Kategorie
Macierzyństwo i ojcostwo Rodzicielstwo

Przeciążenie obowiązkami rodzicielskimi – czy to już kryzys?

Rodzicielstwo nie zawsze wygląda tak, jak byśmy chcieli. Bywa wymagające i obciążające ponad siły. Czasami nas zwyczajnie przerasta i doprowadza do utraty wewnętrznej równowagi. Jesteśmy wtedy rodzicami w kryzysie.

Jak rozpoznać kryzys?

Kryzys to inaczej przejściowa utrata równowagi psychicznej. Nie jest chorobą, zaburzeniem ani patologią. Jest uniwersalnym zjawiskiem, czyli może dotknąć każdego z nas. Ma charakter subiektywny. To, co dla jednej osoby będzie do przejścia, drugą może zwalić z nóg. 

Sytuacja kryzysowa wiąże się z trudnościami w codziennym funkcjonowaniu. Dotyczy to różnych obszarów życia, takich jak:

  • fizjologia: problemy ze snem, obniżone libido, bóle, wymioty, nudności, brak apetytu lub objadanie się,
  • emocje: nadmierna drażliwość, napady złości, stany lękowe, uczucie bezradności, huśtawka emocjonalna,
  • zachowanie: izolacja, sięganie po używki, niechęć do podejmowania działań,
  • funkcje poznawcze: problemy z pamięcią i koncentracją, trudności w podejmowaniu decyzji. 

Związki Partnerskie

Życie seksualne rodziców

Ta książka jest więc dla wszystkich, którzy chcieliby każdego dnia świadomie pielęgnować miłość. „Dojrzałość do relacji to zrozumienie, że nie da się mieć wszystkich, ale że można mieć z jedną osobą wszystko, czego potrzeba”.

Rodzaje kryzysu: ostry i chroniczny

Możemy wyróżnić dwa podstawowe typy kryzysu: ostry i chroniczny. Kryzys ostry wywołany jest sytuacją nagłą, zaskakującą, taką jak np.: informacja o nieplanowanej ciąży, wypadek, śmierć kogoś bliskiego, odkrycie zdrady współmałżonka, utrata pracy, diagnoza ciężkiej choroby dziecka, komunikat o lockdownie. Charakterystyczna jest tutaj tzw. faza szoku, czyli stan tuż po zaistnieniu trudnej sytuacji, po której nic już nie jest takie samo jak wcześniej. Kryzys chroniczny przebiega zgoła inaczej i można w nim wyróżnić kilka stałych elementów:

  • stresor, np. agresywny partner,
  • stadium odporności: stresor cały czas na nas oddziałuje i jakoś sobie z tym radzimy, np. znosimy codzienne kłótnie z partnerem,
  • czynnik spustowy – może być nowym wydarzeniem lub czymś, co już znamy, np. zostajemy zwolnione z pracy lub partner urządza kolejną wielką awanturę,
  • stadium wyczerpania, czyli etap, kiedy nie potrafimy już dłużej radzić sobie z zaistniałą sytuacją. 

Wypalenie rodzicielskie

Przykładem chronicznej sytuacji kryzysowej jest wypalenie rodzicielskie. Pierwsze badania nad tym zjawiskiem przeprowadzono w latach osiemdziesiątych XX wieku w Stanach Zjednoczonych (w Europie jeszcze później) i dotyczyły rodziców dzieci z niepełnosprawnościami [1]. Ustalono, że wypalony rodzic doświadcza psychicznego, emocjonalnego i fizycznego przeciążenia obowiązkami wynikającymi z opieki nad dzieckiem. Można to porównać do wypalenia zawodowego, kiedy wykonywana praca zaczyna nas przerastać i mamy wrażenie, że nie sprostamy oczekiwaniom otoczenia. To wywołuje stan beznadziejności i poczucie winy. 

W zeszłym roku przeprowadziłam anonimową ankietę wśród kobiet, które doświadczały (lub podejrzewały, że doświadczają) wypalenia macierzyńskiego. Oto, jak opisywały swoje emocje i myśli:

„Poczucie bezsensu. Brak celu i chęci do planowania. Smutek. Pustka. Przemęczenie”.

„Krzyk z bezsilności. Myśli o ucieczce. Niechęć do dziecka”.

„Poczucie winy względem dziecka, męża i siebie”. 

„Poczucie osaczenia i braku perspektyw. Brak energii do przeżywania kolejnego dnia, który jest dokładnie taki sam jak wczoraj”.

„Mam wrażenie, że ciągle jestem chora. I nie pamiętam już dnia, kiedy choć raz nie płakałam”.

Stan wypalenia może początkowo przybierać lekką formę (trudności w codziennym funkcjonowaniu). Jednakże zlekceważony często prowadzi do depresji. 

Rodzicielstwo

Cud rodzicielstwa

Nie jest typowym poradnikiem – nie ma w nim rad. Są tu raczej słowa, w które warto się wsłuchać (to trudniejsze niż zrobienie czegoś według instrukcji), by uświadomić sobie, co jest ważne w byciu człowiekiem i rodzicem.

Przyczyny wypalenia rodzicielskiego

Co może sprawić, że zamiast cieszyć się z rodzicielstwa, doświadczasz wypalenia? Sheryl Ziegler w swojej książce Wypalona mama. Co zrobić, kiedy masz zwyczajnie dość? wskazuje na kilka podstawowych czynników, które skutecznie odbierają radość z rodzicielstwa:

  • własne i cudze nierealne oczekiwania co do tego, jak powinno wyglądać wychowywanie dziecka, 
  • ciągłe porównywanie się z innymi rodzicami, w efekcie którego zawsze to my wypadamy gorzej, 
  • brak wsparcia ze strony najbliższych,
  • odkładanie własnych spraw na wieczne „potem”, czyli lekceważenie swoich potrzeb w imię opieki na dzieckiem; mowa tu chociażby o potrzebach ciała: odpoczynku, ciepłego posiłku, kąpieli, skorzystania w spokoju z toalety.

Jak sobie pomóc?

Gdy podejrzewasz u siebie kryzys rodzicielski, warto poszukać wsparcia naturalnego i/lub profesjonalnego. Pomoc naturalna to ludzie z najbliższego otoczenia, którym ufasz i wiesz, że będą dla ciebie życzliwi. Jeśli takich osób nie ma, pozostaje pomoc profesjonalisty: psychologa, psychoterapeuty, interwenta, konsultanta czy coacha kryzysowego, psychiatry. Idealna sytuacja – zwłaszcza gdy jest naprawdę trudno – to jednoczesne wsparcie bliskich i specjalisty. 

Bycie w kryzysie nie jest powodem do wstydu. A szukanie ratunku to akt odwagi i życzliwości dla siebie. Dlatego nie bój się prosić o pomoc i nie lekceważ swojego stanu. Im szybciej zadziałasz, tym lepiej: dla ciebie i twoich najbliższych. 

[1] S. Hubert, I. Aujoulat, Parental Burnout: When Exhausted Mothers Open Up, „Frontiers in Psychology” 2018, vol. 9, s. 1021; ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6028779/.

Prezenty od NATULI

Najpiękniejsze książki na święta od wydawnictwa Natuli. Dla dzieci i rodziców.

Autor/ka: Aneta Zychma

Przede wszystkim spełniona żona i mama.
Polonistka, pedagożka, konsultantka kryzysowa w nurcie pozytywnej terapii kryzysu, trenerka umiejętności społecznych, trenerka funkcji poznawczych. Założycielka Tulistacji - miejsca, w którym wspiera rodziców i dzieci na drodze do dobrego życia.
W obszarze jej zainteresowań znajduje się przede wszystkim dziecięce rozumienie śmierci oraz wsparcie dzieci w sytuacji choroby terminalnej i żałoby. Współtworzy Instytut Dobrej Śmierci: przestrzeń dialogu i edukacji o przemijaniu, śmiertelności i sprawach ostatecznych.
Autorka książek: „Tadzik i rak” o chłopcu chorym terminalnie oraz „Droga do domu” o tym, co jest ważne w życiu, które przecież nie trwa wiecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *