Dla każdego rodzica narodziny dziecka to życiowa rewolucja. Ale dla tego, który w całym swoim życiu „przed dzieckiem” kochał aktywność fizyczną i nie wyobrażał sobie weekendu bez maratonu, triathlonu bądź czegokolwiek, co wywołałoby przypływ adrenaliny, to rewolucja na podwójną skalę. Bo jak zrobić codzienną, poranną przebieżkę po parku, gdy ma się w domu maluszka?