Kategorie
Ciąża Poród

Przyszła mamo, twoje ciało jest niesamowite. Zaufaj mu

Kobiece ciała potrafią robić niesamowite rzeczy. Na przykład rodzić dzieci. W trakcie porodu to ciało przejmuje kontrolę, a emocje mówią nam o kierunku, w którym mamy podążać. Nauczmy się im ufać i słuchać ich. Przed porodem zdobądźmy wiedzę i zbudujmy drużynę wsparcia.

Narodziny dziecka to cud, ale też nieraz ogromny stres. To, co się dzieje z naszym ciałem, bywa nieprzewidywalne. Oto kilka rzeczy, które według Natalie Hailes i Ash Spivak pomogą przyszłej mamie przygotować dobrze do porodu.

Ash Spivak i Natalie Hailes to dwie doule. Niedawno na polskim rynku ukazała się ich książka Dlaczego nikt mi o tym nie powiedział. To książka, która przedstawia anatomię i naukowe informacje w sposób w przystępny i przesycony poczuciem humoru. Mówi też o obawach i emocjach, które mogą pojawiać się u przyszłych mam, rozprawia się z tematami, które bywają w strefie tabu. Cytowane fragmenty pochodzą z wywiadu z Ash i Natalie, a link do niego znajduje się poniżej.

Książki dla rodziców

Dlaczego nikt mi o tym nie powiedział? Szczery doulowy przewodnik dla przyszłych rodziców

43,91 PLN

Nowoczesny przewodnik dla osób oczekujących dziecka. Autorki bez owijania w bawełnę, ale za to z dużą dawką humoru opowiadają o ciąży, narodzinach i tym, co dzieje się później..

Zdobywajmy wiedzę, bo tak naprawdę nikt nas nie uczy o ciałach tego, co powinnyśmy wiedzieć

Według Ash Spivak i Natalie Hailes tak naprawdę niewiele wiemy o naszych ciałach. Być może wiemy co nieco o anatomii i zdrowiu reprodukcyjnym. Jednak nie w taki sposób, który pomógłby nam dobrze przeżyć poród. Dobrze jest przygotować się wcześniej, zanim przytłoczy nas wszystko, co się wokół nas dzieje, a autorytet „białego fartucha” sprawi, że podejmiemy niewłaściwą decyzję. 

Według Ash: „Tak naprawdę wielu rzeczy o naszych ciałach nikt nas nie uczy. Wciąż zadajemy sobie pytanie, czemu nikt nas nie nauczył tego wszystkiego o naszych ciałach, seksualności, hormonach, miesiączkach i narodzinach dzieci. Gdybyśmy miały tę wiedzę wcześniej, zaoszczędziłoby nam to wielu uczuć wstydu lub zażenowania. Gdyby ktoś nam o tym wszystkim opowiedział w taki sposób, jak napisałyśmy tę książkę, wszystko to wydawałoby się mniej przerażające i bardziej przystępne”. 

Natalie mówi z kolei: „Zanim napisałyśmy tę książkę, przez wiele lat pracowałyśmy z kobietami. Często przychodziły do nas pod koniec ciąży. Wtedy często kobieta jest przytłoczona tym wszystkim co dzieje się w ostatnim trymestrze. Większość z nich nie dostała wcześniej podstawowej wiedzy na temat własnych ciał, hormonów, miesiączki, seksualności, tylko bardzo ogólne informacje na temat zdrowia reprodukcyjnego. Chciałyśmy naszą książką dać takie całościowe źródło informacji, aby ludzie mogli przygotować się do ciąży w sposób kompletny, a równocześnie zabawny a nie przytłaczający.” 

W czasie porodu to nasze ciało przejmuje kontrolę – potrzebujemy nauczyć się mu ufać

W naszej kulturze nie ufamy swoim ciałom i emocjom. Jednak relacja z ciałem jest bardzo istotna – zwłaszcza podczas porodu. To ono nas prowadzi. Warto zaufać jego odczuciom. Mogą one bowiem być źródłem wartościowej wiedzy także dla prowadzącego nas lekarza czy położnej.  

Ash: „Nie jesteśmy przyzwyczajone do tego, że pozwalamy naszym ciałom rządzić. Zwykle o wszystkich sprawach decydują nasze głowy, może czasami nasze emocje. A ciąża to taki moment, kiedy na pierwszy plan wysuwa się ciało. To ono prowadzi, zmienia się, rośnie. A głowa nie nadąża. Chciałyśmy naszą książką pokazać, że ciąża jest szansą na rozwój emocjonalny i dostrojenie się do swojego ciała w nowy sposób. Jest takim czasem, kiedy musisz odłożyć rozum na bok, potraktować to co się dzieje jak w eksperyment. Pozbyć się strachu i zapytać swoje ciało, czego potrzebuje i spróbować wsłuchać się w swoje doznania, a nie to, co podpowiada głowa.” 

Warto pamiętać, że to my, kobiety, mamy dostęp do wiedzy, do której nie mają dostępu lekarze i położne – do wiedzy, która płynie właśnie z naszych odczuć. To my, czujemy nasze ciała, nie ktoś z zewnątrz. Poród będzie znacznie łatwiejszy jeśli uda nam się znaleźć lekarza, który ufa zarówno swojej wiedzy medycznej, jak i informacjom od nas. Dobrze, jeśli poród przebiega we współpracy, a nie jest zarządzany przez osobę w białym fartuchu, podczas gdy my mamy niewiele do powiedzenia. Tę współpracę może ułatwić nam wiedza o możliwym przebiegu porodu. Warto też szukać specjalistów, którzy mają otwartość na taką współpracę i współdecydowanie o przebiegu porodu.

seria rodzicielska

Pakiet książek Pierwszego Wyboru dla rodziców 

227 PLN

Pakiet książek, którym rodzice mogą zaufać. Książek, które stanowią gwarancję, że przekazywana w nich wiedza jest aktualna, racjonalna i służy dobru dziecka.

Przed porodem zbudujmy sobie drużynę wsparcia

Według Natalie Hailes podczas porodu kobiecie może być trudno być swoim własnym obrońcą i asertywnie stawiać granice. Może nie być w stanie powiedzieć o swoich potrzebach, kiedy akurat skupia się na parciu. Odczucia z ciała mogą być tak silne, że może nie być w stanie powiedzieć o swoich potrzebach i asertywnie postawić granice. Dlatego dobrze, kiedy ma kogoś obok siebie – partnera, partnerkę, kogoś z rodziny, doulę. Dobrze, jeśli jest i ktoś bliski, i doula, która nie jest aż tak emocjonalnie zaangażowana jak np. partner (lub partnerka) rodzącej. Dzięki temu może pomóc organizacyjnie i zachować spokój w trudnych momentach.

Natalie: „Tak jesteśmy skonstruowani, że potrzebujemy wsparcia. Uzyskaj tyle wsparcia, ile możesz, z wyprzedzeniem. Dobrze jest wiedzieć, że kiedy będziesz w tym przytłaczającym okresie poporodowym, masz już zasoby i otrzymasz wsparcie. To bardzo ważne, aby mieć kogoś z tobą, kiedy rodzisz dziecko – doulę lub męża, najlepiej oboje. Może się okazać, że mąż będzie świetnych rzecznikiem rodzącej kobiety, która nie zawsze jest w stanie sama siebie obronić. Czasem jest dotykana bez jej zgody, czasem wywiera się na nią presję, aby się na coś zgodziła czy coś zrobiła. I wtedy potrzebuje kogoś, kto stanie obok niej, powie, że ma rację, świetnie sobie radzi i ma prawo do swoich granic. Podczas porodu kobieta jest szczególnie wrażliwa i trudno jest z tym wszystkim radzić sobie samej.”

Przygotowanie do porodu i rodzicielstwa: porzućmy perfekcjonizm

W pewnym sensie proces od zajścia w ciążę do momentu dorosłości dzieci to według Natalie Hailes swego rodzaju eksperyment. Warto planować, ale też mieć elastyczne podejście do tych planów i oczekiwań. Bywa bowiem, że życie snuje zupełnie inny scenariusz. Nasz ideał porodu to poród naturalny, a konieczne jest cesarskie cięcie. Chciałyśmy urodzić w wodzie, ale trzeba było szybko reagować, więc to nie było możliwe. Podobnie jest też w rodzicielstwie – możemy mieć swoje pomysły i pewien kierunek. Jednak – jak to w życiu – nie da się wszystkiego przewidzieć. 

Natalie mówi: „Trzeba wierzyć, że się uda. Uznać, że czasem coś pójdzie nie tak, że będą trudne momenty, a ty po prostu pójdziesz dalej, bo nie masz wyboru. Po prostu jest jak jest. Ale za każdym razem warto wrócić do naszego kompasu, na który składają się nasz rozum, ciało, emocje i intuicja (niektórzy mówią też o tym Bóg, dusza). Podejmowanie decyzji i nawigacja po rodzicielstwie czy życiu w ogóle jest łatwiejsza jeśli bierzemy pod uwagę wszystkie te elementy układanki i utrzymujemy je w równowadze.”

Poród – to łatwe?

Wystarczy więc zaufać ciału, emocjom, porzucić perfekcjonizm i już? Nie, poród jest nieprzewidywalny. Warto w miarę możliwości poznać swoje ciało i emocje oraz różne scenariusze. Na rynku jest dostępnych wiele książek o porodzie. Jedną z nich jest książka „Dlaczego nikt mi o tym nie powiedział”. Coraz powszechniej dostępne są doule, które mogą nas też przygotować do porodu. Jak mówi Natalie Hailes, przygotowanie do porodu i nawiązanie dobrej relacji z ciałem powinno się zacząć dużo, dużo wcześniej niż ostatni trymestr. Może nawet jeszcze zanim zajdziemy w ciążę. Jednak róbmy to, co jest możliwe. I dajmy naszym ciałom kredyt zaufania – często są mądrzejsze niż myślimy.

Autor/ka: Natalia Fedan

– anglistka i psycholożka. Potrójna mama “weteranka” – najstarszy syn ma 19 lat, córka 17, a najmłodszy syn 6 lat. Facylitatorka Self-Reg i pierwsza w Polsce propagatorka tego podejścia. Wciąż w drodze i w poszukiwaniach, w ciągłej pracy nad sobą, by być coraz lepszą wersją siebie. Jej miłością oprócz rodziny są książki i nauka. Wysoko wrażliwa, wysoko empatyczna i wysoko refleksyjna, wykorzystuje te cechy, by pomagać rodzicom w ich rodzicielskich ścieżkach. Redaktor prowadząca Natuli dzieci są ważne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *