System edukacji w wersji od czasów, gdy powstawał, ma się nieźle i jest utopią w rzeczywistym świecie. Jest też ostatnim miejscem, w którym bardzo wielu dorosłych chciałoby wykonywać „swoje obowiązki służbowe”, a tym bardziej rozwijać się, przygotowywać do ważnych zdarzeń z dalszego życia. Trudno ponadto przewidzieć skutki, jakie przestarzałe metody kształcenia przyniosą w rzeczywistości, w której będą funkcjonowali współcześni uczniowie.