To, co mówimy, jest równie ważne jak to, w jaki sposób mówimy. Przekonywały mnie o tym polonistki przez całą moją edukację. I dowodziły, że istnieje bezpośredni związek między językiem a głową. Język jest bowiem wyrazicielem tego, co mamy w głowie. Ponieważ jednak głowę najtrudniej namówić do zmiany, dużo trudniej niż język, więc warto zacząć od tego drugiego. Głowa będzie zmieniać się wraz z językiem. Powoli, ale skutecznie.

To, co mówię, rezonuję w drugim człowieku. W dziecku niemal natychmiast. Nieraz doświadczyłam, jak moje słowa przyczyniają się do zmiany zachowania, postawy mojej córki. Znam słowa, które wzmacniają poczucie wartości, budują relacje, podtrzymują kontakt, i znam słowa, które ten kontakt zrywają.

czego-nie-powinnismy-mowic-dziecku

Jakich słów i zwrotów warto unikać?

Pogrupowałam je, choć mam świadomość, że wszystko zależy od kontekstu, w jakim zostają użyte.

Pochwała:

  • jestem z ciebie dumna
  • zuch dziewczynka
  • brawo, nikt tak jak ty nie skacze
  • ale z ciebie dzielny chłopiec
  • pięknie narysowałeś
  • ładnie zjadłeś

Motywacja zewnętrzna:

  • dasz radę, jeśli nie ty, to kto
  • musisz się jeszcze bardziej postarać
  • jeszcze tylko 500 metrów i czeka na ciebie nagroda
  • popatrz, ile możesz zyskać, jeśli…
  • jesteś najlepszy

Upomnienie/osąd/nagana:

  • jak mogłeś postąpić tak bezmyślnie
  • ile razy mam ci powtarzać
  • co się z tobą dzieje
  • przestań wreszcie
  • natychmiast się uspokój
  • nie wolno tak robić
  • co ty sobie wyobrażałeś, że…
  • o nic nie można cię poprosić, bo ciągle mówisz „nie” i „nie”

Etykiety:

  • leń
  • jesteś kłamcą
  • ale z ciebie niejadek
  • taka grzeczna dziewczynka
  • jesteś najpiękniejsza
  • mój bohater
  • nie bądź taki uparciuch

Porównania:

  • Kasia już zna tabliczkę mnożenia, a jest od ciebie młodsza
  • kiedy nauczysz się wiązać buty? Masz już 6 lat
  • inne dzieci w twoim wieku same się ubierają
  • cały tatuś, taki sam bałaganiarz

Wykorzystanie relacji:

  • będzie mi przykro, jeśli tak postąpisz
  • i jeszcze łyżka za mamusie, i za tatusia, i za babcię…
  • mamusia tak ładnie prosi
  • zrób to dla mnie
  • to twoja wina

Dlaczego wszystko to zrywa relacje?

Ponieważ narusza integralność dziecka, przekracza jego granice, nie daje mu przestrzeni na dokonywanie wyborów, zmusza do niechcianego posłuszeństwa lub buntu, też niechcianego. Dzieci, które słyszą takie słowa, przestają sobie ufać. Niestety dorosłym też rzadko ufają. Stają się bezsilne, co może przybrać formę bierności w działaniu, wycofania się z grupy. Takie dzieci wyglądają na przestraszone, nieśmiałe. Łatwo wpadają w płacz. Są bojaźliwe. Na niektóre dzieci krytyka, etykietowania czy osądzanie działają jak przysłowiowa czerwona płachta na byka. Dorośli spotykając takie dzieci twierdzą, że one „uwielbiają walczyć”, bo krzyczą, kopią, biją, używają nieprzyzwoitych słów.  Takie dzieci wyglądają na zadziorne, hałaśliwe, agresywne, czasem wulgarne.

Warto pamiętać, że to, co mówimy do dzieci naprawdę ma znaczenie. Bez względu na to, czy nasze słowa zawierają takie komplementy jak: jesteś piękna, cudownie śpiewasz, to twoja najlepsza praca, odważny chłopiec… czy też pełne są pretensji: jak mogłeś, tak się nie robi, jesteś nieodpowiedzialny, niegrzeczna dziewczynka…, mają wpływ na to, co dzieci myślą o sobie.

Kształtują ich obraz świata. Wpływają na ich zachowanie. Pokazują jak traktować drugiego, młodszego, słabszego. Uczą, jak rozwiązywać pojawiające się problemy.

Co zatem mówić do dzieci i jak mówić?

Zamiast pochwały

Zamiast pochwały opartej na przymiotnikach lepiej wyrazić uznanie, czyli podziękować za jakiś konkretny czyn, który zaspokoił jakąś naszą potrzebę. Może więc tak: dziękuję, że pomogłeś mi posprzątać po obiedzie, bo lubię kiedy razem coś robimy. Albo: kiedy usłyszałam, że stanąłeś w obronie młodszego kolegi, byłam naprawdę poruszona, bo chciałabym, żeby ludzie czuli się bezpiecznie. Myślę, że dzięki temu, co zrobiłeś, ten chłopiec poczuł się bezpiecznie.

Zamiast osądów

W miejsce osądów, etykietowania, krytykowania proponuję posługiwanie się językiem osobistym, który tak dobrze jest znany dzieciom i choćby dlatego jest przez dzieci słyszany. Chcę/nie chcę, lubię/nie lubię, podoba mi się/nie podoba mi się. Zamiast: jak mogłeś uderzyć brata,można powiedzieć: chcę, żebyście bawili się tak, by żadnemu z was nie działa się krzywda bo nie chcę, żebyś bił brata. Zamiast: jesteś kłamcą, lepiej powiedzieć: chciałabym usłyszeć, jak to wyglądało z twojego punktu widzenia.

Zamiast porównań

Kiedy porównujemy dzieci do siebie lub nadajemy im etykiety, to nie tylko zrywamy kontakt, ale i tworzymy dwubiegunowy świat, w którym ja jestem mądra, a ty głupi. W takim świecie trudniej wchodzi się w relacje, bo ten drugi nie zasługuje na przyjaźń ze mną lub ja nie jestem wystarczająco dobry, by należeć do tej paczki. Przestaniemy porównywać, gdy będziemy patrzeć wyłącznie na nasze dziecko, a patrząc będziemy widzieć niepowtarzalny, wyjątkowy egzemplarz. Jeśli chcesz, żeby twój 8-latek umiał już tabliczkę mnożenia zapytaj: Chciałbyś mojej pomocy w nauce mnożenia? Jeśli chciałabyś, by dziecko samodzielnie myło zęby powiedz: Chodź, pokażę ci jak szczotkować zęby, żeby pozbyć się resztek jedzenia.

A jeśli się nie uda?

4 kroki Porozumienia bez Przemocy na pewno nie zawiodą, gdy wyjdą z naszych ust słowa, które nie pochodzą z serca. Zawsze wtedy możemy przecież powiedzieć tak: Przepraszam. Zrobiło mi się strasznie smutno (uczucie), gdy usłyszałam jak mówię do ciebie, że jesteś leniem i bałaganiarzem (obserwacja), bo chciałabym nie osądzać (potrzeba). Następnym razem, gdy będę zdenerwowana najpierw policzę do 10, a potem otworzę buzię (prośba).