Zajęcia rozwojowe dla dzieci przedszkolnych i szkolnych. Posyłać czy nie?

opublikowane przez: , dnia: 07. 10. 2011
kategorie: 3-5 lat, wychowanie,
Kiedy dziecko rośnie i przychodzi początek roku szkolnego, obok wielu trudnych decyzji rodzice mają do podjęcia jeszcze jedną. Na jakie zajęcia dodatkowe posłać (albo nie) swojego przedszkolaka lub ucznia?

Przedszkolakowi zajęcia dodatkowe nie są niezbędne do rozwoju. Mało tego, w tym wieku nawet tego rozwoju specjalnie nie wspomagają. Patrząc na to, jak przedszkola i szkoły prześcigają się w prezentowaniu ich oferty można odnieść zupełnie odmienne wrażenie. Ale podstawowym narzędziem rozwoju w wieku przedszkolnym nadal jest swobodna zabawa (przez niektórych zwana pogardliwie bezładną bieganiną). To właśnie w swobodnej zabawie dziecko rozwija się najpełniej, ponieważ ma możliwość samodzielnego dostosowania bodźców i zadań rozwojowych do własnych indywidualnych potrzeb.

3 5 lat > Zajęcia rozwojowe dla dzieci przedszkolnych i szkolnych. Posyłać czy nie?   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo

Jeśli jednak rodzic chce zapisać przedszkolaka na dodatkowe zajęcia, warto żeby pamiętał o kilku sprawach:

  • w okresie adaptacji warto zachować ostrożność i nie przesadzać z zajęciami, przyzwyczajenie się do pań w grupie i panujących tam zwyczajów jest dla dziecka dużym wyzwaniem
  • nie warto posyłać dziecka na zajęcia dodatkowe kosztem przebywania z rodziną,  można natomiast chodzić na zajęcia wspólnie i twórczo spędzać tam czas
  • w wieku przedszkolnym wszelkie zajęcia powinny być dla dziecka przede wszystkim przyjemnością i zabawą, nie ma sensu zmuszanie go do chodzenia na zajęcia na których się nudzi, gdzie jest niemiła pani albo gdzie dziecko chodzi niechętnie, choćby były one jak najbardziej „rozwojowe”
  • warto unikać zajęć, na których najważniejsze jest to, co dzieci zaprezentują rodzicom a szukać takich, na których dzieci zachęcane są do inicjatywy, kreatywności i dobrej zabawy
  • nie dziwmy się też jeżeli dziecko przychodząc z przedszkola po zajęciach z angielskiego nie mówi po angielsku, nie śpiewa piosenek itp., te zajęcia nie mają na celu nauki języka a oswojenie z nim, znowu najważniejsze jest to czy dziecko chodzi chętnie i czy dobrze się bawi
  • „zwykłe” zajęcia takie jak rytmika, plastyka czy angielski są lepsze niż „nowoczesne” techniki uczenia się, szybkie czytanie itp.
  • bardzo wartościowe są zajęcia prowadzone metodą Dramy, jeśli są dobrze prowadzone wspierają harmonijny rozwój dziecka
  • nie ma żadnych dowodów na to, że jakiekolwiek zajęcia dodatkowe przyśpieszają rozwój, warto pamiętać, że rozwoju nie da się właściwie przyśpieszyć, można go za to utrudnić, jeśli dziecko będzie tym co robi zmęczone.
W wieku szkolnym najważniejszym zadaniem rozwojowym wcale nie jest nauka, tylko… nawiązywanie relacji z grupą rówieśniczą a także coś, co można by nazwać „poszukiwaniem siebie” (albo budowaniem tożsamości).
Z tego względu dzieci w wieku szkolnym często zapalają się do różnych przedsięwzięć. Chodzą na zajęcia, na które chodzi ich kolega czy koleżanka. Po trzech zajęciach dochodzą do wniosku że to nie to i że chciałyby spróbować czegoś innego. Warto się na to przygotować, bo takie zachowanie jest zupełnie naturalne. Służy ono właśnie poznaniu samego siebie i wypróbowaniu jak największej liczby możliwości. Dzięki temu dorastający młody człowiek ma szansę dowiedzieć się co lubi, co mu się podoba, co go pasjonuje.

W tym wieku nie ma zajęć bardziej lub mniej rozwojowych (jak powiedziała pewna mama zrozpaczona tym, że jej syn chce zamienić pianino na jazdę konną), są tylko ciekawe i nudne (dla naszego dziecka). Jeśli dziecko zapala się do jakichś zajęć i wytrwale w nich uczestniczy warto je wspierać, gdyż może być to oznaką uzdolnień naszego dziecka w tym kierunku.

Dobrze aby rodzice pamiętali o tym, że dziecko oprócz szkoły i zajęć dodatkowych musi  mieć również czas na kilka ważnych spraw:

  • na odpoczynek, zwłaszcza w ruchu i na świeżym powietrzu
  • na nudzenie się, leniuchowanie, rozmyślanie o niebieskich migdałach
  • na podtrzymywanie relacji z rówieśnikami, zwane czasem włóczeniem się
  • na bliski i pozbawiony pośpiechu kontakt z rodzicami

Pamiętając o tym mamy szansę wspólnie z dzieckiem podjąć decyzje dotyczące zajęć dodatkowych, które będą dla nich najwłaściwsze.

Foto

Autor artykułu

3 5 lat > Zajęcia rozwojowe dla dzieci przedszkolnych i szkolnych. Posyłać czy nie?   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo
Agnieszka Stein opublikowanych: 18
Psycholog dziecięcy. Zajmuje się wspieraniem rodziców w ich wysiłkach wychowawczych i pomocą w kryzysowych sytuacjach. Prowadzi warsztaty umiejętności wychowawczych dla rodziców i szkolę profesjonalistów pracujących z dziećmi. Pracuj jako psycholog w gimnazjum i przedszkolu. Jest współautorką strony internetowej poświęconej Attachment Parenting www.dzikiedzieci.pl. Prywatnie jest mamą przedszkolaka.?
http://www.dzikiedzieci.pl

Pomóż nam się rozwijać. Podziel się artykułem na FB.

3-5 lat - więcej artykułów

jak-wspomagac-rozwoj-dziecka_m
dziecko-idzie-do-przedszkola_m
dziecko-idzie-do-przedszkola_m

Najnowsze artykuły

jagody_m
ekokiermasz-logo
janusz-korczak_m

Jedna odpowiedź do “Zajęcia rozwojowe dla dzieci przedszkolnych i szkolnych. Posyłać czy nie?”

  • Mama

    „Przedszkolakowi zajęcia dodatkowe nie są niezbędne do rozwoju. Mało tego, w tym wieku nawet tego rozwoju specjalnie nie wspomagają.”

    Droga Autorko!
    Deklarując taką tezę, powołuje się Pani na badania czy na subiektywizm, własne obciążające doświadczenia???
    Ciekawe, jakimi komentarzami obdarowałby Panią sam Howard Gardner, czy Colin Rose, Gordon Dryden??? – pionierzy wczesnego wspierania rozwoju!!!!!.
    Sama prowadzę zajęcia dodatkowe w przedszkolu i nigdy nie wpadłam na pomysł, aby przyspieszyć rozwój dziecka, dlaczego na to Pani wpadła??
    Jestem pedagogiem i prowadzę zajęcia dodatkowe w przedszkolach. Rodzice zapisując dzieci na moje zajęcia, kierują się indywidualnymi potrzebami edukacyjnymi i rozwojowymi dziecka.
    Owszem, trzeba posiadać wiedzę, intuicję, doświadczenie by zajęcia nie przerodziły się w trening czy zadanie a były strefą najbliższego rozwoju! Jeśli jest ten warunek spełniony, wszystkie działania podejmowane na zajęciach dodatkowych są rozwijające dla dzieci!!
    Czyżby Pani nie wiedziała o tym, ze 80% zdolności uczenia się rozwija się do 6 roku życia??
    Dlaczego Pani zdaniem, nie ma sensu na zajęciach dodatkowych, bawić się w karty, kości, gry, pionkami, planszami, gdzie samo tasowanie kart rozwija u dzieci motorykę małą, zabawy w gry – rozwijają np. myślenie logiczne, podążanie za kostką – rozwija koordynację wzrokowo-ruchową????
    Jestem tylko przeciwna pewnym „gadżetom”, jak już ktoś trafnie nazwał – metodę Domana. Nie jest rozwojowa. Nie uczy rozumowania, odczytywania schematów, kodowania i rozkodowywania znaków, bo właśnie na tym polega umiejętność czytania. Jednak dlaczego nie wspierać dzieci w czytaniu metodą wczesnego czytania Pani J. Cieszyńskiej, gdzie idealnie metoda ta poprawia funkcjonowanie obu półkul mózgowych, ich synchronizację, co w dalszym efekcie pracy zapobiega niepowodzeniom szkolnym.
    Sama pracuję tymi metodami i metodami przyspieszonego uczenia się (dla dzieci w wieku szkolnym) i cieszę się sukcesami swoich wychowanków. Zabawa poprzez naukę to już standard Pani psycholog!

    p.s. Wiem, że Pani chodziło o zachowanie równowagi, żeby dzieci nie były zmuszane do zajęć ambicjami rodziców, żeby miały wolny wybór, jednak proszę takich tez nie wyciągać, bez uprzedniego zbadania tematu.
    Mama z Łodzi

    21 kwietnia 2012, 15:30

Twój komentarz




Eko-wiadomości

jagody_mJedzmy truskawki, jagody, jeżyny…

Badacze podkreślają od lat, że owoce takie jak truskawki, jagody i jeżyny (na które niebawem rozpocznie się sezon) zapewniają duże wsparcie dla mózgu



Dołącz do nas na Facebooku!

Nasze patronaty

ekokiermasz-logo
Ekokiermasz Radość, III edycja
EKOKIERMASZ RADOŚĆ to kiermasz producentów żywności ekologicznej i regionalnej oraz osób i firm, które w swojej ofercie mają produkty ekologiczne
strefa-karmienia-piersia_m
Strefa Karmienia Piersią
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
dziecko-z-bliska_m
Dziecko z bliska
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości