Zadławienie ciężkie, czyli zupełna niedrożność dróg oddechowych wskutek obecności ciała obcego, to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Co powinieneś zrobić, by przywrócić dziecku oddech – i uratować mu życie?
Zadławienie ciężkie, czyli zupełna niedrożność dróg oddechowych wskutek obecności ciała obcego, to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Co powinieneś zrobić, by przywrócić dziecku oddech – i uratować mu życie?
Dziecko, które przedkłada potrzeby innych ponad swoje własne, może wzbudzać wiele pozytywnych uczuć. Troszcząc się o innych, biorąc na siebie cudze obowiązki, często jest nagradzane dobrym słowem, stawiane za wzór godny naśladowania. Czym jest parentyfikacja?
Rozmowa z Jarkiem Kaniewskim – copywriterem, autorem hasła „Pij mleko, będziesz wielki”.
Na sklepowych półkach coraz więcej jest kosmetyków, które tylko udają ekologiczne i naturalne. Pytanie, jeśli tak niewiele miejsca w drogeriach zajmują kosmetyki naturalne, to czym w takim razie są kosmetyki, które naturalne nie są? Dlaczego są szkodliwe i co zawierają? Dla przypomnienia przedstawiamy listę siedmiu najczęściej stosowanych i najbardziej niebezpiecznych składników znajdujących się w kosmetykach. Jeśli zależy nam na zdrowiu, swoim i dzieci, szczególnie uważnie powinniśmy czytać etykiety i unikać preparatów zawierających te substancje.
Ciało mamy się zmienia – to jasne. Zmienia je ciąża i poród, co szczególnie wyraźnie widać przez kilka pierwszych miesięcy po urodzeniu dziecka. I choć z banerów reklamowych czy bilbordów trenerzy w obcisłych legginsach krzyczą do nas, że ratunkiem jest tylko ostry trening (i jeszcze ostrzejsza dieta), my polecamy spokój. A wraz z nim kilka mniej obciążających sposobów na to, by zrzucić zbędne kilogramy i wrócić do formy.
Narodziny dziecka to przełomowy moment nie tylko dla rodziców, ale też dla bliższej i dalszej rodziny. Dziadkowie, ciocie i wujkowie chcą zobaczyć maluszka jak najszybciej. Czasem jednak w całym tym radosnym poruszeniu bliscy zapominają o samej mamie, a dokładnie – o jej odczuciach i potrzebach.
Wyobraź sobie, że wraz z grupą kobiet siedzisz przy wielkim stole. W izbie jest ciepło, gdzieś obok bawią się dzieci. Śpiewacie dobrze znane ci pieśni, opowiadacie sobie historie z życia i książek. Przed wami leżą sterty gęsiego puchu… Czujesz się częścią tej grupy, czujesz, że przynależysz, czujesz się bezpieczna.
Kiedy dziecko mimo zakazu gra na komputerze, szarpie się z rodzeństwem, nie sprząta w pokoju, zapomina wyjść z psem na spacer lub ukrywa pracę domową, a potem mówi: „To nie ja”, niemal odruchowo pytamy: „Dlaczego kłamiesz?”.
“Nie krzycz – nie ma o co się złościć!”, “Oj już daj spokój – przecież to nie boli” – kiedy dziecko doświadcza trudnych emocji, my, dorośli, często nie zgadzamy się na uczucia, które ono nam komunikuje, i próbujemy natychmiast je ukrócić. Czy taka postawa jest jednak pomocna w powrocie dziecka do równowagi i czy uczy je efektywnego radzenia sobie z trudnymi przeżyciami teraz i w przyszłości?
Kiedy dziecko płacze i intensywnie wyraża swoje emocje, naszym naturalnym i instynktownym odruchem jest pospieszyć mu z pomocą. Niestety zdarza się, że obawa przed oceną naszych rodzicielskich kompetencji, przed opiniami, że “dziecko wchodzi ci na głowę” i “jesteś na każde jego zawołanie”, często sprawia, że powstrzymujemy się od wsparcia dziecka w trudnych dla niego sytuacjach.
O nie! Ja będę robić inaczej. Będę wychowywać moje dzieci inaczej niż mnie wychowywano. Nie będę na nie krzyczeć, nie będę motywować do nauki zabraniem kieszonkowego i nie będę ich zachęcać do wyjścia z placu zabaw pomysłem „że to ja idę, a ty sobie zostań”
Myślisz tak czasem?
Jesteśmy pracowici. I często pracę przenosimy do domu, zarywając noce, pracując w weekendy, na urlopie. Przerwy nie zawsze nas satysfakcjonują, dają upragniony reset. Niby czekamy na chociażby kilka dni wolnego, a mimo to nie potrafimy się nimi cieszyć. Nerwowo spoglądamy na skrzynkę mejlową i ekran telefonu, często z poczuciem winy.
Nauka online staje się coraz bardziej powszechna. Operator Orange postanowił ją wspierać i wprowadził bezpłatną usługę Edu Pass dla swoich klientów. Sprawdziliśmy, co daje to rozwiązanie, komu się przyda i jak działa.
Przygotowując się do narodzin dziecka, trzeba skompletować wyprawkę. Na liście zakupów znajdują się ubranka, pieluszki, wózek, łóżeczko, smoczek i śpiworek. Nie może zabraknąć również akcesoriów, dzięki którym opieka nad niemowlęciem będzie łatwiejsza i bardziej bezpieczna.
Przed nami sezon jesienno-zimowy. O ile dzieci cieszą się z tego, że wreszcie po wakacjach zobaczą swoich przyjaciół z przedszkola czy szkoły, będą mogły zbierać kasztany, żołędzie, robić bukiety z kolorowych liści, niebawem lepić bałwana i jeździć na sankach, o tyle ich rodzice już teraz martwią się o to kiedy i jakie choróbsko przyniesie do domu ich pociecha. A może to tylko przejmowanie się na zapas? Żłobki i przedszkola to miejsca gdzie młody organizm styka się z wieloma wirusami i bakteriami każdego dnia. Infekcji u dzieci na pewno nie da się uniknąć w stu procentach, ale z pewnością da się ograniczyć ich częstotliwość. Na pomoc rodzicom przychodzi colostrum.
Krótki tekst o nagrodach i karach wywołał wiele reakcji. Niektóre entuzjastyczne, a niektóre niedowierzające. Były też słowa krytyki. I były prośby o podanie bardziej konkretnych narzędzi. Przeczytaj: Warunkowe rodzicielstwo – nagrody i kary. Rodzicielstwo bliskości czy pozytywna dyscyplina (też pod taką nazwą znane jest to podejście) nie daje prostych narzędzi wychowawczych (typu karny jeżyk czy żetony jako […]
Czy chłopiec bawiący się lalką to wciąż jeszcze obciach (tak jak to było w połowie ubiegłego wieku), czy już norma, będąca wyrazem zmiany zachodzącej w naszym społeczeństwie od kilkunastu lat? Czy rodzice wciąż jeszcze mają problem z tym, że ich syn przebiera lalki w sukienki, czesze im włosy i układa spać do łóżeczka? I jeśli tak, to czy ich obawy, będące wszakże wyrazem troski, mają jakiekolwiek uzasadnienie?
Jesienią, gdy temperatura zaczyna spadać, dzieci zaczynają częściej łapać infekcje. Jak je leczyć, w jaki sposób wzmocnić odporność maluchów, by skuteczniej chronić się przed wirusami – pytamy dr Małgorzatę Drabek, pediatrę, specjalistę rehabilitacji medycznej.
Rodzice na „wychowanie” potomstwa mają określony czas, średnio ok. dwóch dekad. W tym czasie dziecięce potrzeby zmieniają się właściwie z dnia na dzień. Rodzice, którzy decydują się na budowanie relacji z dziećmi w duchu bliskości, często mają do czynienia z krytyką – zarzuca się im, że uzależniają dziecko od siebie.
Podobno męskość przeżywa kryzys. Wzorce, które dumnie trwały przez lata, pomniki męskości, dziś obracają się w proch i w pył. Jednak większość socjologów, psychologów czy antropologów nie obstaje przy tak apokaliptycznej wizji. Twierdzą raczej, że tradycyjny wzorzec mężczyzny to jedna z możliwości.