Kategorie
Edukacja

Czas na filozofię Reggio Emilia w polskiej edukacji!

Poznaj koncepcję opartą na miłości, wolności i najnowszych osiągnięciach neuronauk.

Coraz więcej żłobków, klubów, przedszkoli i szkół w Polsce inspiruje się filozofią Reggio Emilia, która uważana jest przez pedagogów i naukowców za jedną z najlepszych i najbardziej kompleksowych metodologii na świecie. Dlatego też postanowiłam przybliżyć wam to piękne, pełne miłości i wolności podejście do najmłodszych. Abyście wy, rodzice – jako pierwsi nauczyciele swoich dzieci – mogli świadomie podejmować decyzje o kierunku ich rozwoju. A Reggio to zrozumienie i przestrzeń dla wspaniałych pomysłów naszych dzieci, to wspólne odkrywanie świata. Ale nie tylko. To również koncepcja oparta na najnowszych odkryciach nauki na temat rozwoju mózgu malucha, potrzeb ekonomii XXI wieku i zasad funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego.

Trochę historii 

Filozofia Reggio Emilia powstała po II wojnie światowej jako inicjatywa kobiet we włoskim miasteczku o tej samej nazwie. Na rozwój tego demokratycznego środowiska edukacyjnego największy wpływ miał Loris Malaguzzi, nauczyciel, filozof i poeta, który uważał, że dziecko naturalnie posiada sto sposobów komunikacji – sto języków. Ciekawość, otwartość, gotowość rodziców i pedagogów do przekraczania granic i łamania utartych schematów przyczyniły się do powstania pierwszej, innowacyjnej wtedy szkoły. 

Uwaga! Reklama do czytania

Jak zrozumieć małe dziecko

Podręcznik świadomego rodzicielstwa

Konflikty w rodzinie

Koniec z awanturami, czas na rozwiązania

Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli

Spotkanie się z dzieckiem 

Nie ukrywam, że spotkanie się z dzieckiem tu i teraz jest niełatwym konceptem do pojęcia dla osoby takiej jak ja, czyli absolwentki standardowego systemu edukacji, której udziałem było też dość wymagające wychowanie w rodzinie. Kiedy byłam dzieckiem, a potem nastolatką, zawsze moje wysiłki, próby, odkrycia były poddawane jakiejś ocenie, karze lub nagrodzie. Wiedziałam, że dorośli reprezentują poziom wiedzy lub standard, sposób myślenia, do którego muszę dążyć jasno wyznaczoną ścieżką. Dzisiaj te tereny mojej pamięci, które zawierają wspomnienia o beztroskim odkrywaniu świata dla samej przyjemności, są już dla mnie niedostępne. Lubiłam się uczyć nie dlatego, że wiązało się to z czystą radością poznania, tylko dlatego, że ceniłam sobie uznanie otoczenia, gdy przynosiłam dobre oceny. Nawet podczas warsztatów tej pedagogiki w Reggio najczęstsze pytania dotyczyły przygotowania dzieci do szkoły, sposobów nauki pisania czy czytania. Pedagodzy z tego małego miasteczka we Włoszech starali się nam wyjaśnić prostą, choć niełatwą filozofię bycia blisko dziecka, odkrywania świata razem z nim, wsparcia go w stu sposobach wyrazu i akceptacji jego pomysłów oraz chęci takich jakie są tu i teraz. Bez sztywnego programu dążenia dokądś, bez jasnego celu podróży, bez rozpisanych z góry planów pracy, bez poprawiania pomysłów o ślimakach pochodzących z księżyca czy korkociągu, który w nocy zamienia się w skorpiona.

Ale zaraz, zaraz – powie większość z nas – jak to tak? Zostawić dzieci bez korekty, bez planu i sztywnego procesu oraz pomysłu na to, kim mają się stać? Nasze serce zaczyna bić mocniej, mózg pracuje na najwyższych obrotach, starając się zrozumieć, jak ten pomysł mógł zdobyć zaufanie badaczy z całego świata. No bo jak to tak? Otóż kluczem do zmiany myślenia jest zmiana obrazu dziecka w naszej głowie.

Większość poznanych przeze mnie osób uważa za oczywiste, że dzieci niepoddane sztywnej korekcie wyrosłyby na leniwych dorosłych, nieumiejących czytać, pisać, liczyć. Reggio, podobnie jak wszystkie inne nurty edukacji alternatywnej, skłaniają nas do obrania innego, radykalnie innego obrazu dziecka – dziecka dobrego, mądrego, odkrywczego, kreatywnego, pracowitego, naturalnie skłonnego do budowania (a nie wchłaniania) wiedzy bez rygoru kar, ocen i uwag. By móc aktywnie partycypować w takim podejściu, bardzo ważna jest relacja, jaką buduje się z nimi, z ich otoczeniem i rodziną. Uwaga, którą kierujemy w stronę dziecka i jego potrzeb, stanowi główny element tworzenia atmosfery otwartości, współczucia i wzajemnego szacunku. Wypadkową tego jest powstająca przestrzeń, która umożliwia zachwyt nad dzieckiem i tym samym prawidłowy jego rozwój. Ta przestrzeń uwzględnia również oswajanie emocji oraz ich przeżywanie, bez podziału na negatywne i pozytywne.

Filary Reggio Emilia

Wielu z nas szczerze wierzy w pierwotne umiejętności dziecka – ufamy jego indywidualności i niezależności i to jest właśnie najlepsza podstawa, by zrozumieć oraz poczuć Reggio Emilia. Ta koncepcja przede wszystkim zaprasza nas do podejścia pełnego dialogu, indywidualnych relacji z dzieckiem oraz odkrywa przed nami możliwość poznawania świata na nowo razem z dziećmi, ich oczami… Jesteście ciekawi szczegółów, w jaki sposób inspirować się Reggio Emilia na co dzień? Jeśli tak – to przeczytajcie, jak zbudowane są filary, na których opiera się ta niezwykła koncepcja: 

DZIECI 

Podstawą podejścia Reggio Emilia jest założenie, że dzieci są zdolne do konstruowania własnej wiedzy poprzez interakcję z dorosłymi i ze środowiskiem. Dzieci uważane są za „nosicieli wiedzy”, dlatego zachęca się je do dzielenia się przemyśleniami i pomysłami na temat wszystkiego, co mogłyby spotkać lub zrobić w ciągu dnia. 

ŚRODOWISKO 

W sercu tej nauki jest badanie relacji dzieci z przyrodą poprzez zabawę na zewnątrz, budowanie z użyciem naturalnych materiałów. Środowisko, w którym przebywa dziecko (pomieszczenie, miejsce na zewnątrz), jest traktowane jako trzeci nauczyciel, miejsce wspólnych relacji między dziećmi, nauczycielami, rodzicami.

Uwaga! Reklama do czytania

Niuniuś to ma fajnie

Historia naszego beztroskiego dzieciństwa. POLECAMY!!!

Odwiedź księgarnię Natuli.pl

RODZINA 

W podejściu Reggio Emilia rodzice są codziennie włączani w naukę swojego dziecka, znacznie bardziej niż w jakimkolwiek innym alternatywnym stylu edukacji podstawowej (takim jak Montessori czy Waldorf). Pedagogowie Reggio współpracują z rodzicami w obszarze obserwacji pedagogicznych. 

NEURODYDAKTYKA

Założenia podejścia Reggio Emilia opierają się na badaniach naukowców z dziedzin neuronauk, które tak naprawdę rozwijane są od 70 lat. Na ich podstawie wiemy, że mózgi dzieci potrzebują przede wszystkim bezpieczeństwa, bliskiej relacji, ruchu, stymulacji sensorycznej i motywacji, by naturalnie uczyć się i rozwijać.

Artykuł powstał we współpracy z The Village, organizacją której misją jest pomaganie pełnym pasji przedsiębiorczym mamom, pedagogom i edukatorom w otwieraniu własnych punktów opieki nad dziećmi.

Bibliografia:

The Hundred Languages of Children: The Reggio Emilia Experience in Transformation, ed. C. Edwards, L. Gandini, G. Forman, Santa Barbara 2012

A. Maj, Dialog dzieci i nauczycieli w żłobkach Reggio Emilia, „Wychowawca małego dziecka” 2017, t. 5, nr 2

C. Rinaldi, In Dialogue with Reggio Emilia: Listening, researching and learning, London 2021

J. Wurm, Working in the Reggio Way: A beginner’s guide for American teachers, St. Paul 2005

Avatar photo

Autor/ka: Aleksandra Kozera

założycielka The Village (Wioski) i Fundacji Wioski, organizacji, która łączy rodziców z twórcami placówek edukacyjnych opartych na filozofii Reggio Emilia, NVC i Rodzicielstwie Bliskości. Absolwentka Harvard Graduate School of Education (Mind, Brain and Education) oraz Cass Business School, London i National University of Singapore. Żona, mama, żeglarka, zakochana w ekologicznym stylu życia, pasjonatka edukacji wczesnodziecięcej, demokratycznej oraz innowacyjnej. Na Uniwersytecie Harvarda pracowała m.in. z prof. N. Nathanem i prof. T. Grotzer nad stworzeniem podwalin teoretycznych pod program nauczania dla opiekunów i dzieci w Wioskach. Obszary jej specjalizacji to nauki kognitywne w edukacji, neurodydaktyka, pedagogika Reggio i konstruktywizm w edukacji. W latach 2010–2017 zaangażowana w budowanie i rozwój Elab – Education Laboratory.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.