Miseczka z wodą, kłąb waty, szare mydło, tetra powiewająca na balkonie, wiadro na brudne pieluchy w łazience… Masakra, pamiętacie to? Fakt, trudno pamiętać własne niemowlęctwo. Może kojarzycie z dzieciństwa, jak mama pielęgnowała młodsze rodzeństwo albo ciotka kuzynów. Całe szczęście, że współcześnie nie musimy już tego doświadczać. Mamy fantastyczne nowoczesne jednorazowe pieluchy, czyli: tonę śmieci w ciągu dwóch lat, plastik, chlor, lateks i ropę naftową, trzy tysiące złotych na wysypisku, alergie, pieluszkowe odparzenia skóry… Kto da więcej? Na szczęście tak zwane pampersy nie są jedyną alternatywną dla oldskulowej tetry. Mamy do wyboru jeszcze co najmniej dwie drogi: piękne, kolorowe, zdrowe, wełniane, bambusowe, bawełniane wielorazówki i… ekologiczne jednorazówki.