Kategorie
Macierzyństwo i ojcostwo Rodzicielstwo

“Fundamenty w związku to wzajemna fizyczna bliskość, czułość i sprawna komunikacja”. Rozmowa z Zosią i Dawidem Rzepeckimi

Rozmowa z Zosią i Dawidem Rzepeckimi – autorami warsztatów tantrycznych, wzmacniających naturalną, zdrową seksualność i bliskość między dwojgiem ludzi.

Czym jest tantra – co ona nam daje?

Tantra współczesna – bo o takiej rozmawiamy – to ścieżka rozwoju osobistego, której celem jest poszerzanie świadomości we wszystkich aspektach naszego życia. Zawiera szereg narzędzi pomagających nam poznać siebie lepiej. Czyli wrócić do własnego ciała, zaakceptować i poznać lepiej swoją seksualność, otworzyć się na bliskość z drugim człowiekiem a przede wszystkim własnym partnerem, być szczerym w relacjach np. z dziećmi, odbudowywać poczucie własnej wartości, otwierać się na miłość, kreatywność oraz poszukiwać wglądów dotyczących życia i jego sensu. Wszystko w odpowiednich proporcjach i odpowiednim czasie.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

książki dla rodziców

Czując. Rozmowy o emocjach 

34,71 PLN

Ważne jest, żeby mieć taką przestrzeń w głowie, w której można myśleć o tym, co się czuje.

Żyjemy w takich czasach, w których coraz bardziej staramy się być w kontakcie z naszymi dziećmi, ale jednocześnie gdzieś ucieka nam kontakt ze współmałżonkiem/partnerem. Macie pomysł, z czego to może wynikać?

Warto na to spojrzeć w szerszym kontekście. Kiedy para się poznaje, ma dla siebie mnóstwo czasu, a przynajmniej stara się go mieć dla siebie jak najwięcej. Nasza motywacja bycia blisko wspierana jest przez odpowiednie hormony, głównie z grupy fenyloetyloamin. Działają jak narkotyk dający siłę do ciągłego zainteresowania sobą. Z biologicznego punktu widzenia wspierają naszą seksualną fascynację w celu przekazania życia dalej. Potem te hormony zanikają, a na pierwszy plan wysuwają się endorfiny, wspierające budowanie gniazda. Pragniemy, aby nasze świeżo powite potomstwo miało jak najlepsze warunki rozwoju. A więc zamieszkanie razem, większy dom, samochód, kredyt. Wszystko “dla dobra” dzieci i rodziny. I tu czyha pułapka. Na ten dom trzeba zarobić, małe dziecko wymaga stałej, intensywnej opieki i tak większość naszego czasu spędzamy na materialnych obowiązkach względem rodziny, zazwyczaj kompletnie zaniedbując dbałość o relacje. Nie mamy czasu ani siły aby się jako partnerzy spotkać i dać sobie pełną jakości i wzajemnej fascynacji chwilą. Dzieje się tak nawet w związkach bezdzietnych. Przyzwyczajeni jesteśmy patrzeć na związek jak na coś stałego a to przecież jest przede wszystkim relacja dwojga ludzi, która podlega stałej dynamice i albo się rozwija, albo zwija. Jeśli nie dbamy o siebie w relacji, związek więdnie i staje się toksyczny. Dlatego tak ważne jest poświęcanie sobie czasu tylko we dwoje. Co ciekawsze, bardzo dobrze wpływa to na dzieci. Te, widząc szczęśliwych, kochających się rodziców mają najlepszy przykład zdrowej relacji. Widzą swoje miejsce w układzie w odpowiednich proporcjach, jako cześć całości zdrowego systemu rodzinnego, gdzie relacja każdego z każdym jest tak samo, choć w inny sposób, ważna.

Czytasz artykuł … i bardzo dobrze

Piszemy i wydajemy książki, tworzymy magazyn dla rodziców, prowadzimy super księgarnię. Jeśli nas nie znasz… kliknij i

Prowadzicie tantryczne warsztaty dla par (tantralove.eu). Na czym one polegają? I czy jest u was miejsce również dla rodziców małych dzieci, zmęczonych wymagającą opieką i nie mających czasu na budowanie relacji między sobą?

Bardzo wiele przyjeżdżających do nas par już na początku mówi, że ich motywacją jest spędzenie czasu tylko we dwoje, czasu pełnego bliskości. W domyśle “bez dzieci”. I doskonale to rozumiemy i wspieramy. Dając sobie chwilę wytchnienia od codzienności, mają szansę spotkać się ponownie w sposób, który często przypomina im pierwsze chwile ich relacji. Tantra ma moc pobudzenia żaru namiętności, otwierania serca i chęci pogłębienia wiedzy o sobie, dzięki czemu nie tylko odświeża związek, ale najczęściej wprowadza go na nowy poszerzony poziom doświadczenia. My na warsztatach dla par pracujemy głównie w trzech płaszczyznach relacji: w przestrzeni intymności i seksualności, bliskości i czułości oraz komunikacji i wyrażania potrzeb. Efekt jest taki, że większość par z radością myśli o powrocie do własnych dzieci z chęcią wdrażania nowo nabytej wiedzy w praktyce. Relacje stają się dla nich ważne, bo wiedzą już, że na łożu śmierci nie będą wspominać najlepszego dnia w pracy, ale najlepsze chwile z bliskimi.

tantralove10

Powszechnie, jeśli tantra w ogóle z czymś się kojarzy przeciętnemu mieszkańcowi naszego kraju, to jest to zazwyczaj seks tantryczny. A wy często mówicie, że to przede wszystkim budowanie bliskości. Jak można budować bliskość w związku? Jak utrzymać zainteresowanie sobą, gdy jest się w wieloletnim związku, w którym pojawia się znudzenie, rozczarowanie, w którym trzeba zobaczyć drugą osobę taką, jaka jest i zmierzyć się z tym obrazem?

Musimy tu zaznaczyć, że nacisk na bliskość w relacjach charakteryzuje głównie nasze podejście i nie jest normą w praktyce tantry. Wielu nauczycieli promuje poliamorię czasem twierdząc, że monogamiczne związki ograniczają wolność. My mamy inne podejście, bo mamy inne doświadczenie. Tworzymy związek od 2004 roku, czyli od ponad jedenastu lat i jesteśmy w nim szczęśliwi. Możemy nawet powiedzieć, że coraz bardziej. Jesteśmy wolni i właśnie w tej wolności wybieramy siebie. Dzięki temu buduje się między nami zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, o które trudno w przygodnych i krótkotrwałych relacjach. To właśnie przechodzenie razem przez trudy życia sprawia, że jesteśmy w stanie wejść naprawdę głęboko w praktykę tantry. Wiele pracujących z nami par to potwierdza. Im jest wszystko jedno jak ta praktyka się będzie nazywać. Ważne, że działa, że mają narzędzia do pielęgnacji swoich uczuć, że poszerza im się zrozumienie mechanizmów relacyjnych, że odnowiło i wzmocniło im się życie seksualne. I że świat nabrał barw, a każda w nim przeżyta chwila staje się wartością.

Odpowiadając dalej, warto zacząć od refleksji i zadać sobie kilka pytań: “Na ile nasz związek jest dla nas ważny?” Jeśli jest, to co możemy dla niego zrobić? I tu wkracza czysta matematyka. Ile godzin tygodniowo poświęcamy na telewizję i internet? Czy jesteśmy w stanie wysupłać choć jedną godzinę w tygodniu tylko dla siebie i postawić ją na równi z np. innym ważnym spotkaniem biznesowym? Ale nie taką godzinę, w której idziemy razem do kina, tylko taką, w której całkowicie i jakościowo skupiamy się na sobie i swoich potrzebach. W której jesteśmy w bliskości, czułości i pełnej uważności na siebie. Ponieważ to, co podtrzymuje fundamenty relacji, to wzajemna fizyczna bliskość, czułość i sprawna komunikacja.

Do tego dochodzi temat seksu. Często wiedzę o nim czerpaliśmy z własnych, bywa że nie zawsze najlepszych doświadczeń, z porno i innych wyobrażeń. Mamy wobec niego mnóstwo oczekiwań i jeszcze więcej rozczarowań. A nikt nie myśli o seksie, jak o wielu innych czynnościach – można go przecież ćwiczyć i się w tym rozwijać! Wspólna ścieżka rozwijania swojego życia seksualnego jest świetną propozycją dla pary, która chce cieszyć się sobą przez długie lata. Przecież seks bywa często podstawą naszych największych emocji, wiąże się bezpośrednio z poczuciem własnej wartości oraz – o czym często zapominamy – z miłością. W związku miłość jest sednem zdrowej relacji. I to nie miłość abstrakcyjna, poetycka, ale uczucie czyli czucie, którego przecież możemy żywo doświadczyć m.in. w ciele. Warto zainwestować w rozwój swojego życia seksualnego, bo to da nam gwarancje wielu wspólnie przeżytych przygód. Tych najbardziej intymnych i zbliżających, otwierających na miłość i poszerzających nasze zrozumienie siebie. I to na wszystkich płaszczyznach życia. Mówimy tu przecież o dostępie do energii życiowej.

Czym jest dla was radość życia o której mówicie, że na jej odnajdywaniu skupiacie się, praktykując współczesną tantrę?

Przede wszystkim staramy się mieć oczy szeroko otwarte na świat dokoła. Jesteśmy głęboko przekonani, że mityczny raj to nasza piękna planeta Ziemia. Wystarczy się rozejrzeć, a praktycznie wszędzie i zawsze znajdzie się coś wyjątkowego. Zachód słońca, światło przenikające różnobarwne liście jesieni, uśmiech naszego dziecka. Te chwile przydarzają się raz po raz. To, że czujemy się poza rajem, biblijne wyrzuceni, to jedynie filtr w naszych głowach. Za dużo myślimy o tym, czego już nie ma, albo o tym, co wydaje nam się, że nadejdzie. Umyka nam to, co teraz, a tam kryje się – trzymając się metafory – powrót do raju. Największym zaś szczęściem jest bliskość z drugą osobą. Dlatego pielęgnujemy drobne chwile w naszym związku, czułe spojrzenia, muśnięcia dłoni, bezinteresowne przytulanie i poczucie humoru. Bawimy się jak dzieci, śmiejemy się jak dzieci, poważniejąc tylko wtedy, gdy wymaga tego chwila.

tantralove11

Wasz uniwersalny przepis na to, jak zbudować szczęśliwy związek – istnieje taki?

Jest taka opowieść, którą często przytaczamy na okoliczność takiego pytania. Wyobraźmy lub przypomnijmy sobie taki oto obrazek. Dwoje staruszków siedzących blisko siebie na ławeczce w parku, trzymających się za kruche już rączki. Najczęściej pomyślimy, że to para szczęściarzy; “Jak oni muszą się kochać, że po tylu latach wciąż się za te rączki trzymają!”. A my widzimy to zupełnie odwrotnie. Oni się kochają BO się za te rączki trzymają! Inaczej mówiąc stały, czuły kontakt fizyczny jest najlepszym fundamentem dla podtrzymania uczuć w długoterminowych relacjach partnerskich. Mówiliśmy wcześniej o hormonach takich jak fenyloetyloaminy i endorfiny. Teraz dodajmy, że jest jeszcze jeden bardzo ważny hormon, nie bez przyczyny zwany hormonem miłości, który zwie się oksytocyna. Na pewno wiele spośród czytelniczek i czytelników tego portalu słyszało o nim. To hormon wydzielany między innymi podczas karmienia piersią, orgazmu, ale i głównie, gdy dwoje ludzi jest ze sobą blisko fizycznie. Tak więc czuły dotyk jest naszą podpowiedzią. Zadajcie sobie pytanie, jak się ma kondycja waszego związku w kontekście wzajemnego, czułego dotyku? I zobaczycie, że jeśli jest go dużo, powiecie że się kochacie. A jak odpowiedź będzie brzmiała, jeśli wam go brakuje? Owszem łatwiej się czule tulić, gdy się kochamy. Ale chodzi o to, by nigdy z tego nie rezygnować, a miłość zostanie z nami na długie lata.

Czy seks w związku jest, waszym zdaniem, odzwierciedleniem jego kondycji? Współczesne matki mają mało czasu na seksualne uniesienia, i ponad nie – wybierają często odpoczynek. Mężczyźni w tej sytuacji czują się zepchnięci na boczny plan.

Nawiązując do poprzedniej odpowiedzi, to we wzajemnej czułości możemy znaleźć odzwierciedlenie. Sam seks może przeżywać różne etapy. Szczególnie w okolicach porodu. Potem karmienie, nieraz wspólne spanie z dzieckiem, brak czasu i zmęczenie. Trzeba to wszystko wziąć pod uwagę. Ale nie warto od razu rezygnować z bliskości. Trochę tak się u nas przyjęło, że jak pojawia się sytuacja, w której mężczyzna tuli się z kobietą, całują się i pieszczą, to jak gdyby w głowach powstaje myśl, że to już jest gra wstępna prowadząca wprost do łóżka. Niestety skutkiem takiego myślenia jest zupełna rezygnacja i unikanie czułości i bliskości. Wolimy nie doprowadzać do sytuacji, w której wydaje nam się, że pozostaje już tylko seks, a na ten nie mamy siły. A szkoda! Paradoksalnie, im więcej para się przytula i jest w stałej bliskości i czułości fizycznej, tym mniej jest potrzeby rozładowania napięcia seksualnego w seksie. Oczywiście pod warunkiem, że obydwoje potrafią czerpać przyjemność z samej bliskości. Ale to nie jedyny problem. Z czasem role mogą się odwrócić. Odchowali już dzieci, i to ona domaga się teraz seksu. On zaś po pracy, gdzie wykonywał szereg zadań – ma przed sobą kolejne, zaspokoić swoją partnerkę. W efekcie odechciewa mu się i wybiera telewizor. To kolejny przykład tego, co się dzieje, gdy zostawiamy sferę naszej seksualności bez rozwijania się i poszerzania w praktyce swojej wiedzy. My uczymy zaś, żeby w seksie skupiać się przede wszystkim na chwili, zostawiając orgazm jako efekt uboczny, czerpiąc satysfakcję z bycia razem w bliskości. Brzmi to może mało ekscytująco, ale w efekcie taki seks wprowadza nas w stan medytacji, a co za tym idzie, otwiera się serce i poszerza świadomość. A o to są właśnie cele tantry, z którymi się w pełni utożsamiamy.  

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

Jak zrozumieć się w rodzinie
34 PLN
Być razem
27,75 PLN

Złość w związku
30,72 PLN

tantralove12

Zosia i Dawid Rzepeccy 

– z wykształcenia psycholożka i filozof. Łączą w sobie pasję miłości z misją uleczania i wzbogacania relacji międzyludzkich. Prowadzą zajęcia od 2004 roku (Dawid od 1999) w Polsce i na świecie (m.in. w Indiach). Ich propozycje warsztatowe wzmacniają naturalną zdrową seksualność z jednoczesnym doświadczeniem duchowości. Dawid jest gościem programów telewizyjnych i radiowych oraz autorem artykułów dotyczących rozwoju osobistego, duchowego oraz tantry. Ich tantryczny ślub opisało „Zwierciadło” (Intencja Miłości, 7/2007).

Ukończyli Dwuletnie Studium Psychoterapii metodą Psychologii Zorientowanej na Proces w Warszawie, Klasę Counselingu – „Wzajemnego pomagania” (Reevaluation Counseling) metodą Harveya Jackinsa, staż zawodowo szkoleniowy z Terapii Krótkoterminowej BSFT – „Brief Solution Focus Therapy” w Łodzi.

Współpracują ze znanymi i cenionymi w świecie nauczycielami tantry i seksualności. M.in. z Diane i Kerrym Riley – autorami światowego bestsellera „Rytuały więzi małżeńskich”, ze szkołąTantra Essence Mahasatvaa Ma Anandy Sarity oraz z Deborą Sundhal – autorką światowego bestsellera „Kobieca ejakulacja i punkt G”.

NATULI dzieci są ważne

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne


Bestsellery księgarni NATULI

Tematy, którymi się zajmujemy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *