Niektórzy nie wyobrażają sobie bez nich zimowego jadłospisu. Bo kiedy rodzima ziemia nie wydaje obfitych plonów, a w spiżarni ostały wyłącznie warzywa korzenne i suszone owoce (ile ich można jeść?!), kusi by sięgnąć do zamrażarki po odrobinę „smaków lata”.