Smoczek jest zamiennikiem piersi, nie odwrotnie
KIDS FASHION - 100 najciekawszych propozycji. Zobacz...
| Smoczek jest zamiennikiem piersi, nie odwrotnie

Smoczek jest zamiennikiem piersi, nie odwrotnie

Smoczek wydaje się nieodłącznym elementem dzieciństwa. Większość książeczek, zabawek i publikacji przedstawia nam dziecko ze smoczkiem, powodując, że w naszej świadomości stał się czymś naturalnym. Smoczek jest tak wpisany w naszą codzienność, że jakakolwiek krytyka tego przedmiotu często jest odbierana jako atak na mamy, które postanowiły smoczka używać. Nie dziwią nas 2-3latki ze smoczkiem w buzi, podczas gdy karmienie piersią 2-3latka spotyka się z ostracyzmem.

„Dziecko robi sobie ze mnie smoczek”

Na forach internetowych można przeczytać, a w prywatnych rozmowach często usłyszeć, mamy narzekające na to, że „dziecko robi sobie ze mnie smoczek”. Można też takie zdanie usłyszeć od lekarza naszego dziecka oraz oczywiście znaleźć w internecie masę porad: „co zrobić, by nie być smoczkiem dla dziecka”. Warto zwrócić uwagę, że nastąpiło tu całkowite pomylenie pojęć.

Dziecko rodzi się z potrzebą ssania. Naprawdę dużą potrzebą ssania. Potrzebuje być przy mamie długo i często, by nawiązać z nią relację i ustabilizować laktację. Nie ma dla dziecka lepszego sposobu na zapewnienie sobie bliskości mamy niż ssanie jej piersi. Warto sobie uświadomić, że karmienie piersią to nie tylko sposób na zdobywanie pożywienia. To przede wszystkim bliskość, poczucie bezpieczeństwa, to ćwiczenia rozwojowe. To obserwacja twarzy, ćwiczenie gałek ocznych i koordynacja niezwykle trudnej umiejętności ssania, połykania i oddychania. Karmienie piersią to narzędzie, które dała nam natura, byśmy mogły zaspokoić wszystkie potrzeby naszego dziecka, wykonując prostą czynność. Smoczek został stworzony jako zamiennik piersi dla dzieci, które nie mogą jej ssać. Dziecko nie robi sobie z piersi smoczka, to smoczek zastępuje pierś. Czas, który dziecko spędza ze smoczkiem, to czas, którego nie spędza przy piersi. I tu dochodzimy do prawdziwego sedna.

Najlepsze książki dla dzieci i rodziców - księgarnia Natuli.pl

Używanie smoczka niesie za sobą ryzyko, o którym warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się używać zamiennika piersi.

  • Jest wiele badań, przeprowadzonych m.in. w Szwecji, Polsce, Stanach Zjednoczonych, Finlandii, Wielkiej Brytanii wykazujących, że używanie smoczka prowadzi do przedwczesnego odstawienia się dziecka od piersi. Jest nietypowym by dziecko, które jest karmione na żądanie i nie dostaje żadnych zamienników piersi odstawiło się samo przed drugim rokiem życia.  Dziecko, które dostaje smoczek i je już stałe pokarmy, często swoją potrzebę ssania zaspokaja smoczkiem, rezygnując z piersi.
  • Używanie smoczka, zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia dziecka, może wpływać na laktację, powodując niedobory mleka.
  • Zdarza się, że smoczek staje się narzędziem do odsuwania karmień, a to, oprócz negatywnego wpływu na laktację, wpływa również na przyrosty dziecka i niedobór wagi. Jest to niebezpieczne szczególnie w okresie, kiedy mózg dziecka rozwija się najszybciej.
  • Dzieci dość szybko przyzwyczajają się do zaspokajania potrzeby ssania przez smoczek i odrzucają ssanie piersi dla komfortu i bezpieczeństwa, tym samym redukując niezmiernie ważny czas przy piersi i w ramionach mamy.
  • Bez względu na kształt smoczka nigdy nie będzie on taki jak sutek mamy. Tym samym wpływa na sposób ssania, co często prowadzi do uszkodzeń i zranień brodawki.
  • Niektóre dzieci używające smoczka mają skłonność do nawracających infekcji grzybiczych w ustach, które przenoszą na sutki mamy.
  • Wiele badań wykazuje połączenie między używaniem smoczka a infekcjami ucha.
  • Warto mieć na względzie, że lateks jest alergenny i częste używanie smoczków lateksowych może sprzyjać rozwojowi alergii.
  • Długotrwałe ssanie smoczka może prowadzić do próchnicy, a także wad wymowy.

Smoczek jest zamiennikiem piersi

Oczywiście nic w życiu nie jest czarno-białe. Są dzieci, które z powodzeniem były karmione piersią dwa lata pomimo używania smoczka. Są takie, które nigdy nie ssąc smoczka miały wady wymowy. Są takie, które smoczek odrzuciły same i takie, które miały grzybice i infekcje ucha pomimo tego, że smoczka nigdy nie miały w ustach. Warto jednak pamiętać, że to smoczek jest zamiennikiem piersi, nigdy odwrotnie.

Jeśli decydujesz się używać smoczka pamiętaj, że jest on zamiennikiem pożywienia dla ciała i rozwijającego się umysłu dziecka, więc rób to rozważnie.

  • Nie wprowadzaj smoczka dziecku przed ukończeniem 4. tygodnia, a najlepiej zanim nie ustabilizuje się laktacja (przeważnie okolice 8. tyg).
  • Nigdy nie zastępuj smoczkiem karmień, bądź uważna na pierwsze oznaki głodu dziecka.
  • Nie wprowadzaj dziecku smoczka, jeśli ma problemy z przybieraniem na wadze lub ze ssaniem.
  • Jeśli czujesz bolesność piersi przy karmieniu, poszukaj profesjonalnej pomocy i nie wprowadzaj smoczka.
  • Wybierając smoczek pamiętaj o możliwości alergii na lateks.

Każda z nas na swojej mlecznej drodze miała co najmniej jeden moment, w którym odgrażała się podaniem smoczka. Niektóre z nas nawet go kupiły dla samej przyjemności posiadania i świadomości, że „jakby co…”. Godzinne piersiowe maratony mogą wykończyć każdego. Jednak jest sporo dzieci, które nigdy nie widziały smoczka na oczy. Da się karmić piersią nie używając substytutu i da się normalnie funkcjonować nie wprowadzając dziecku zamienników. Po prostu warto pamiętać, że wszystko mija i że to pierś jest pierwszym, i najlepszym, smoczkiem.

Foto

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Magda Karpienia

Mama trójki dzieci, pierwsza w Polsce Liderka międzynarodowej organizacji non-profit La Leche Leauge, światowego autorytetu w dziedzinie karmienia piersią, w której przez 5 lat aktywnie pomagała mamom.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.magdakarpienia.pl/




Krótkowzroczność – jakie mamy możliwości radzenia sobie z tym problemem?

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Stern na piątek, cz. 8 – Nauczycielu, masz wielką moc!

Dzieci warto leczyć bezpiecznie – rozmowa z Michèle Boiron

Chcesz, żeby twoje dziecko się „lepiej uczyło”? Daj mu więcej wolnego czasu!

Przejdz do: