Dlaczego warto długo karmić dziecko piersią?

opublikowane przez: , dnia: 07. 12. 2010

Postęp cywilizacyjny ingeruje we wszystkie sfery życia, także macierzyństwo. W wielu kręgach bardziej dziwi mama karmiąca swoje dziecko w sposób naturalny niż ta używająca butelki i mieszanki. Kiedy dziecko skończy 6 miesięcy a mama nie odstawia go od piersi- często spotyka się z pytaniem: Jeszcze karmisz? Zdarza się, że odpowiedź twierdząca może wywołać oburzenie, zdziwienie, a kobieta zostać posądzaną o egoizm i zaborczość… Dlaczego?

9% polskich mam karmi piersią przez pierwsze 24 miesiące życia dziecka.

karmienie piersia > Dlaczego warto długo karmić dziecko piersią?   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo

Jakie są zalecenia rzetelnych lekarzy?

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych pełnych 6 miesięcy życia dziecka. Potem powinno nastąpić rozszerzenie diety o lokalne produkty uzupełniające. W krajach rozwijających się zalecane jest karmienie piersią minimum 3 lata lub dłużej, szczególnie dzieci obciążonych alergiami. Eksperci od spraw żywienia uważają, że zgodnie z naturalnym, zachodzącym od wieków procesem rozwoju, należy płynnie przejść od wyłącznego karmienia piersią do uzupełniania  mlecznej diety dziecka innymi produktami. W drugim półroczu życia malucha powinna być to jedynie degustacja, zapoznawanie z nowymi konsystencjami, zapachami, smakami tak by stanowiły zaledwie trzecią części całości wyżywienia (aż do okolic 12 miesiąca). Proporcje stopniowo powinny się zmieniać, by około 24 miesiąca życia dziecka mleko mamy stanowiło trzecią częśc pożywienia.

Skąd pomysł by tak długo karmić dziecko?

Człowiek należy do gatunku ssaków. Większe osobniki tej grupy przestają karmić swoje małe gdy osiągną one czterokrotną wagę urodzeniową – u człowieka następuje to około 27-30 miesiąca życia. U ssaków naczelnych zaprzestanie karmienia następuje jeszcze później – gdy młode osiągną trzecią część wagi dorosłego osobnika lub wyżynają się im pierwsze stałe zęby- u ludzi dzieje się tak między 4 a 7 rokiem życia.

Przeprowadzone badania wskazują, że 2,5 roku naturalnego karmienia to minimum, aby dziecko odniosło największe korzyści fizyczne, rozwojowe, emocjonalne. Braki żywieniowe i odpornościowe spowodowane wcześniejszym zaprzestaniem karmienia, cywilizacja usiłuje rekompensować przez antybiotyki, szczepionki, nadmierną higienę.

Czy mleko po 6, a nawet 12 miesiącach karmienia ma jakiekolwiek wartości?

Podstawowym mitem, z którym spotykają się długo karmiące mamy, jest  ten o płynącej z piersi nic nie wartej wodzie, w którą zamienia się mleko matki.

Wykazując się wielką mądrością Janusz Korczak nazwał mleko matki białą krwią, zawiera ono bowiem  komórki krwi odpowiedzialne także za odporność. Mleko mamy zawiera cały szereg przeciwinfekcyjnych substancji, między innymi  immunoglobulinę sekrecyjną, która tworzy główną barierę na śluzówce układu pokarmowego i oddechowego i umożliwia wielopoziomową walkę z wirusami i bakteriami – najwięcej tej substancji jest w tak uznanej siarze. Poziom niektórych immunoglobulin wzrasta, osiągając w dwudziestym miesiącu laktacji stężenie równie wysokie jak w 2 tygodniu karmienia.

Wczesna stymulacja systemu odpornościowego zapewnia dziecku ochronę zarówno w trakcie karmienia, jak wiele lat po jego ustaniu.Długotrwałe karmienie piersią zapewnia odporność na wiele chorób, w tym uważanych za cywilizacyjne, np. wrzodziejące zapalenie okrężnicy. Wraz z długością karmienia (rok i więcej) dwukrotnie maleje ryzyko zachorowania na cukrzycę. Karmienie piersią między 12 a 36 miesiącem dwukrotnie obniża także ryzyko śmierci z powodu chorób układu oddechowego w porównaniu do dzieci karmionych sztuczną mieszanką. Substancje odpowiedzialne za trawienie mleka wytwarzane są w organizmie dziecka do piątego, szóstego roku życia, kiedy dzieci osiągają odporność bardziej zbliżoną do odporności dorosłych. To w latach, nie miesiącach mierzymy długie karmienie piersią przynoszące wielopłaszczyznowe korzyści.

Ilość mleka z czasem się zmniejsza, ale jego jakość ulega poprawie, liczba ciał odpornościowych rośnie, skład mleka modyfiuje się optymalne do potrzeb starszego dziecka.

Ważnym aspektem długiego karmienia piersią jest także odpowiedź na ogromne emocjonalne potrzeby dziecka. Przywiązanie i bliskość odczuwane przez maluszka w trakcie karmienia, to wstęp do nauki okazywania uczuć.

A co z powrotem mamy do pracy?

Dziecko w okresie poniemowlęcym jest bardzo zaangażowane w poznawanie świata i w ciągu dnia ssie coraz mniej – dlatego powrót mamy do pracy nie jest żadną przeszkodą w długotrwałym karmieniu. Starsze dziecko ssie pierś najczęściej popołudniami, wieczorami i nocami.

Czy karmiąc tak długo mama nie uzależnia od siebie dziecka?

Dziecko szybko rozwija się poznawczo i fizycznie, jednak emocjonalnie dzieje się to znacznie wolniej. Małe dziecko ma prawo być przywiązane do swoich bliskich i nie ma w tym nic niestosownego. Wystarczy pozwolić mu się spokojnie rozwijać, by z czasem stawało się coraz bardziej samodzielne. Długie karmienie piersią sprzyja zrównoważonemu rozwojowi emocjonalnemu i nie ma złego wpływu na charakter dziecka.

Zauważa się, że dzieci długo karmione są pewniejsze siebie, łatwiej nawiązują kontakty z otoczeniem i pozbawione są nadmiaru lęków związanych z poznawaniem świata.

Do jakiego wieku dziecko może chcieć ssać pierś?

Dziecko będzie ssało pierś dotąd, aż mu to będzie potrzebne do prawidłowego rozwoju. Jest to zależne od wielu czynników, np. kondycji malucha, usposobienia, temperamentu.

Czy zrezygnuje samo? Czy możemy mu pomóc w zakończeniu tego etapu  życia?

Przede wszystkim musimy być pewni, że zapewniamy swojemu dziecku to co najlepsze i w sposób w jaki umożliwiła to natura. Aby nie zakłócić naturalnego procesu powinniśmy wystrzegać się niecierpliwości w oczekiwaniu na właściwy moment, strachu, że nigdy on nie nastąpi, obarczania karmienia piersią winą za czasem trudne do zrozumienia zachowanie dziecka, smutku z powodu przejawów braku akceptacji społecznej.

W okolicach 2 roku życia dziecko najczęściej w ciągu dnia ssie krótko i, jeśli ma ku temu warunki, dłuższe sesje odbywa przed spaniem, w nocy i w czasie niedyspozycji, np. choroby. W tym czasie można zaobserwować, że bez względu na starania rodziców dziecko ma okresy niechęci do jedzenia pozamlecznego przeplatane dniami, w których je chętnie, dużo i z radością. Może trwać to wiele miesięcy i jest spowodowane dojrzewaniem układu pokarmowego, nabywaniem zdolności przeżuwania, stopniowym rozwojem układu odpornościowego, dużą niedojrzałością emocjonalną dziecka. Wszystkie te stany są całkowicie normalne i dość powoli, wraz z postępującym rozwojem,  jedzenie pozamleczne będzie odgrywać coraz większą rolę w wyżywieniu dziecka.

Każdy maluch  jest inny i ma swoje własne tempo rozwoju, także w kwestii jedzenia. Organizm zdrowego, odpornego dziecka szybciej będzie gotowy do rezygnacji z mleka, niż ten obarczony alergiami, z upośledzonymi mechanizmami obrannymi, o zwiększonych potrzebach emocjonalnych.

Między 24 a 36 miesiącem życia dziecko jest tak pochłonięte poznawaniem świata, że często zapomina o swoich mlecznych posiłkach i wraca do nich głównie podczas choroby, gdy jest bardzo zmęczone, w nocy i po spaniu. Około 2,5 roku dziecko osiąga dojrzałość poznawczą i emocjonalną, które pozwalają mu zrozumieć następstwo czasów i tym samym prośba, by zaczekało z jedzeniem do rana, zrezygnowało z niego np. z powodu zmęczenia mamy ma spore szanse spotkać się z pozytywną reakcją i świadczy o wzrastającej gotowości do rezygnacji z karmienia.

Warto ułatwiać dziecku łagodne dorastanie do nowego etapu i wysyłać jasne komunikaty, np. „Teraz nie ma mleczka, będzie przed spaniem” lub „Mleczko pijemy kiedy mamy na sobie piżamkę”. Dobre efekty prznosi przytualnie dziecka i odwracanie jego uwagi, proponowanie picia… Czasem wystarczy zaspokoić potrzebę bliskości i pragnienie, by maluch zapomniał o mleku mamy.

Jako ostatnie znikają z codziennych zwyczajów najważniejsze dla malucha karmienia. U każdego dziecka będą one inne. Czasem może się zdarzyć, że dziecko, które już od wielu miesięcy nie ssało w dzień, nagle o to prosi. Jest to zwykle potrzeba upewnienia się, że dalej ma prawo do bliskości i im życzliwiej prośba zostanie spełniona, tym szybciej przestanie być ponawiana.

Prędzej rezygnują z matczynej piersi także te maluchy, którym jej nikt nie ogranicza. Młody człowiek, który ma możliwość samodzielnego zdecydowania o zakończeniu ssania staje się coraz bardziej niezależny. Wspólne dojrzewanie do tej decyzji, towarzyszenie dziecku w rozwoju bez ponaglania go daje ogromny potencjał maluchowi i satysfakcję mamie.

Wiele mam rezygnuje z długiego karmienia piersią w obawie o wygląd swojego biustu, czy słusznie?

Najnowsze badania opublikowane w Aesthetic Surgery Journal ponad wszelką wątpliwość wykluczyły długie karmienie piersią jako przyczynę poporodowej obwisłości piersi. Cytowane badania zadają kłam obiegowej opinii o zgubnym wpływie karmienia piersią na kondycję biustu. Prawdziwymi przyczynami ewentualnego pogorszenia wyglądu naszego dekoltu są: starszy wiek matki w chwili zajścia w ciążę, większa waga ciała, większy przyrost wagi w trakcie ciąży, większa ilość ciąż, większy rozmiar piersi przed ciążą oraz palenie papierosów.

Wiele mam długo karmiących swoje dzieci widzi w takiej decyzji tylko jedną, podstawową wadę: brak zrozumienia ze strony środowiska. Możemy je uspokoić – długie karmienie to podążanie za macierzyńskim instynktem i potrzebami dziecka. Mieszanki modyfikowane dla dzieci są jedynie środkami zastępczymi, które powinno się podawać w rzeczywiście uzasadnionych przypadkach. Długie karmienie piersią może być dobre, a także przyjemne zarówno dla mam, jak i dzieci.

Foto

Autor artykułu

karmienie piersia > Dlaczego warto długo karmić dziecko piersią?   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo
Paulina Kosiorek opublikowanych: 4
Kiedyś charakteryzatorka w TVP. Dziś wizażystka i stylistka Mam, redaktor, copywriter freelancer, dyrektor kreatywny i marketingowiec Babyetta oraz powstającego El Gato. Certyfikowana doula. Kilka lat spędziła w Dublinie, gdzie prowadziła warsztaty artystyczne dla dzieci różnych kultur, ściśle współpracowała z Art Polonią, pisała do lokalnej prasy. Jest mamą 20-miesięcznej Hani. Razem z mężem dzielnie praktykuje Rodzicielstwo Bliskości. Jest aktywnym członkiem Stowarzyszenia Radości z Bliskości i z zaangażowaniem działa na rzecz rozpowszechniania świadomego rodzicielstwa.
http://www.babyetta.pl/

Pomóż nam się rozwijać. Podziel się artykułem na FB.

Karmienie piersią - więcej artykułów

za-malo-mleka-podczas-karmienia-piersia_m
dlaczego-karmienie-piersia-jest-dobre_m
blw_m

Najnowsze artykuły

strefa-karmienia-piersia_m
Dzieci są ważne
Strefa Karmienia Piersią
koktajl
wiosenna-kuracja-odmladzajaca_m

20 odpowiedzi do “Dlaczego warto długo karmić dziecko piersią?”

  • Agnen

    Ja tylko o jednym – z samym meritum się zgadzam, karmienie długie jest jak najbardziej ok. Tylko do tej piersi jest jeszcze mama przyczepiona. Pamiętam jak karmiłam córkę (długo – 2,5 roku) jeszcze przed drugimi urodzinami zaczynało mnie to mocno wkurzać i miałam juz karmienia dość. I właściwie wkurzało mnie to coraz bardziej aż w końcu się odstawiłyśmy. To była moja decyzja, chociaż odstawianie okazało się w naszym przypadku bezproblemowe właściwie. Teraz karmię drugie dziecko, 10 miesięcy na razie i sama się zastanawiam jak długo wytrzymam tym razem….
    P.S. oczywiście nie mówię że każdy musi mieć tak jak ja.

    20 lutego 2012, 17:22
  • okruszek100

    Założyłam sobie, że to dziecko porzuci naturalne karmienie, ale nie przypuszczałam wtedy, ze potrwa to cztery lata:)Nieraz miałam już dość, ale wiedziałam, ze to się przecież kiedyś skończy.Teraz trochę mi zal tych chwil…Dziś moja mała ma już niemal 7 lat, jest bardzo odporna, inteligentna i żywa i kontaktowa.Mam nadzieję, że przyczyniły się do tego nasze wspólne chwile spędzane najpierw na konkretnym karmieniu, a potem już na takim „ciumkaniu” , gdzie zaspakajana była potrzeba bliskości, ciepła i bezpieczeństwa.Wychowuje też drugie dziecko- w rodzinie zastępczej.Matka biol.nie karmiła jej prawie wcale, od razu przeszła na” paszę”- jest ogromnie wrażliwa, łapie wszystkie infekcje i wirusy, nawet siedzenie z nią na plaży kończy się antybiotykiem i zapaleniem ucha…Nie mogę uzupełnić kalendarza szczepień, bo wciąż ma katar…
    Wiem, ze ma ciężkie przeżycia za sobą , ale wydaje mi się, że karmienie też miało tu znaczenie.Więź, ciepło matki , poczucie bezpieczeństwa- zabrakło go od początku.I choć staram się jej wiele „wynagrodzić”- wykarmić naturalnie już nie zdołam…
    Też spotykałam się z różnymi komentarzami, choć unikałam publicznego karmienia.Nie była dla mnie wtedy ważna opinia publiczna tylko wierność swoim poglądom i dobro dziecka.Naprawdę to procentuje- mówię o naszym przypadku.Drugi raz zrobiłabym tak samo- tzn czekałabym aż dziecko się „odczepi”

    14 stycznia 2012, 1:36
  • Kasia Juszkiewicz

    Witam. Myślę, ze ile mam tyle opinii. Pierwszą corkę karmiłam tylko 3 mce, nikt mi nie pomógł w laktacji, potem byla na nutramigenie. Ma sześć lat. Choruje, jest blada, chuda, patyczak. Syna urodziłam pół roku temu, karmię do dziś mimo tego, że jedną piersią i nie chcę skończyć, chociaz dookoła wszyscy mnie namawiają na butelkę. Owszem widzę, ze jak zje kaszkę, którą robię na mleku ha, śpi lepiej. Ale poza kaszkami mleka modyfikowanego nie dostaje, odciągam w azie potrzeby laktatorem. Za malo mówimy głośno o zaletach naturalnego karmienia, za duzo o pozytywach mieszanek. Owdzem, zdazaja sie niejadki, ale zarówno wsrod cycuchowych jak i butelkowych. Ile dzieci tyle przypadkow. Fajny artykul.

    23 listopada 2011, 18:11
  • do bogini

    do boginii: słuchaj, wszystko co napisałaś jest pięknie , ładnie, niby mogłabym Ciebie zrozumieć, że jak dziecko w szkole ma pić mleko hehe, ale przecież dziecko w takim wieku już nie pije mleka non stop.
    i mam do Ciebie pytanie:

    PO CO DAJESZ DZIECKU MLEKO (MIESZANKE) ? skoro nie potrzebuje już mleka (piersiowego) to po co dajesz mieszanke? czyli potrzebne te mleko czy nie?

    10 czerwca 2011, 19:47
  • Emilka Kosecka

    do bonini8 – mleko mamy zawsze jest najlepsze, bez względu na wiek, po prostu nie ma nic co byłoby w stanie je zastąpić, gdyż na każdym etapie dostosowuje się do potrzeb dziecka.

    27 maja 2011, 9:39
  • Emilka Kosecka

    jestem znowu w mniejszości, czyli w 9% mam, super, mąż mi zarzuca walkę ze stereotypami i narzuconymi normami „czy ty zawsze musisz robić wszystko inaczej niż inni”? On chce pampersów, ja wielorazówek, on chce żebym drugie dziecko urodziła jak pierwsze szpitalu, a ja chcę w domu (pierwszego nie mogłam), dobrze, że moje długie karmienie mu nie przeszkadzało, chociaż miewał opory, kiedy robiłam to publicznie.

    czy wiecie że średni wiek odstawienia dziecka na świecie to 4,5 roku, a w Japonii zdarzają się nawet 15-latki przy piersi i nikogo to nie dziwi.

    27 maja 2011, 9:38
  • bogini8

    moim zdaniem powinno sie karmic max do 2 roku zycia dziecka. mieszkam w uk i 4-5 laki chodza do szkoly jak wtedy ma wygladac,,karmienie,,????w przerwie??
    skonczylam karmic jak synek mial 6,5 miesiaca sam sie przestal interesowac piersia nie dojadal wolal zjesc konkretyny obiadek i do dzis jest smakoszemi uwielbia proowac wszelakich pokarmow i smakow ma roczek i nigdy nie chorowal choc teraz pije rano i wieczorem modyfikowane mleko.
    POzatym mnie mama karmila mlekiem modyfikowanym. i pierwszy raz zachorowalam jak mialam lat 12. moja siostre natomiast karmila piersia i od 1 roku zycia do tej pory ma lat 20 ciagle sie przeziebia i jedzie na antybiotykach dlatego nie ma dla mnie reguly.
    nie mowie ze mleko matki jest zle ale nie w 4 roku zycia!!

    28 lutego 2011, 19:51
  • Beata

    Karmiłam moją córkę ponad trzy lata. W ciągu tych trzech lat pomimo radości i bezproblemowego karmienia córka wiecznie niedomagała. Na początku gehenna z rozszerzaniem diety: do pierwszego roku życia kategorycznie odmawiała wszystkiego poza piersią. Skończyło się w szpitalu z bardzo silną anemią, ogólnymi niedoborami i zastrzykami z żelaza. Bardzo często chorowała, trzy razy zaliczyła zapalenie płuc. Jak poszła do przedszkola ciągle była i jest chora, niemal ciągle na antybiotyku. Przez niedobory w niemowlęctwie jej zęby mleczne są w katastrofalnym stanie, wszystko przez częste nocne karmienia. Teraz jestem w drugiej ciąży i już się boję. Bardzo chcę karmić piersią drugie dziecko, ale nie wierzę, że karmienie wzmacnia odporność.

    12 stycznia 2011, 22:19
  • Anna

    >Tak mi smutno, gdy ktoś boi się „ciąży”, że aż chce się „zabezpieczać”… Nie znam >matki, która żałowałaby, że urodziła i wychowała dziecko. Raczej żałują, że nie urodziły >więcej dzieci…

    Chyba Pani mało w życiu widziała…
    Śmieszy mnie, gdy ktoś namawia do rodzenia i rodzenia, samemu mając dwójkę.

    10 stycznia 2011, 1:16
  • Monika Bresler

    Jak najbardziej zgadzam sie z autorka- karmienie piersia przynosi same korzysci dla dziecka! Ale niestety nigdzie nie wspomniana jest w nim mama- szczegolnie ta, ktora wraca do pracy. Mieszkam w Szkocji, gdzie karmienie naturalne jest znacznie mniej popularne niz np w Polsce. Od momentu urodzin mojego synka karmilismy sie wylacznie naturalnie- jak zalecaja lekarze- przez prawie 6 miesiecy, potem dodawalismy stopniowo inne pokarmy. W okolicach poczatku 10 miesiaca zycia moj synek bardzo sprawnie juz raczkowal i uczyl sie chodzic, a jego zainteresowanie piersia znacznie zmalalo- proporcjonalnie do wzrostu zainteresowania swiatem. Niestety poczatkowo zainteresoanie pokarmami stalymi tez bylo nieduze- bardzo szybko odbilo sie nam to na przyroscie wagi! Przy piersi nie chcial byc dluzej niz minute lub dwie. Zbieglo sie to z moim powrotem do pracy. Poczatkowo probowalam odciagac- nie tylko aby zapewnic mu pozywienie na godziny rozlaki, ale takze aby miec kontrole nad iloscia spozywanego pokarmu! Ale mimo tego, ze odciagalam do 400 ml dziennie- synek nie chcial przyjmowac pokarmu z butelki i nadrabial noca. Budzil sie po 4, nawet 5 razy!! Przy notorycznym niedosypianiu noca i umyslowej pracy za dnia- bylam na krawedzi zalamamia!! Moment, w ktorym synek wypil pierwsza butelke mieszanki mlecznej przed snem i nastepnie przespal bite 12 godzin wspominam jako jedna z najprzyjemniejszych chwil!! Prawdpodobnie tak samo wazna jak nasza wspolna przygoda z karmieniem piersia. Bylo mi przykro zakonczyc karmienie w okolicach 12 miesiaca, kiedy to z racji przewagi odciagania nad przystawianiem dziecka, produkcja pokarmu ustala. Ale wydaje mi sie, ze dla szczescia dziecka potrzebna jest rownie szczesliwa i wyspana mama, nie tylko jej redukcja do wiecznie odkreconego kraniku z mlekiem. No i zgodnie z artykulem- moge chyba smialo powiedziec, ze synek byl gotowy do odstawienia juz w 10 miesiacu, gdyz wysylal mi w tym kierunku wyrazne sygnaly? Ma teraz prawie 2 lata- nie choruje, nie ma alergii, nie grymasi przy jedzeniu oraz nie nalezy do niesmialych dzieci. I dalej, przy wielkiej radosci rodzicow, przesypia 12 godzin bez jednej pobudki!
    Pozdrawiam

    4 stycznia 2011, 23:23
  • Ewa Nitecka

    Tak mi smutno, gdy ktoś boi się „ciąży”, że aż chce się „zabezpieczać”… Nie znam matki, która żałowałaby, że urodziła i wychowała dziecko. Raczej żałują, że nie urodziły więcej dzieci…

    15 grudnia 2010, 20:38
  • Ewa Nitecka

    Emi, super! Tak trzymać! Znam mamy, które karmiły również nosząc kolejne maleństwo pod sercem a potem nowonarodzone i starsze! I nie tylko nie było rywalizacji o dostęp do piersi, ale starszy brat sam proponował, że „teraz to ona, bo jest mała”.
    A co do biustu to najładniejszy jest „karmiący”. A gdy najmłodsze dziecko „wyrasta” ze ssania to i tak, wcześniej czy później, będziemy pomarszczonymi staruszkami. I czy nie lepiej pomarszczyć się od uśmiechania do męża i dzieci niż z niezadowolenia?

    15 grudnia 2010, 19:57
  • Ania

    Przeczytałam artykuł z dużym zaciekawieniem. Jestem potrójną mamą, a najmłodszy synek ma dopiero 4 miesiące. Zgadzam się z Aleksandrą, że w artykule dostosowano pewne teorie dla jego potrzeb. Nikt tu nie wspomina o wielokrotnej mamie, i nie pisze, co w sytuacji gdy karmisz jedno dziecko i nagle okazuje się, że jesteś w ciąży z drugim. Albo jedno ma półtora roku i rodzi się drugie – przecież potrzeby żywieniowe takich dzieci (mówię o mleku matczynym) różnią się diametralnie – jak więc zaspokoić je wszystkie ? To jeden z artykułów, które opisują pewien wycinek rzeczywistości i lansują pewne teorie, bez zwracania uwagi na to jak w rzeczywistości w życiu jest. Pewnie mama jednego dziecka może zaczerpnąć stąd coś dla siebie – ale ja momentami śmiałam się pod nosem. Biorąc pod uwagę wskazówki z powyższych treści należałoby zweryfikować np. sugerowane minimalne odstępstwo pomiędzy kolejnymi ciążami itd. Autorka opisała jedynie wycinek rzeczywistości a tego nie lubię, bo potem w praktyce trudno taką teorię wykorzystać.

    12 grudnia 2010, 18:00
  • agata

    Oczywiście, że karmienie nie powoduje rozciągnięcia skóry piersi, ale w ogóle samo tylko produkowanie mleka po porodzie jest przyczyną tejże przypadłości, a w jej następtwie obwiśnięcia biustu. Niewiele jest tych szczęśliwych kobiet, które w kilka dni po porodzie nie przechodziły koszmaru z napompowanymi mlekiem do granic możliwości, bolesnymi piersiami. Mam wrażenie, że to jest główna przyczyna utraty jędrności skóry biustu – nadmierne rozciągnięcie przy nawale i zapaleniu piersi, a nie to ile i jak długo się karmi.

    10 grudnia 2010, 0:34
  • Sylwia Bukowska

    Dzieci karmione piersią są odporniejsze na różne choroby.Moja mała jak była karmionato nie chorowała, a jak odstawiłam to zaczęły się przeziębienia.Trzeba karmić ile się da.

    9 grudnia 2010, 21:11
  • Agnieszka

    Straszego synka (alergika) karmilam 16 miesięcy i pewnie robilabym to dłuzej, gdyby ten sam nie zrezygnowal. I choc karmiąc, musialam byc na b rygorystycznej diecie, nie zamienilabym tego doswiadczenia na nic.. Teraz tez zamierzam karmic „do oporu” (mlodszy ma dopiero 10 m-cy, a juz nieraz spotkalam sie ze zdziwieniem, ze „ciagle jeszcze” go karmie).

    A co do kondycji biustu: warto wspomniec, ze ta w baardzo duzej mierze zalezy od biustonosza. Niestety, mnostwo mam, nadal zyje w przekonaniu, ze ich rozmiar sprzed ciazy to 75B, wiec kiedy karmia dobre jest 75C. Dziewczyny, porzuccie te przesądy! Ja, choc biust mam raczej nieduzy nosze teraz 70G i jest super!

    7 grudnia 2010, 23:02
  • IBCLC

    Aż miło było przeczytać :)
    Co do maksymalizowania korzyści dla dziecka, to w momencie gdy zmniejsza się ilość karmień na dobę, organizm matki odczytuje ten fakt jako moment odstawiania od piersi i stara się wtedy „wzbogacić” pokarm o większą ilość przeciwciał odpornościowych, tak aby dać dziecku coś w rodzaju „pakietu ochronnego” na pierwsze momenty samodzielnego borykania się z różnymi bakteriami, wirusami czy alergenami. Dzieje się tak niezależnie od wieku w którym dziecko jest odstawiane od piersi. Podobny „bonus” od mamy, dostają młodsze i starsze dzieci.
    Karmienie piersią jest piękne. To mama i dziecko decydują o tym jak długo będzie trwała ich mleczna przygoda. Kochane mamy nie dajcie się zastraszyć wizjom próchnicy w u dzieci, czy obwisłego biustu albo nagle pojawiającej się wody zamiast mleka. pokarm mamy jest zawsze pełnowartościowy :) po prostu starsze dziecko dojrzeje wreszcie do kanapki lub jabłka :) POWODZENIA

    7 grudnia 2010, 22:35
  • Emi

    ja instynktownie karmię już ponad 2 lata i jakoś nie umiem przestać, próbowałam 2x za pierwszym razem wróciłam po 3 dniach, za drugim ograniczałam ilość karmień, ale córka zachorowała, dużo się przytulała i potrzebowała tego i nie umiałam jej odmówić, i wróciliśmy do karmienia na rządnie, obecnie głównie rano.
    Lubię karmienie piersią, chociaż czasem bywa uciążliwe.
    Pediatra córki nigdy nie sugerowała, abym zrezygnowała, chociaż byli tacy lekarze, którzy wręcz bywali oburzeni. Ja postanowiłam karmić zgodnie z instynktem, a nie wydumanymi przekonaniami innych.

    7 grudnia 2010, 21:18
  • Paulina Kosiorek

    Prowadzone są rożne badania, zachęcam do lektury http://www.llli.org/ba/Aug94.html
    Pozdrawiam!

    7 grudnia 2010, 18:31
  • Aleksandra Gzik

    Jestem jak najbardziej za, sama zamierzam długo karmić piersią, jednak drażni mnie dostosowywanie faktów do potrzeb artykułów – ostatnio sama zgłębiałam temat na stronie WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i była tam mowa o karmieniu 2 lata i dłużej, a nie ‘minimum 3 lata i dłużej’, jak sugeruje autorka. Proszę o linka do danych skąd została zaczerpnięta ta informacja.
    Warto byłoby także zamieścić bibliografię do badań o których piszecie. Osobiście, chciałabym dotrzeć do badań, które mówią o conajmniej 2,5 letnim karmieniu, aby maksymalizować korzyści dla dziecka.

    7 grudnia 2010, 18:04

Twój komentarz




Eko-wiadomości

wiosenna-kuracja-odmladzajaca_mWiosenna kuracja odmładzająca

Odmładzające działanie pokrzywy znane było już naszym babkom. Kurację taką przeprowadza się na wiosnę, pijąc przez 3 tygodnie po 4 łyżki stołowe soku z młodych pokrzyw dziennie



Dołącz do nas na Facebooku!

Nasze patronaty

strefa-karmienia-piersia_m
Strefa Karmienia Piersią
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
dziecko-z-bliska_m
Dziecko z bliska
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
swiat-dziecinstwa_m
Konkurs „Świat dzieciństwa”
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”