Kategorie
Książki Książki dla dzieci

“Kocham książki!” – wywiad z Benjaminem Chaudem, ilustratorem

Benjamin Chaud – autor i rysownik, zilustrował ponad 60 książek. Jego dowcipny styl cieszy się popularnością w wielu krajach świata. Mieszka w małym miasteczku we francuskich Alpach.

Świetne książki dla rodziców i dzieci... zobacz naszą KSIĘGARNIĘ NATULI

Jak wygląda pana proces twórczy? Wstaje pan rano i…?

Każdego ranka idę do kawiarni, zamawiam kawę i rysuję w swoim szkicowniku. Bez konkretnego celu. Rysuję to, co widzę, co akurat tkwi mi w głowie, i w ten sposób próbuję uwolnić swój umysł. Na tym etapie nie ma znaczenia to, czy rysunki są kiepskie, a pomysły niezbyt trafione. Dzięki nim dochodzę do kolejnych, o których nawet nie wiedziałem, że istnieją. Czasami coś mi się spodoba i zaczynam się zastanawiać, jaką historię może ze sobą nieść.

Książkę “Feralne urodziny ze  Skarpetką” kupisz w naszej księgarni Natuli.pl

Wtedy zaczyna się długi proces poszukiwania, eksplorowania wszystkich możliwości, wyboru zakończenia i podjęcia decyzji, o czym właściwie chcę opowiedzieć. Gdy ten etap jest za mną (a zwykle obejmuje on wiele poranków w kawiarni), przygotowuję staranne szkice opowieści i zaczynam ją przelewać na papier. Niełatwo mi znaleźć odpowiednie słowa, właściwy głos. Spędzam dużo czasu, chodząc i rozmyślając nad pisaniem. Następnie wysyłam wszystko do swojej redaktorki i jeśli ona jest zadowolona, zasiadam w swoim warsztacie i zaczynam pracę z kolorem. Staram się posługiwać nim w nieoczywisty sposób, by uniknąć sztampy.

Skąd czerpie pan inspiracje potrzebne do wykreowania bohaterów i ich przygód?

Zewsząd: z opowiadań, które czytam, z filmów, z literatury (zarówno tej dla dzieci, jak i dla dorosłych), z teatru, z muzeów, słuchając radia. Ale najwięcej inspiracji czerpię z własnych wspomnień. Gdy piszę opowiadanie, którego bohaterem jest dziecko, próbuję sobie przypomnieć, jak sam się wtedy czułem. Cenię sobie szczerość wobec czytelnika.

                Serię książek o Pomelo kupisz w naszej księgarni Natuli.pl

Kto jest pierwszym czytelnikiem pana książek (takim odbiorcą testowym)?

Bardzo trudno znaleźć odpowiednią osobę. Nie za bardzo mogę prosić członków rodziny, ponieważ ciężko im zachować obiektywność. Poza tym są już znudzeni moim niezadowoleniem, gdy okazuje się, że moje pomysły spotykają się z ich dezaprobatą lub niezrozumieniem. Czasami zwracam się z prośbą o pomoc do bliskiego przyjaciela, Gaetana Doremusa, który również jest ilustratorem i pracuje w tym samym miejscu. Darzę go dużym zaufaniem i proszę o zawodową poradę, gdy napotkam jakiś problem, ale staram się nie robić tego zbyt często. Więc chyba takim właściwym pierwszym odbiorcą jest moja redaktorka. Pracujemy razem już ponad dziesięć lat i wiem, że mogę jej całkowicie zaufać.

Którą ze swoich książek darzy pan wyjątkowym sentymentem? A jeśli nie książkę, to może któregoś bohatera?

Jest wiele takich książek i bohaterów. Na pewno Pomelo. Od 15 lat ilustruję jego przygody i wraz z jego autorką, moją wspaniałą przyjaciółką, Ramoną Badescu, stworzyliśmy 13 książek. Praca z nią wiele mnie nauczyła i zawsze przynosi mnóstwo frajdy. Tak jest do dziś. Przez lata wypracowaliśmy unikalny system współpracy – siadamy przy jednym stole, wymieniamy się pomysłami w formie notatek i szkiców, a na koniec nie wiemy, który pomysł był czyj.

Muszę również wspomnieć o serii o Tacie Niedźwiedziu i małym Niedźwiadku, którą wymyśliłem, gdy zostałem ojcem [„Misiowa piosenka” przyp. red.]. Właśnie w niej zawarłem swoje ojcowskie doświadczenia. Te książki są dla mnie wyjątkowe, bo sam je napisałem i zilustrowałem, a do tego opowiadają o moich dzieciach. A na koniec dorzucę serię o małym chłopcu i jego niezbyt mądrym króliku, którą bardzo lubię, ponieważ opowiada o mojej młodości [„Żegnaj, Skarpetko!”, „Feralne urodziny ze Skarpetką” przyp. red.].

Jak sprawić, by dzieci kochały książki?

Nie wiem. Moi dwaj synowie je uwielbiają, ale nie wydaje mi się, żeby była to moja zasługa. Bardzo się z tego cieszę, gdyż sam kocham książki i mamy ich całe mnóstwo. Zawsze chętnie im czytam. Oni sami wybierają tę, której chcą posłuchać, i w ten cudowny sposób wspólnie spędzamy czas, razem przeżywając najróżniejsze emocje i przygody.

NATULI dzieci są ważne

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *