Kategorie
recenzje

BabyBjörn One Air – nowe nosidło skandynawskiej marki

BabyBjörn One Air to najnowsza propozycja szwedzkiej marki akcesoriów dla dzieci (zapewne nie umknęło waszej uwadze, że jesteśmy fanami ich leżaczków). Tym razem nasza redakcja wzięła pod lupę najnowszą, zmodyfikowaną wersję nosidła. Przetestowaliśmy je wzdłuż i wszerz oraz zasięgnęliśmy opinii doradcy noszenia. Oto efekty!

Najpierw słowo o noszeniu…

„Nie noś, bo rozpieścisz” niestety tego typu rady nadal nie są rzadkością i młodzi rodzice słyszą je bardzo często, zwłaszcza od przedstawicieli starszego pokolenia. Tymczasem badania dowodzą, że bycie noszonym i bycie w kontakcie z rodzicem jest obok jedzenia i spania jedną z prymarnych potrzeb małego człowieka. Jej zaspokajanie jest bardzo ważne dla harmonijnego rozwoju niemowlęcia, co więcej pozytywnie wpływa na powstawanie nowych komórek nerwowych i tworzenie połączeń neuronalnych w mózgu. Każdy rodzic (zwłaszcza taki, który ma więcej niż jedno dziecko) zgodzi się jednak, że trudno być non stop do dyspozycji małego człowieka. Co zrobić w takiej sytuacji? Tu z pomocą przychodzi noszenie! Chusty tkane, kółkowe i nosidła ergonomiczne to doskonałe rozwiązanie, które umożliwia jednoczesne zaspokajanie potrzeb malucha i rodzica!

Testujemy nosidełko BabyBjörn One Air i sprawdzamy jego funkcjonalność i zgodność z rekomendacjami fizjoterapeutów i doradców noszenia.

Co zapewnia producent?

BabyBjörn to szwedzka firma, która powstała w 1961 roku w Sztokholmie. Została założona przez Jakobsona Björna. W 1973 roku z jego inicjatywy (i w porozumieniu z lekarzami pediatrami) wyprodukowano pierwsze nosidełko. Jakobson Björn zrewolucjonizował ówczesne szwedzkie podejście do rodzicielstwa i spopularyzował noszenie dzieci przy sobie, co dzięki jego „wynalazkowi” stało się jeszcze prostsze. Choć z punktu widzenia współczesnej wiedzy nosidło to na pewno było mocno niedoskonałe, to nie sposób nie docenić zasług Björna dzięki niemu wiele dzieci zostało wyjętych ze swoich łóżeczek i mogło poznawać świat z perspektywy bezpiecznych ramion rodzica.

Nosidełko One Air marki BabyBjörn to nowość z 2018 roku. Według zapewnień producenta zostało zaprojektowane dla dzieci od urodzenia do około 3 roku życia (od 3,5 kg/56 cm do 15 kg/100 cm).

Producent proponuje 3 sposoby noszenia:

  • przodem do rodzica (tzw. brzuszek do brzuszka) – od urodzenia do 3 roku życia,
  • przodem do świata od 5 miesiąca życia do 12 kg,
  • na plecach od roku do 3 lat.

To, że nosidełko rośnie wraz z dzieckiem, jest możliwe dzięki:

  • regulacji wysokości siedziska oraz specjalnej wkładce dla niemowląt
    Nosidełko pozwala na noszenie dziecka na dwóch różnych wysokościach. Wyższa pozycja jest zalecana przez producenta noworodkom o wadze minimum 3,5 kg. Dziecko znajduje się wówczas wyżej, blisko twarzy opiekuna. Niższa przeznaczona jest dla starszych dzieci. Przypominamy, że prawidłowa pozycja to taka, gdy można pocałować dziecko w główkę.
  • regulacji szerokości panelu
    Wbudowane suwaki pozwalają na regulację szerokości, tak by rozstaw nóżek dziecka był adekwatny do jego wieku i potrzeb rozwojowych (chodzi głównie o to, by mogło ono przyjąć ergonomiczną pozycję żabki). Dodatkowo dla noworodków dołączane jest także zapięcie zmniejszające otwór na nóżki.
  • regulacji stopnia podparcia główki
    Nosidło jest tak skonstruowane, by zapewniać wsparcie szyi niemowlęcia w okresie, gdy jego mięśnie nie są wystarczająco rozwinięte, aby samodzielnie podtrzymać główkę w pozycji pionowej (przydaje się także do podtrzymywania główki śpiącego maluszka).
  • regulacji pasów naramiennych i pasa biodrowego
    Dzięki temu, że wszystkie pasy są szerokie, miękkie i wzmocnione, ciężar dziecka rozkłada się równomiernie i nic nie uciska barków czy bioder rodzica.

Dodatkowo według zapewnień producenta nosidełko BabyBjörn One Air ma pozytywną opinię Międzynarodowego Instytut ds. Dysplazji Bioder, zatem zapewnia zdrową pozycję bioderkom dziecka.

Zdajemy sobie sprawę, że poprzednie modele proponowane przez markę BabyBjörn były dalekie od ideału. Wielokrotnie ich produkty zostały okrzyknięte wisiadłami” ze względu na możliwość noszenia dziecka przodem do świata i zastosowany stosunkowo wąski panel, który odbiegał od standardów polecanych przez doradców noszenia i fizjoterapeutów. Znaczna część elementów była wykonana ze sztywnych materiałów, co także nie wspierało kształtowania naturalnej postawy dziecka.

To, co różni nosidełko BabyBjörn One Air od poprzednich nosidełek tej firmy, to:

  • bardziej miękka i elastyczna tkanina, która dopasowuje się do ciała maleństwa, dzięki czemu jego kręgosłup zachowuje kształt litery „c”;
  • szerszy i regulowany panel nosidełka;
  • podwyższone podparcie główki;
  • tkaniny użyte do produkcji pozwalają na lepszą cyrkulację powietrza, są miękkie i delikatne, ale jednocześnie nie odkształcają się w trakcie użytkowania.

Jakie są nasze wrażenia?

1. Zakładanie nosidła

Na pierwszy rzut oka nie wydaje się zbyt intuicyjne. Wkłada się je przez głowę – jak sweter – i w pierwszej chwili można mieć poczucie, że klamry i zapięcia są dość skomplikowane. Oczywiście z czasem można się tego nauczyć i przy dłuższym użytkowaniu dojść do wprawy.

2. System regulacji nosidła

Naszą uwagę zwróciło łatwe dociąganie pasów naramiennych – wystarczy lekko pociągnąć, by je skrócić. Dzięki temu, że są miękkie i szerokie, pozwalają na spory komfort użytkowania, a co równie ważne – nie skręcają się i nie rolują, ponieważ można je schować w specjalne szlufki. Podobnie łatwo reguluje się pas biodrowy.

Dzięki regulacji rozstawu nóżek nosidełko można dobrze dopasować do rozmiarów dziecka, tak by jego pozycja była jak najbardziej ergonomiczna. Podtrzymanie główki może być przydatne, gdy dziecko zasypia – dzięki niemu główka malucha nie leci bezwładnie na bok.

3. Tkanina

Tkanina, z której zostało wykonane nosidło – szczególnie w porównaniu z materiałami wykorzystywanymi w innych nosidłach ergonomicznych renomowanych firm – jest dużo bardziej miękka i naprawdę dobrej jakości. Nasza redakcja miała okazję testować nosidło w pięknym, srebrnym kolorze (do wyboru są jeszcze: czarny, granatowy, lawendowy, miętowy, łososiowy, pudroworóżowy z odcieniami szarości i wiele innych). 

4. Noszenie na plecach

O ile mocowanie przodem jest dość komfortowe, o tyle w przypadku noszenia dziecka na plecach sytuacja mocno się komplikuje: trudno jest nie tylko samodzielnie trafić w klamry, ale w ogóle dopasować resztę ustawień. Dodatkowo konstrukcja nosidła jest dość ciasna, co w przypadku noszenia drobniejszych dzieci w pozycji brzuszek do brzuszka daje możliwość lepszego dociągnięcia nosidła, ale przy większych dzieciach i w czasie noszenia na plecach powoduje, że miejsca jest po prostu za mało, a przy próbach poluzowania tworzą się luki.

W naszej opinii nosidło nadaje się raczej dla dzieci młodszych lub bardzo drobnych. Nasz redakcyjny model był testowany przez 11-miesięcznego Edmunda i nosidło było w zasadzie idealnie do niego dopasowane, jednak jego dwuletni brat już się w nie nie mieścił. Dlatego przed zakupem tego modelu warto go przymierzyć.

5. Noszenie dziecka przodem do świata

Ten aspekt budzi nasze wątpliwości. Wielokrotnie przed tym przestrzegaliśmy. W pozycji przodem do świata maluch bezwładnie zwisa, a cały ciężar opiera się na jego kroczu. Dodatkowo zwisanie niczym niepodpartych nóżek wpływa niekorzystnie na ułożenie stawów biodrowych. Choć w pozycji przodem do świata malec wygląda na siedzącego stabilnie i właściwie – panel wydaje się być na tyle szeroki, że nie wpija się w nóżki ani w krocze, a dziecko zdaje się siedzieć – to brak optymalnego podparcia dla kręgosłupa może negatywnie odbić się na postawie dziecka w przyszłości.

6. Instrukcja obsługi

Duży plus dajemy producentowi za zamieszczone na YouTubie tutoriale – można z nich dowiedzieć się, jak wykonać każdą czynność: począwszy od wkładania dziecka przodem czy tyłem, skończywszy na takich detalach jak dociąganie podparcia głowy czy sprawdzanie pozycji dziecka.

Nosidełko BabyBjörn One Air – opinia doradcy noszenia

To, co budzi nasze zastrzeżenia poza możliwością noszenia dziecka przodem do świata, to fakt, że według zapewnień producenta nosidło nadaje się już dla noworodków. Do tej pory rekomendowaliśmy noszenie noworodków i małych niemowląt w chustach (takie też jest zdanie doradców noszenia), nosidła polecamy raczej starszym niemowlętom – w drugim półroczu życia (a zatem siedzącym). Postanowiliśmy skonsultować nasze wątpliwości z doradcą noszenia.

Żadnego noworodka nie powinniśmy wkładać do nosidła, bo one są przeznaczone dla dzieci, które samodzielnie siedzą z zachowaniem odpowiedniego wzorca.

​Faktycznie na pierwszy rzut oka nowe nosidło BabyBjörn One Air przypomina nosidło ergonomiczne, ale tak naprawdę niewiele ma z nim wspólnego. Już sama możliwość noszenia przodem do świata dyskwalifikuje je jako nosidło ergonomiczne. Stabilizacja boczna jest bardzo słaba, pozycja zgięciowo-odwiedzeniowa również. Sama możliwość odwiedzenia nóg to za mało. Kolejnym argumentem na jego niekorzyść jest dość wąski panel, który nie otula dziecka wystarczająco ciasno, aby dawać bezpieczne podparcie na całej długości kręgosłupa. To samo dotyczy podparcia głowy, szczególnie jeśli dziecko w nosidle uśnie.
Nie podoba mi się też mało intuicyjny system zakładania. Dodatkowo w czasie noszenia na plecach dziecko jest dość nisko usytuowane, przez co nic nie widzi poza plecami noszącego, a jeśli rodzic jest dobrze zbudowany – nogi malucha mogą być w zbyt dużym odwiedzeniu – twierdzi Paulina Śmiałowska, certyfikowany doradca noszenia ClauWi, doula, instruktorka masażu Shantala i promotorka karmienia piersią.

Podsumowanie

Po redakcyjnych testach i konsultacji z doradcą noszenia mamy bardzo mieszane uczucia. Trudno nam wystawić ocenę jednoznacznie pozytywną ze względu na możliwość noszenia dziecka przodem do świata i pewne wspomniane przed doradcę niedociągnięcia konstrukcyjne, przede wszystkim:

  • wciąż za wąski panel,
  • słabą stabilizację boczną,
  • nie do końca idealną pozycję zgięciowo-odwiedzeniową.

oraz skomplikowany sposób mocowania nosidła na plecach.

Przypominamy również, że – bez względu na zapewnienia producenta – nosidła z zasady są przeznaczone dla starszych niemowląt – takich, które siedzą samodzielnie. Dla noworodków i małych niemowląt przeznaczone są chusty tkane i kółkowe.

Testowane nosidełko BabyBjörn One Air możecie kupić w sklepie nosidla.pl.

Autor/ka: Ewa Krogulska

Psycholog, doula i promotorka karmienia piersią. Współautorka książki „Jak zrozumieć małe dziecko”. Prowadzi zajęcia profilaktyczne dla dzieci i młodzieży oraz wykłady, warsztaty i konsultacje dla rodziców.


Bestsellery księgarni Natuli.pl

Pierwszy osadzony w polskich realiach przewodnik dla rodziców małych dzieci.

Ta prosta, rytmiczna książeczka to wspaniałe zaproszenie do zabawy i czułego, bliskiego kontaktu.

Jak się kochać?
Komunikacja, bliskość, intymność

Tematy, którymi się zajmujemy:

1 odpowiedź na “BabyBjörn One Air – nowe nosidło skandynawskiej marki”

Bardzo mi jest przykro, bo dostałam takie nosidło w prezencie. Początkowo się ucieszyłam, bo nasze dziecię nie bardzo lubi motania w chustę i sama zaczęłam się ostatnio rozglądać za nosidłem, a tu nagle przychodzi paczka z prezentem. Sama myślałam raczej o nosidle hybrydowym, jednak ktoś mnie ubiegł. Jak to mówią: darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda… ale… postanowiłam poszukać instrukcji obsługi, bo zapinanie wygląda dość skomplikowanie. No i znalazlam filmik producenta, bo czym złapałam się za głowę, bo zobaczyłam, że rzekomo prestiżowy producent wyprodukował kolejne wisiadło, w którym pozycja dzircka bardzo odbiega od ideału. Jeszcze bardziej witki mi opadły jak zobaczyłam pomysł noszenia w tym noworodka lub dziecka przodem do świata. Szkoda wielka, bo prezent na pewno kupiony w dobrej wierze :(. Może potestuję na siedzącym dziecku, ale na pewno nie odważę się trzymać w tym go zbyt długo…
Sprzedaż czegoś takiego powinna być zabroniona. Może macie jakąś moc sprawczą w tym temacie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *