Poród naturalny a cięcie cesarskie
W ostatnim czasie odnotowuje się wzrost liczby cesarskich cięć. Jest to operacja ratująca życie matki lub dziecka, ale czy cięcie cesarskie na życzenie to rzeczywiście dobry wybór? Kobiety decydujące się na nie świadomie, bez wskazań medycznych, argumentują swoją decyzję bezpieczeństwem dziecka, ale czy na pewno cięcie cesarskie u zdrowej kobiety w prawidłowej, fizjologicznej ciąży to odpowiedni pomysł? I czy argumenty za bezpieczeństwem dziecka są uzasadnione?
Poród jest dla dziecka „przejściem”, rytuałem (patrz: Poród naturalny). To podróż trwająca od kilku do kilkunastu godzin, podczas których dziecko jest bohaterem doświadczającym własnej siły i poczucia przebicia na drugi świat.
Przechodzenie przez kanał rodny jest możliwe nie tylko dzięki skurczom macicy, ale też dzięki temu, że rodzące się dziecko porusza w nim rączkami, nóżkami, obraca się, co daje mu poczucie sprawstwa i po części możliwości wpływu na to, co się wydarza. Doświadcza porodu jako czegoś aktywizującego jego samego.
Przy cięciu cesarskim rodzące się dziecko nie ma takiej możliwości. Jego szybkość jest dla dziecka ogromną traumą, bo ciało i wszystkie układy organizmu (m.in. oddechowy, krwionośny) muszą przestawić się w kilka chwil z funkcjonowania wewnątrzłonowego w środowisku wodnym na funkcjonowanie w środowisku gazowym. Przeciskanie się przez kanał rodny pozwala w odpowiednim tempie na odpływ płynu owodniowego z płuc oraz skolonizowanie się florą bakteryjną mamy. W przypadku cięcia cesarskiego dziecko znów narażone jest na szok bakteryjny zewnętrznego otoczenia i rutynowe odśluzowanie. Nie ma możliwości powolnego zaadaptowania się do otaczającego świata.
Terapeuci integracji sensorycznej podkreślają, że przechodzenie główki dziecka przez kanał rodny jest stymulacją sensoryczną mózgu. Wśród przyczyn zaburzeń integracji sensorycznej podaje się m.in. skłonności genetyczne, czynniki prenatalne, wcześniactwo, cięcie cesarskie, poród zabiegowy, a także czynniki pourodzeniowe, np. nadmiar lub deficyt stymulacji zmysłowej. Poród drogami kanału rodnego stymuluje podstawowe układy zmysłów. Położenie główkowe (głową do dołu) dziecka w macicy stymuluje układ przedsionkowy, skurcze macicy pobudzają czucie powierzchowne i głębokie. Dzieci po porodach operacyjnych mogą wykazywać się bolesnością dotykową, niechęcią do przytulania, problemami z więzią, nocnym napadowym budzeniem się, nieuzasadnionym płaczem.
Nie bez znaczenia dla porodu jest pozycja, w jakiej kobieta rodzi. Pozycje wertykalne, instynktowne są najkorzystniejsze. Pionowa pozycja, ruchy rodzącej biodrami, miednicą jeszcze silniej stymulują układy zmysłów dziecka.
Autor artykułu
Ciąża i poród - więcej artykułów
Najnowsze artykuły
11 odpowiedzi do “Poród naturalny a cięcie cesarskie”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Zabawa w muzykę dla najmłodszychInteraktywne zajęcia muzyczne mogą korzystnie wpłynąć na rozwój mózgu maluchów, zanim jeszcze zaczną one mówić i chodzić
Wywiady
Rozmowa z Jesperem Juul'em
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”







natka
Bardzo dobry artykuł, gratuluję podejmowania przez redakcję takich tematów. Dyskusja na ten tematz lekarzami niestety wygląda tak, jakbyśmy pracowników mac donalda pytali czy dobre jest naturalne odżywianie : ) Oni pracują w systemie który zarabia na chorobie, a nie na zdrowiu. Firmy farmaceutyczne szkolą lekarzy pod kątem sprzedawania leków i szczepionek, a biznesu przecież nie robią na zdrowiu, tylko na chorobie. Mamy tu poważny konflikt interesu. Niestety słychać to wyrażnie w opiniach lekarzy na temat porodu i w ich działaniu nastawionym na chemicyzację matki idziecka podczas niego. Kobieta pytająca lekarza o radę, przeważnie jest namawiana do cesarki, za tym idzie kasa dla szpitala. Natura zaprojektowała majstersztyk procesu porodu, wszystko dzieje się pocoś . Lekarze i firmy farmaceutyczne łapy precz od zdrowych ciąż i dzieci.
28 marca 2012, 13:32Agnieszka
Bez przesady z ta naturalnoscia, ktos kto wierzy bezgranicznie, ze naturalnosc przy rodzeniu jest tak cudowna niech postawi sie w mojej sytuacji!!! Mieszkam na wyspach, tutaj tylko i wylacznie naturalnosc, ciaza to nie choroba itp itd, wiec generalnie nic nie trzeba, zadnych badan, zadnych lekow, sama naturalnosc. Na kazde pytanie jest odpowiedz, ze to normalne, plamisz-to normalne, urodzisz wczesniej pewnie itp. I jeszcze ten „naturalny” porod, dzieki ktoremu nie jestem juz wartosciowa kobieta!!! Opadnieta macica, zerwany dzwigacz odbytu, nie zszyte wejscie do pochwy-bo zrosnie sie naturalnie!!!
19 stycznia 2012, 18:49Dzieki temu naturalnemu porodowi teraz zbieram pieniadze na zabieg, aby moc normalnie funkcjonowac, bez obaw podnosic moje dziecko a w pozniejszym czasie biegac z nim na podworku. Dodatkowo nie moge wspolzyc oraz borykam sie z problemem nietrzymania moczu, czy bylo warto?
Zdecydowanie latwiej jest zrobic cesarke, a potem uzalac sie nad soba, ze „chcialam naturalnie, ale nie wyszlo” bla bla.
monika
hejka.Ja tekze mielam cc planowane poniewaz synek byl ulozony posladkowo!moglam rodzic naturalnie z takim ulozeniem,ale nie chcialam bo slyszalam o powiklaniach.Zdecydowalam sie na cc chociaz chcialam naturalnie,teraz sie ciesze poniewaz w przeciwienstwiedo moich kolezanek nie mam traumy poporodowej,opieka mialam wspaniala,kontakt sts ,i wogole nie wiem co to skurcze!Dlatego pewnie juz mysle o 2 dzidziusiu,chociaz synek ma prawie 9 miesiecy:)pozdrawiam!
21 czerwca 2011, 12:32Justyna
ja również miałam cc ze wskazania i bardzo pozytywnie wspominam ta operacje, nie miałam dolegliwości po, chce mieć kolejne dziecko bez obaw. Moje koleżanki które rodziły naturalnie w większości nie zdecydują się na kolejne dziecko bo doświadczyły wielu negatywnych skutków porodu naturalnego od problemów z trzymaniem moczu po wypadającą macice. Musze przyznać że słuchając wielu kobiet mam więcej przykładów pozytywnych cc niż porodu naturalnego dlaczego? …
6 maja 2011, 3:18patrycja
Po przeczytaniu tego artykułu stanęły mi łzy w oczach- mozliwe że to hormony bo za chwilę mam rodzić- ale… Skąd to automatyczne założenie u autora artykułu i jemu podobnych, że poród poprzez cięcie cesarskie wynika zawsze z wyboru matki?!?! Dla dobra mojego synka, chciałabym aby przyszedł na ten swiat w jak najbardziej naturalny i zdrowy dla niego sposób ale niestety nie jest nam to dane. Ubolewam nad tym i jeszcze do tego takie artykuły jak ten.. Brakuje mi jako ciężarnej z przewidzianym cc, informacji które podniosłyby mnie na duchu i nie dołowały do tego stopnia..
29 marca 2011, 18:47agnieszka
Mi cc uratowało dziecko i jestem szczęśliwa. Rodziłam 17 godzin siłami natury – to byl horror, ale synkowi spadało tętno i zadecydowano o cięciu. Ból był przez tydzień, dzis mam tylko małą bliznę. Po naturalnym porodzie mam traumę. mam nadzieję, że 2 dziecko przyjdzie mi rownież rodzic przez cięcie.
19 stycznia 2011, 20:41Anna Makowska
Miałam cc – nie z wyboru. I nie jestem w stanie znaleźć ani jednej pozytywnej strony tego ‘wydarzenia’. Dodam, że ból nie stanowił dla mnie żadnego problemu, czyli inne aspekty wpłynęły na moje makabryczne wspomnienia.
23 grudnia 2010, 23:53Aga
Witam,
Ja niestety rodziłam naturalnie…piszę niestety, bo bardzo nie chciałam cesarki, lekarze wywoływali poród i sami chyba do końca nie wierzyli, że się uda.
Córeczka urodziła się na szczęście zdrowa – chociaż strachu było wiele.
Ja natomiast jestem załamana. Mam obniżona, prawie wypadającą macicę , problemy z trzymaniem moczu, uszkodzony nerw sromwy, zniszczony zwieracz odbytu, hemoroidy.
Czuję się jak wrak kobiety…
Pisze to, aby nigdy żadna z Was nie miała wyrzutów sumienia, ani żelu, że nie urodziła naturalnie. Poród naturalny też może mieć niemiłe „skutki uboczne”, o których niewiele się mówi.
Cieszcie się, że jesteście razem ze swoimi dziećmi, że byłyście pod opieką lekarską, że poród szybko minął i że i Wy i Wasze dzieci jesteście zdrowe.
Ja ani fizycznie, ani psychicznie nie nadaję się do kolejnej ciąży…
9 października 2010, 21:40Agnieszka
Ja też rodziłam dziecko drogą cięcia cesarskiego,ale ze względów medycznych z mojej strony.Jeśli miała bym wyror rodziłabym drogą naturalną.Po cięciu wraca się długo do formy,a skutki c-c są widoczne miesiącami.Boje się też 2 ciąży,bo pomimo rewelacyjnej opieki lekarsko-położniczej bardzo przeżyłam ten poród i mogę go śmiało nazwać dużym cierpieniem-pomimo śprodkow p/bolowych.
2 października 2010, 22:08Beata
Ja też rodziałm przez cięcie cesarskie i jestem zadowolona. Moje dziecko jest zdrowe i spokojne! Szarpanie przy operacji jest normalne! I nie jest bardziej traumatycznym przeżyciem dla dziecka niż wielogodzinne męczące przeciskanie przez kanał rodny! A może by tak napisać wreszcie artykuł bezstronny z uwzględnieniem wad naturalnego porodu i zalet cięcia – bo takie też są!!!
1 października 2010, 12:03Mariola Jagiełło-Czaja
W 100% zgadzam się z tym artykułem! Ja niestety rodziłam przez cesarskie cięcie, mojemu synkowi groziło niedotlenienie i operacja musiała odbyć się natychmiast. Dziecko zostało w zasadzie ze mnie wyszarpane, na samą myśl o tym doświadczeniu mam łzy w oczach. Ten poród był traumą także dla mojego synka. Długo nie mógł odnaleść się w nowej rzeczywistości, czasami mam takie wrażenie, że kiedy budzi się z płaczem w nocy to właśnie śni mu się ten poród. Nie wiem dlaczego poprostu tak czuję!! Chciałabym mieć w przyszłości drugie dziecko i mam nadzieję, że będzie mi dane urodzic go siłami natury.
30 września 2010, 11:21Pozdrawiam eko mamy