja naprawde musze chodzic spac o 8 razem z dzieckiem?i musze przez pierwsze 3 lata jego zycia sie niw wysypiac i spac z nim w lozku, bo inaczej co?jak dla mnie przesada. zycie rodziny nie moze krecic sie wylacznie wokol noworodka. za to dolozylabym do listy mm, butelki i podgrzewacze bo najzdrowsze dla dziecka jest mleko mamy. Choc i od tej reguly sa wyjatki
8 września 2011, 15:47karola
Chyba troche polecieliscie z ta „ekologiczna” misją… Spanie w lozku z rodzicami – ze co??? Dziecko powinno sie od pierwszych dni przyzwyczajac do spania w soim lozeczku. Jak po kilku miesiacach bedziemy chcieli je przeniesc do swojego pokoju, to i tak bedzie mialo traume z nowym pomieszczeniem, w ktorym musi spac, a co dopiero, jakby mialo miec i druga traume – nie dosc, ze spi gdzie indziej, to jeszcze nie z rodzicami w 1 lozku! Co za pomysl… Niania – oczywiscie, zadne urzadzenie nie zastapi kontaktu z rodzicem, ale tu chyba nie chodzi o kontakt, tylko o to, ze ide spac i nie mysle pol nocy o tym, czy moje dziecko napewno oddycha… Przewijak – pewnie, mozna przewijac na lozku, tylko gdzie trzymac wszystkie przybory potrzebne do przewijania, czyli: pieluchy, chusteczki, worki na pieluchy, krem na pupe, czesto tez ciuszki na zmiane (bo szczegolnie noworodki niestety czesto przemaczaja swoej ciuszki kilka razy dziennie). Juz nie mowiac o tym, ze strzeba by zmieniac przescieradlo 5 razy na dzien
No to juz z pewnoscia jest ekologiczne
Litosci!!!
6 września 2011, 22:28Justyna R.
Strasznie uogólniacie. Niania elektroniczna… dla mnie niezbędna! Mieszkam w dwupoziomowym mieszkaniu, malec śpi na górze w dzień i dzięki niani ja w tym czasie mogę zrobić wszytsko w domu i zarazem Go obserwować i słyszeć czy się nie obudził. Łóżeczko… weźmiecie odpowiedzialność za matkę jak zabije własne dziecko w łóżku, 2 miesiące temu matka nakrywał dziecko kołdrą przez sen udusiło się, więc nie wmawiajcie nowym młodym mamom, ze dziecko powinno spać z rodzicami! To NIEBEZPIECZNE!!! przewijak??? kurcze lepiej pewnie przewijać na kanapie i miec nieraz posiusianą całą kanapę i zbierac zarazki z moczu! Dla mnie przewijak to super rozwiązanie i tak mam talki stojący wygodny dla mojego kręgosłupa! Mając dwójkę dzieci (3 latek i 5miesięczniak) będąc większośc czasu samemu z nimi tzreba mieć udogodnienia żeby móc jeszcze ogarnąć dom i ugotować jakiś obiad. Dzeci sa ważne ale trzeba zrobić tak aby we wszytskim się połapac a nie spędzac 24h przy 1 dziecku!
2 września 2011, 11:00ja :: MAMA
Ciekawa lista, ale nie ze wszystkimi punktami się zgadzam. Ważne, by do sprawy podejść zdroworozsądkowo i kierować się możliwością udogodnienia w codziennych czynnościach. Punkt widzenia mamy 7-tygodniowego szkraba: http://ja-mama.net/2011/08/31/nie-potrzebna-wyprawka-dla-noworodka/
31 sierpnia 2011, 15:12Anna Sierżęga
Przez pierwsze 4 miesiące przy łóżku mieliśmy dostawkę zrobioną przez mojego tatę, potem i do tej pory)łóżeczko od koleżanki, chociaż mala bardzo często spi z nami. Przewijak z wanienką okazał się bardzo przydatny do ok roku (wanienka tylko 4 miesiące, potem kąpaliśmy w wannie) Nianię dostaliśmy i przydała się raz, na wakacjach;) A ciuszki
26 sierpnia 2011, 21:57tylko używane, nie dość, że lepsze jakościowo, to właściwie za bezcen:)
Pati
co do karuzeli to się nie zgodzę- śpiewam i opowiadam historyjki swojej Córci, ale karuzelka jest dopełnieniem, mamy tą ze zdjęcia, co wieczór przed snem Córcia zasypia śmiejąc siędo swoich przyjaciół nad głową i tak samo jest rano. Niania elektroniczna jest niezbędna kiedy mieszka się w domu. Łóżeczko uważam również za niezbędne, gdyż Malenśtwo po okresie adapatacji powinno mieć swój własny, prywatny kącik.
1 sierpnia 2011, 10:31Oliwka
Waga, termometr, karuzela – jak najbardziej – niekoniecznie. Ale spać chyba dziecko powinno jednak we własnym łóżeczku, we własnej pościeli. Czułość i bliskość i tak tu nie ma nic do rzeczy, bo maluch i tak ma bliski kontakt z rodzicami / z mamą podczas karmienia i przytulania w ciągu dnia. No, chyba że chodzi o wygodę mamy, która ma już dość wstawania w nocy;-)
28 lipca 2011, 15:21mama dwójki
Zgadzam się z drugą piątką. Wiele rzeczy kupuje się „na wszelki wypadek”, które okazują się niepotrzebne, nieprzydatne, lub tak denerwujące i uciążliwe, że rodzice rezygnują z ich używania. Natomiast pierwsza piątka jest potrzebna, chyba że życie rodziny ma się kręcić wyłącznie wokół malucha. Przewijanie na łóżku rodziców? – da się, ale jak maluch dobrze siknie, to do przewijania jest całe łóżko, a na przewijaku – myje się, kładzie świeżą pieluszkę i gotowe. Szybko i bez całego automatu prania…
7 lipca 2011, 21:47Kasia
Podpisuję się pod tym, co napisała moja imienniczka – wszystko zależy od indywiduanej sytuacji. Gdyby nie laktator moje dziecko – z racji poważnej choroby – nie zakosztowałoby w ogóle mojego mleka… Niedobre są takie uogólnienia a la pisemka dla rodziców
27 czerwca 2011, 20:54