10 zdrowych obiadów dla dzieci
Wszystkie produkty używane do sporządzania dań obiadowych (i innych) powinny pochodzić z naturalnych (ekologicznych) upraw i hodowli.
Współcześnie zatarła się granica między obiadem tzw. niedzielnym a powszednim, czego konsekwencjami są m.in. nadwaga i otyłość u dzieci. Obiad powszedni powinien być przede wszystkim energetyczny, prosty, skromny, smaczny i kolorowy. Obiad tzw. niedzielny (obecnie to sobota i niedziela) jest ekskluzywny, bogatszy w składniki odżywcze oraz energetyczne i towarzyszą mu liczne przystawki. Obiad niedzielny jedzony przez cały tydzień zatraca swoją odświętność i działa niekorzystnie na nasz organizm.
Należy pamiętać, że buliony i zupy obiadowe nadają ton całemu posiłkowi i powinny być ściśle związane z drugim daniem. Buliony i zupy obiadowe gotujemy na wywarze z warzyw sezonowych i tych, które się przechowują naturalnie (piwnice, kopce, pozostawione w ziemi; pasternak, por itd.). W ciepłych porach roku używamy więcej warzyw liściowych i nadziemnych (natka pietruszki, boćwina, botwina, seler naciowy, letnie odmiany dyni, fasolka szparagowa, groszek, kalafior, brokuł, kalarepka itd.), w zimnych porach roku używamy więcej warzyw korzeniowych (marchewka, pasternak, seler, burak ćwikłowy, pietruszka itd.).
Dziecko od najmłodszych lat należy przyzwyczajać do spożywania produktów fermentacji mlekowej (kiszonych) i warzyw strączkowych. Powinny być one być serwowane nie częściej niż raz dziennie, po łyżeczce lub łyżce stołowej (zależy od wieku dziecka) do posiłku (najlepiej obiadu). Na początek najlepiej podawać je dziecku co drugi, trzeci dzień w małych ilościach i obserwować reakcję organizmu (produkty te są szczególnie ważne przy diecie wegetariańskiej i wegańskiej).
10 zdrowych obiadów dla dzieci:
- Zupa: Bulion żurkowy – wywar z warzyw sezonowych zakwaszamy ukiszonym zakwasem na żurek.
Drugie danie: Ryż brązowy (naturalny) gotowany bez soli z glonem kombu, gomasio; dynia duszona z rozmarynem (im mniejsze dziecko, tym mniej przypraw), surówka z dyni, cebuli i kapusty kiszonej z sosem winegret.
Deser: 2-3 łyżki granoli. - Zupa: Krem z orkiszu z łyżką ryżu brązowego, gomasio.
Drugie danie: Pasztet z soczewicy czerwonej, warzyw korzeniowych i kaszy jaglanej.
Deser: Dynia gotowana ze słodem ryżowym (syrop klonowy, buraczany), rodzynkami suszonymi na słońcu i rozdrobnionym tofu. - Zupa: Zupa krem z dyni z prażonymi pestkami słonecznika.
Drugie danie: Kaszka kuskus z rodzynkami, marchewka duszona z brukselką, pasta z grochu na gęsto.
Deser: galaretki owocowe (np. jabłka, śliwki) z żelem z wodorostów z agarem. - Drugie danie: Owies bezłuskowy (lub trochę kremu i ugotowanego ziarna), gomasio, pasta z cieciorki z selerem, kotleciki z orkiszu i kaszy jaglanej.
Deser: Jabłko blanszowane z cynamonem i kropelką słodów zbożowych (syropu klonowego, buraczanego z odrobina miodu). - Zupa: Zupa krem z czerwonej lub zielonej soczewicy.
Drugie danie: Jęczmień bezłuskowy, gomasio, kotlety z tofu.
Deser: Galaretki warzywne (dynia, kalafior, brokuł, kalarepka itp.) z żelem z wodorostów – agarem. - Zupa: Bulion miso (wywar z warzyw plus pasta miso: hatcho – sojowe, mugi – jęczmienne, genmai – ryżowe).
Drugie danie: Makaron razowy orkiszowy, sos cebulowy, smażone tofu (tofu tniemy w plasterki, obtaczamy w mące razowej i smażymy na dobrym oleju lub oliwie).
Deser: piernik dyniowy lub marchewkowy. - Drugie danie: Kasza jaglana gotowana razem z ryżem brązowym, gomasio, jajo (oznaczone „0”) na twardo, sos chrzanowy.
Deser: Ciastka orzechowe lub sezamki. - Zupa: Zupa krem z brokułów z wodorostami (wakame, arame, hiziki).
Drugie danie: Risotto z jagłów, kalafiora, marchewki i groszku, gomasio. Kotlety z płatków owsianych, sos miso. Sałatka z buraczków czerwonych, tartej dyni i czarnej rzepy z oliwą lub olejem extra virgin.
Deser: 2-4 łyżki granoli i powidła bez cukru. - Zupa: Krupnik z 5 zbóż (kasza jęczmienna, ryż, kasza jaglana, kasza gryczana, amarantus).
Drugie danie: Ziemniaki i warzywa korzeniowe duszone z dynią w sosie własnym. Fasolka mung z selerem. Sos na zimno (dip) z kaszy jaglanej, czerwonej soczewicy (patrz: Dipy naturalne), ogórek kiszony z tartą dynią i kropelką dobrego oleju.
Deser: Pierniczki imbirowe. - Zupa: Rosół shoyu przyprawiany świeżym imbirem.
Drugie danie: Gryka gotowana z jagłami, gomasio. Filety rybne duszone z warzywami korzeniowymi. Pasta z bobu z pasternakiem, sos chrzanowy.
Deser: sok z warzyw korzeniowych ze szczyptą soli, lekko podgrzany (jesienią i zimą, jeżeli serwujemy soki dzieciom, to tylko w takiej postaci).
Autor artykułu
Dieta naturalna - więcej artykułów
Najnowsze artykuły
7 odpowiedzi do “10 zdrowych obiadów dla dzieci”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Wiosenna kuracja odmładzającaOdmładzające działanie pokrzywy znane było już naszym babkom. Kurację taką przeprowadza się na wiosnę, pijąc przez 3 tygodnie po 4 łyżki stołowe soku z młodych pokrzyw dziennie
Wywiady
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Rozmowa z Justyną Sochą
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”







Anna
Zgadzam się z Panem Kazimierzem. Gotowanie to sztuka, bardzo przyjemna sztuka. Zazdroszczę mamom, które nie muszą się martwić dając dziecku banana, zupę fasolową czy bigos. Pomińmy tu wartość zdrowotną tych produktów, bo nie o to mi chodzi. Mam synka, który cierpi na powracające zaparcia. Ileż ja muszę się nagimnastykować, aby stworzyć dla niego pożywne ale i odpowiednie dla niego danie. Dzięki Panu Kazimierzowi dowiedziałam się o gomosio, notabene banalny przepis jego zrobienia znajduje się w jednym z jego artykułów temu poświęconego. Nie mam wodorostów kombu, za to użyłam wodorosty nori (czy słusznie?). Dla mnie gotowanie dla syna to nie tylko sztuka, ale i wyzwanie. Dziękuję Panie Kazimierzu za Pana artykuły, są dla mnie ogromną inspiracją.
Panie Kazimierzu, czy mogę liczyć na artykuł o zasadach żywienia dzieci ze skłonnością do zaparć, oraz na kilka ciekawych przepisów?
29 listopada 2010, 18:07Kazimierz Kłodawski
Moje Drogie Panie. Żywienie naturalne jest sztuką, a sztuki nie ma bez kreatywności. To co Wam prezentuję, to pewna baza, źródło, z którego możecie czerpać pełnymi garściami: odejmować, dodawać, zmieniać itd. Nie trzymajcie się ściśle przepisów – to zabija sztukę kulinarną, każdą sztukę. Każdy przepis powinien być bazą do Waszych indywidualnych eksperymentów żywieniowych, do Waszej własnej szkoły żywienia.
5 listopada 2010, 18:07Wasza ocena 10 naturalnych obiadów wynikła z tego, że tylko na tym się skoncentrowaliście. Gdybyście trochę więcej poczytały, chociażby na tym portalu, to Wasza ocena byłaby inna. Paradoksalnie zarzuciłyście mi to, z czym od lat walczę – z mechanicznym przenoszeniem wschodnich metod i technik kulinarnych do naszego kraju. Ale dziś w naszym kraju mamy do wyboru: albo żelatynę ze ścięgien i resztek poubojowych lub agar – żel z wodorostów (bardzo bezpieczny), sól białą (czyli zabójczy chlorek sodu) – lub cudowne gomasio (sól sezamową), suplementy, które niszczą nasze zdrowie i finanse rodzinne – lub wodorosty (glony) i tak bez końca. Moja Szkoła Żywienia Naturalnego uczy żywienia, które zapobiega chorobom, a jeżeli już zaistnieją to leczy je odpowiednim żywieniem. Te 10 obiadów, to m.in. naturalna profilaktyka przed licznymi dziś schorzeniami, które trapią nasze dzieci.
Alicja Dyrda
W takim razie trzeba pisać do autora z prośbą o przepisy bardziej „nasze”, co niniejszym robię….:)
3 listopada 2010, 15:00Poli
Coz, zgadzam sie z opinia moich przedmowcow. Te obiady po pierwsze nie sa proste, jak bylo napisane na poczatku artykulu, po drugie po co tyle „niepolskich” dodatkow ? Glony i inne rzeczy- jakbysmy mieszkali w azji? Takze , jak zobaczylam tytul artykuly , 10 zdrowych obiadow dla dzieci spodziewalam sie przepisow .
3 listopada 2010, 14:53A.
Myślę, że można w Polsce zdrowo odżywiać dziecko bez użycia pięciu gatunków glonów, trzech rodzajów miso, tofu i agaru. Wiele wymienionych dań musi brzmieć dla większości polskich rodziców tak egzotycznie, że trudno im będzie potraktować ten artykuł jako źródło inspiracji. A szkoda, bo jego główne założenia są jak najbardziej słuszne.
3 listopada 2010, 12:43Anka
W art. o produktach lokalnych jest mowa o warzywach i owocach! Zawsze tego typu produktów dotyczy sezonowość!
3 listopada 2010, 12:02A w tym art. to ja pomijam zazwyczaj te wszytskie dodatki, ale wodorosty stosuję bo są max. zdrowe. Można bez problemu kupić w sklepie ze zdrową żywnością- raz na długi czas!
Honorata Stelmasińska
hmm, przed chwila był artykuł o tym dlaczego warto jesc rzeczy ktore rosna blisko, a teraz 10 obiadów w ktorych ciezko wymówic wiekszosc skladników… troche konsekwencji byloby miłe. nie da sie zrobic wartosciowego obiadu z wykorzystaniem polskich produktów? chyba ze gdzies macie farme glonem kombu, gomasio oraz wodorostami (wakame, arame, hiziki.
3 listopada 2010, 11:51naprawde liczyłam ze znajde tu jakies proste przepisy ze skladników ktore moge dostac u pani Wiesi w warzywniaku – nie kazdy ma pod nosem 30 sklepow z fikuśną zdrowa zywnoscią